
1 stycznia 2026 r. mieliśmy obudzić się w nowej rzeczywistości prawnej, w której to nie niezawisły sąd, lecz organ administracji miał jednostronnie decydować o tym, czy w danym przypadku istnieje stosunek pracy pomiędzy stronami. Tymczasem 2 stycznia dowiedzieliśmy się, że w sposób niespodziewany premier Donald Tusk wycofał z prac legislacyjnych swojego rządu projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PiP)1, który przeszedł uprzednio pozytywnie przez Stały Komitet Rady Ministrów w dniu 4 grudnia 2025 r.2

1 M. Kaźmierczak, Tusk zatrzymuje reformę PIP. Projekt wraca do resortu pracy, https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/10612473,tusk-zatrzymuje-reforme-pip-projekt-wraca-do-resortu-pracy.html [dostęp:
8 stycznia 2026 r.].
2 https://www.gov.pl/web/rodzina/reforma-panstwowej-inspekcji-pracy-staly-komitet-rady-ministrow-jest-za [dostęp: 8 stycznia 2026 r.].
Na wstępie warto zaznaczyć, że sam projekt miał trzy wersje, spośród których dwie z nich, odpowiednio z dnia 1 września 2025 r.[1] oraz z dnia 4 listopada 2025 r.[2]
(dalej: projekt z 4 listopada ub. r.), doczekały się gruntownej krytyki ze strony zarówno Rządowego Centrum Legislacji, innych resortów[3], jak i organizacji pracodawców[4]. Koronnym argumentem Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS), podawanym w uzasadnieniu projektu[5], była realizacja kamieni milowych (A71G oraz A72G) w ramach reformy A.4.7 „Ograniczenie segmentacji rynku pracy”, zawartej w Krajowym Planie Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO), która powinna być zakończona w całości do 30 czerwca 2026 r. Sama reforma PiP i Kodeksu pracy miała zaś zostać zrealizowana do końca 2025 r.[6] Niezależnie zatem od tego, że w konsekwencji decyzji premiera projekt wraca do MRPiPS w celu gruntownej korekty, najprawdopodobniej wróci do nas jak bumerang, ponieważ rządowi będzie zależało na realizacji wyżej wymienionych aspektów KPO.
Kluczowe aspekty projektowanych zmian
Zgodnie z projektowanym przepisem nowego art. 11 pkt 7a ustawy z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy[7] właściwe organy PiP miały uzyskać nowe uprawnienie w postaci stwierdzania istnienia stosunku pracy w sytuacji, kiedy zawarto umowę cywilnoprawną lub osoba faktycznie świadczy pracę za wynagrodzeniem w warunkach, w których zgodnie z art. 22 § 1 ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. –
Kodeks pracy powinna być zawarta umowa o pracę[8]. I to niewątpliwie pierwsza i najważniejsza kość niezgody, ponieważ to, o czym na dzień pisania tego artykułu rozstrzyga niezawisły sąd pomiędzy dwiema stronami związanymi nazwanym stosunkiem umownym, jutro miało wejść w zakres jednostronnego uznania organu administracyjnego. Ale to nie wszystko, ponieważ na podstawie kolejnego nowego przepisu – art. 33a ust. 3 wyżej wymienionej ustawy o PiP[9], okręgowy inspektor pracy (OIP) miał uzyskać możliwość stwierdzania istnienia stosunku pracy w drodze decyzji administracyjnej za okres sięgający maksymalnie aż trzy lata wstecz, licząc od dnia wszczęcia postępowania w sprawie. Wątpliwości natury konstytucyjnej i naruszenia zakazu obowiązywania prawa wstecz nasuwały się same w tym przypadku.
Projekt z 4 listopada ub. r. przewidywał również w nowym przepisie art. 34 ust. 2e wyżej wymienionej ustawy o PiP natychmiastową wykonalność takiej decyzji OIP w zakresie skutków, jakie przepisy prawa pracy wiążą z nawiązaniem stosunku pracy od dnia jej doręczenia pracodawcy, przy czym nie wstrzymywałoby wykonania tej decyzji ani wniesienie odwołania, ani wniesienie skargi do sądu. Co więcej, pracodawca już od dnia doręczenia takiej decyzji musiałby oczywiście odpowiednio zastosować się również do wszystkich wymogów na gruncie przepisów prawa podatkowego, ubezpieczeń społecznych i ubezpieczenia zdrowotnego oraz obowiązkowych wpłat na fundusze, o których mowa w odrębnych przepisach (art. 34 ust. 2f projektu z 4 listopada ub. r.).
Innymi słowy, jak wskazuje na to np. stanowisko ZPP
z 24 listopada 2025 r., wejście w życie wyżej opisanych rozwiązań mogłoby prowadzić do paraliżu rozliczeń podatkowych i składkowych, konieczności prowadzenia „podwójnych ewidencji”, ryzyka powstania zaległości lub nadpłat trudnych do skorygowania, powstawania masowych sporów sądowych oraz załamania modelu organizacyjnego w przedsiębiorstwach[10].
Niewystarczające środki odwoławcze
Pracodawcy miało służyć odwołanie od wyżej wymienionej decyzji OIP do Głównego Inspektora Pracy (GIP), który to GIP miał mieć również możliwość uchylenia rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji (projektowany art. 34 ust. 5a–5d ustawy o PiP), jeżeli uznałby, że natychmiastowe wykonanie decyzji mogłoby spowodować istotne i nieodwracalne skutki dla pracodawcy lub osoby, której praw i obowiązków dotyczy. Z kolei od decyzji GIP stronie miało przysługiwać odwołanie na zasadach określonych w nowym postępowaniu specjalnym, które miało zostać wprowadzone do Kodeksu postępowania cywilnego na mocy przepisów art. 477 (7b–7g) k.p.c., na którego wniesienie strona miałaby miesięczny termin.
Rzeczywistość prowadzenia spraw procesowych przed polskimi sądami pokazuje, że trwanie tak skonstruowanej procedury odwoławczej przez 2–3 lata nie byłoby niczym nadzwyczajnym, podczas gdy wszystkie konsekwencje wyżej wymienionej decyzji OIP oraz rygoru jej natychmiastowej wykonalności (tj. na gruncie prawa pracy, prawa podatkowego, prawa ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych), włącznie z retroakcją przepisów do trzech lat wstecz, spoczywałyby na barkach wyłącznie osoby „zatrudniającej”. Czasami mogłoby to się odbyć również wbrew wyraźnej woli obydwu stron, którym tzw. stosunek B2B jak najbardziej odpowiadałby we wzajemnej współpracy, a jedynie OIP miałby swoje zdanie odmienne co do kwalifikacji prawnej ich stosunku wzajemnego.
Podsumowanie
Projekt z 4 listopada ub. r. wprowadzał również zmiany potrzebne do rzeczywistej realizacji kamieni milowych KPO, takie jak np. umożliwienie wymiany danych pomiędzy PiP, Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administracją Skarbową na potrzeby prowadzonych kontroli czy możliwość przeprowadzania przez PiP kontroli zdalnych, elektroniczna forma protokołów kontroli, które zasadniczo nie budziły wątpliwości, jednak zostały niejako przysłonięte przez wyżej wymienione uprawnienia OIP w zakresie stwierdzania istnienia stosunku pracy i wszystkie związane z tym konsekwencje. Ostatecznie 6 stycznia br. premier Donald Tusk oświadczył, że prace nad przepisami o PiP nie będą kontynuowane i sprawę uważa za zamkniętą[11].
[1] https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153003/13153004/dokument734846.pdf [dostęp: 8 stycznia 2026 r.].
[2] Projekt ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw (UD283), KRM-0610-235-25.zip, dostępny w punkcie 9 na stronie: https://legislacja.gov.pl/projekt/12401602/katalog/13153040#13153040 [dostęp: 8 stycznia 2026 r.].
[3] Por. G.J. Leśniak, Zmiany w ustawie o PIP pod ostrzałem przedsiębiorców i resortów, https://www.prawo.pl/kadry/uwagi-do-zmian-w-ustawie-o-pip-najpowazniejsze-zastrzezenia,535707.html [dostęp: 8 stycznia 2026 r.].
[4] Zob. np. stanowisko Związku Przedsiębiorców i Pracodawców (ZPP), https://zpp.net.pl/wp-content/uploads/2025/12/Stanowisko-ZPP_druk-nr-UD283-PIP.pdf [dostęp: 3 stycznia 2026 r.].
[5] Uzasadnienie, https://legislacja.gov.pl/docs//2/12401602/13153003/13153004/dokument734847.pdf [dostęp: 3 stycznia 2026 r.].
[6] Ibidem.
[7]Ustawa z dnia 13 kwietnia 2007 r. o Państwowej Inspekcji Pracy (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 1712 z późn. zm.).
[8] Projekt z 4 listopada ub. r.
[9] Ibidem.
[10] Stanowisko ZPP, s. 3.
[11] Ł. Dobrzyński, Tusk rezygnuje z reformy PIP: „Sprawa jest zamknięta”, https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/kraj/artykuly/10614538,tusk-rezygnuje-z-reformy-pip-sprawa-jest-zamknieta.html [dostęp: 8 stycznia 2026 r.].























