Przegląd prasy pod ostrzałem

0

W orzeczeniu z sierpnia tego roku Sąd Najwyższy postawił granicę firmom zajmującym się wykonywaniem komercyjnych przeglądów prasy w zakresie wykorzystywania w ich działalności cudzych utworów objętych ochroną prawnoautorską. 

Świadczenie usług monitoringu mediów, czyli tzw. press clipping, na stałe wpisało się w dzisiejszy model biznesowy, będąc często dużym ułatwieniem w funkcjonowaniu wielu podmiotów. Także Sąd Najwyższy w swoim orzeczeniu wskazał, że rzeczywiście możemy już mówić o wykształceniu się gatunku prasowego, jakim jest przegląd prasy – ale pod pewnymi warunkami. 

Spór, który trafił aż przed Sąd Najwyższy i w związku z którym zapadło omawiane orzeczenie, toczy się już od kilku lat między wydawcą „Dziennika Gazety Prawnej” – wydawnictwem Infor Biznes – a spółką Press-Service Monitoring Mediów z Poznania, która jest jednym z dwóch największych w Polsce podmiotów oferujących usługi press clippingu. Wydawca gazety domagał się przed sądem m.in. publicznego przyznania, że pozwana spółka korzystała bezprawnie z kilkudziesięciu tekstów, a także usunięcia ich z baz oraz niepowielania i nierozpowszechniania następnych. W przeglądach prasy pozwanej spółki zamieszczane były fragmenty lub całe artykuły prasowe, dzięki czemu jej odbiorcy mogli zapoznawać się z ich treścią bez konieczności kupowania gazety.

Sądy obu instancji uznały powództwo wydawcy za niezasadne, powołując się na dozwolony użytek chronionych utworów i w jego ramach na tzw. prawo cytatu, o którym mowa w art. 29 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z tą regulacją wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całość urywki rozpowszechnionych utworów oraz rozpowszechnione utwory plastyczne, fotograficzne lub drobne utwory w całości, w zakresie uzasadnionym celami cytatu, takimi jak wyjaśnianie, polemika, analiza krytyczna lub naukowa, nauczanie, lub prawami gatunku twórczości. Od niekorzystnego orzeczenia powód wniósł skargę kasacyjną.

ABY KORZYSTAJĄCY Z CYTATU MÓGŁ POWOŁYWAĆ SIĘ NA PRAWO CYTATU, CYTOWANIE CZY PRZEGLĄD PRASY MA MIEĆ TWÓRCZY CHARAKTER I NIE MOŻE NARUSZAĆ INTERESÓW TWÓRCÓW I SZERZEJ WŁAŚCICIELI UTWORÓW.

Sąd Najwyższy nie zgodził się ze stanowiskiem sądów rozpoznających sprawę i przekazał ją do ponownego rozpoznania sądowi apelacyjnemu w Poznaniu. W wygłoszonym uzasadnieniu orzeczenia zwrócono uwagę, że sam zbiór artykułów uporządkowany według klucza, a tworzony w ramach przeglądów prasy, nie mieści się w granicach dozwolonego użytku i może nie być odrębnym gatunkiem twórczości. Co podkreślano – aby przegląd prasy był utworem, musi stanowić przedstawienie utworów (artykułów), w którym istnieje myśl twórcza autora kierującego się określoną ideą; istotne są także kryteria doboru artykułów. Jeśli więc okaże się, że przegląd prasowy nie jest odrębnym gatunkiem twórczości, to nie ma w ogóle mowy o dozwolonym użytku, a tym samym o powoływaniu się na prawo cytatu. – Aby korzystający z cytatu mógł powoływać się na prawo cytatu, cytowanie czy przegląd prasy ma mieć twórczy charakter i nie może naruszać interesów twórców i szerzej właścicieli utworów. Z pewnością prawa te narusza publikowanie całych tekstów choćby pod szyldem przeglądów prasy. Takie praktyki uderzają też w interesy finansowe twórców (właścicieli utworów), gdyż kupujący taki „automatyczny” przegląd prasy nie kupią czy nie zaprenumerują gazet, co uderza w wydawców – powiedziała w uzasadnieniu sędzia Sądu Najwyższego Katarzyna Tyczka-Rote.Wyrok Sądu Najwyższego z 9 sierpnia to nie pierwsze orzeczenie w sprawie press clippingu, ale, jak wskazują specjaliści, ze względu na swą jednoznaczność i rangę może mieć dla branży prasowej fundamentalne znaczenie. – Myślę, że to orzeczenie jest bardzo istotne dla praktyki stosowania instytucji dozwolonego użytku przede wszystkim dlatego, że określiło jasno ramy interpretacji art. 35 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych mówiącego o tym, że dozwolony użytek nie może naruszać normalnego korzystania z utworu lub godzić w słuszne interesy twórcy – mówi radca prawny Marcin Mioduszewski z Markiewicz & Sroczyński Kancelaria Radców Prawnych, pełnomocnik wydawnictwa Infor Biznes. – Patrząc szerzej, jest to kolejny element istotnego orzecznictwa w sprawie prawa cytatu, który przede wszystkim wyjaśnia tę newralgiczną przesłankę „praw gatunku twórczości”, która – jak pokazało także to postępowanie – może być w sposób zupełnie nieuprawniony interpretowana rozszerzająco (wyrok Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2019 r., II CSK 7/18).