Przebieg procesu po nowelizacji kodeksu postępowania cywilnego

0

Ustawa z 4 lipca 2019 r. o zmianie Kodeksu postępowania cywilnego oraz niektórych innych ustaw1(dalej: nowelizacja) wprowadza istotne zmiany w zakresie procedury cywilnej. Część nowych przepisów stanowi już obowiązujące prawo2, znakomita większość zacznie obowiązywać od 7 listopada, natomiast zmiany dotyczące elektronicznego postępowania upominawczego (e.p.u.) wejdą w życie 7 lutego 2020 r.

Z uwagi na duży zakres nowelizacji warto najpierw spojrzeć na najważniejsze z punktu widzenia praktyki procesowej przepisy intertemporalne, w których czytamy m.in., że w sprawach wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie nowelizacji zachowują moc czynności dokonane zgodnie z przepisami, w brzmieniu dotychczasowym[1][2][3]. Z kolei do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie nowelizacji w zakresie k.p.c. oraz ustawy o dochodzeniu roszczeń w postępowaniu grupowym stosuje się nowe przepisy[4]. Ustawodawca doprecyzował również, że do rozpoznania środków odwoławczych wniesionych i nierozpoznanych przed dniem wejścia w życie nowelizacji stosuje się przepisy k.p.c. w brzmieniu dotychczasowym[5].

Dalej znajdujemy rozwiązania szczególne dotyczące spraw pozostających w zawieszeniu na dzień wejścia w życie nowelizacji, które sądy mają, co do zasady, umorzyć w określonych przypadkach, oraz przepis, w myśl którego nowe reguły dotyczące kosztów procesu (możliwość ich zasądzenia wraz z odsetkami oraz nałożenia na stronę obowiązku zwrotu kosztów w części wyższej niż nakazywałby to wynik sprawy z uwagi na nieusprawiedliwione niestawiennictwo w sądzie lub na posiedzeniu mediacyjnym) stosuje się w postępowaniach wszczętych po dniu wejścia w życie nowelizacji[6].

Jeżeli chodzi o sprawy wszczęte i niezakończone przed wejściem w życie nowelizacji, które w myśl przepisów k.p.c. i prawa o ustroju sądów powszechnych w brzmieniu dotychczasowym podlegałyby rozpoznaniu w postępowaniu w sprawach gospodarczych, nie stosuje się przepisów o tym postępowaniu[7]

Podobnie, jeśli chodzi o sprawy rozpoznawane przed wejściem w życie nowelizacji w postępowaniu nakazowym oraz w e.p.u.[8], lub w których został wydany nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym, do czasu zakończenia postępowania w danej instancji podlegają rozpoznaniu zgodnie z przepisami w brzmieniu dotychczasowym[9]. Dodatkowe odrębności znajdziemy w przypadku postępowań nakazowych, w których powód wniósł o wydanie nakazu zapłaty wyłącznie na podstawie dokumentów określonych w dotychczasowym art. 485 § 3 k.p.c.[10], spraw o roszczenia z tytułu niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową sprzedaży konsumenckiej[11].

Organizacja postępowania 

O tym, jak teraz będzie wyglądał proces, stanowi nowy rozdział w k.p.c. zatytułowany „Organizacja postępowania” (art. 205(1)– 205(12) k.p.c.). Począwszy od odpowiedzi na pozew, wszelkie pisma przygotowawcze mogą być składane na podstawie zarządzenia przewodniczącego i w oznaczonym przez niego terminie. Jeżeli pismo zostanie złożone bez zarządzenia przewodniczącego lub po upływie wyznaczonego przez niego terminu, podlega zwrotowi. Zwrot nastąpi zarządzeniem przewodniczącego (zob. art. 205(1) § 2 k.p.c., art. 205(3) § 5 k.p.c.). Powód będzie informowany o zarządzeniu doręczenia pozwu pozwanemu (art. 205(1) § 1 k.p.c.). Z kolei wniesienie odpowiedzi na pozew to obowiązek pozwanego, któremu przewodniczący wyznaczy w tym celu termin sądowy nie krótszy niż dwa tygodnie.

Pisma przygotowawcze zostały zarezerwowane dla spraw szczególnie zawiłych, przy czym zgodnie z art. 205(3) § 2 k.p.c. przewodniczący może zobowiązać stronę, by w piśmie przygotowawczym podała wszystkie twierdzenia i dowody istotne dla rozstrzygnięcia sprawy pod rygorem utraty prawa do ich powoływania w toku dalszego postępowania (z czego sprawni przewodniczący mogą skwapliwie korzystać). Inaczej sąd je pominie, chyba że strona uprawdopodobni, iż ich powołanie w piśmie przygotowawczym nie było możliwe albo że potrzeba ich powołania wynikła później. Na uwagę zasługuje również przepis art. 210 § 2 k.p.c., w myśl którego każda ze stron jest zobowiązana do złożenia oświadczenia co do twierdzeń strony przeciwnej dotyczących faktów, w tym do wyszczególnienia faktów, którym zaprzecza. Powinno to skutecznie ukrócić niewłaściwą i obstrukcyjną, lecz w dalszym ciągu stosowaną przez niektórych pełnomocników taktykę procesową zawierającą się w stwierdzeniu, że „pozwany zaprzecza wszystkim twierdzeniom powoda, poza tymi wprost przyznanymi”.

W nowym stanie prawnym modelowe postępowanie zwykłe będzie wyglądało tak, że po złożeniu odpowiedzi na pozew, a także gdy odpowiedź na pozew nie została złożona, ale wyrok zaoczny nie został wydany, przewodniczący wyznaczy posiedzenie przygotowawcze, którego termin powinien przypaść nie później niż dwa miesiące po dniu złożenia odpowiedzi na pozew albo ostatniego pisma przygotowawczego (art. 205(4) § 1 i 2 k.p.c.). Jest to jednak wyłącznie termin instrukcyjny, nieobwarowany żadną sankcją, choć dający stronom kolejny argument przy składaniu skargi na naruszenie prawa strony do rozpoznania sprawy w postępowaniu sądowym bez nieuzasadnionej zwłoki. 

Posiedzenie przygotowawcze (odbywane według przepisów o posiedzeniu niejawnym!) ma na celu rozwiązanie sporu od razu, a jeśli to się nie uda, wówczas sporządzony zostanie z udziałem stron plan rozprawy (art. 205(5) § 1 k.p.c.). Strony i ich pełnomocnicy mają obowiązek wziąć w nim udział. Nieobecność na nim nikomu nie będzie się opłacała – dla powoda, który nie zawnioskuje o jego przeprowadzenie bez swojego udziału, będzie to oznaczało umorzenie postępowania wraz z rozstrzygnięciem o kosztach jak przy cofnięciu pozwu (art. 205(5) § 4 i 5 k.p.c.). Natomiast nieobecny pozwany nie tylko nie weźmie udziału w tworzeniu planu rozprawy, lecz także będzie nim związany w dalszym toku postępowania (art. 205(5) § 6 k.p.c.). Na posiedzeniu przygotowawczym przewodniczący ma ustalić ze stronami przedmiot sporu i wyjaśnić stanowiska stron, także w aspektach prawnych, a jednocześnie przepisy stanowią wprost, że przewodniczący powinien skłaniać strony do pojednania (art. 205(6) k.p.c.). Nowe przepisy wyraźnie wzmacniają i doprecyzowują ogólną zasadę postępowania cywilnego z art. 10 k.p.c., zgodnie z którą sąd dąży na każdym jego etapie do ugody, umożliwiając sędziom wykorzystanie takich narzędzi jak wspólne poszukiwanie ugodowych sposobów rozwiązania sporu, wspieranie stron w formułowaniu propozycji ugodowych oraz, co wydaje się szczególnie istotne, wskazywanie sposobów i skutków rozwiązania sporu, w tym skutków finansowych.

Nowa rola sędziego 

Po złożeniu pierwszych pism w sprawie sprawny przewodniczący wezwie pełnomocników do swojego gabinetu i wprost powie im, co myśli: kto gdzie ma mocne argumenty, a gdzie słabe, oraz w zależności od tego, co usłyszy podczas takiego posiedzenia, na gorąco może informować o spodziewanym wyniku sprawy. Być może część spraw, które obecnie rozwiązywane są polubownie w trakcie negocjacji odbywających się w kancelariach, będzie rozstrzygnięta ugodowo na zapleczach sądów, gdzie sędzia będzie kimś więcej niż moderatorem dyskusji. Oczywiście wszystko będzie zależało od praktyki prawników wykorzystujących nowe narzędzia w k.p.c., natomiast nie ulega wątpliwości, że różni sędziowie będą inaczej interpretować dyspozycje przepisów o „skłanianiu stron do pojednania” i „wskazywania skutków rozwiązania sporu”. 

Co do samego planu rozprawy to warto zauważyć kilka korzyści wypływających z obowiązku jego sporządzenia. Po pierwsze nie ma mowy o dobrym zarządzaniu czymkolwiek (w tym np. sprawą sądową), jeśli się odpowiednio wcześniej nie zaplanuje określonych działań. Stąd też ustawowy wymóg planowania przez sędziów przebiegu każdej sprawy czysto teoretycznie zwiększa prawdopodobieństwo sprawniejszego prowadzenia sporów sądowych i częstszego ich rozwiązywania na drodze polubownej. Po drugie bez wątpienia zwiększy się przewidywalność przebiegu postępowań sądowych, na czym skorzystać powinni wszyscy: sąd, strony oraz ich pełnomocnicy. Do tej pory w rozmowie z klientem zapytani o dalsze losy sprawy mogliśmy jedynie przewidywać przebieg danego procesu w zależności od różnych zmiennych (np. terminów funkcjonujących w danym sądzie i jego organizacji pracy, aktywności procesowej drugiej strony) i roztaczać przed klientami hipotetyczny rozwój wypadków. W nowym stanie prawnym będziemy mogli m.in. współtworzyć wraz z naszymi klientami i przewodniczącym składu sędziowskiego szczegółowy kalendarz terminów posiedzeń i innych czynności w sprawie, współdecydować o kolejności i terminie przeprowadzania dowodów oraz roztrząsania wyników postępowania dowodowego, jak również wskazywać termin zamknięcia rozprawy lub ogłoszenia wyroku (art. 205(9) § 2 k.p.c.). Oczywiście nawet najlepsze przepisy dotyczące przebiegu postępowania nie spowodują, że nagle w najbardziej obciążonych pracą sądach przybędzie nowych etatów sędziowskich, rozładuje się obecny nawał spraw i rzeczywiście w każdej sprawie będziemy mogli spodziewać się wyznaczenia terminu posiedzenia przygotowawczego w dwa miesiące po złożeniu pozwu. Nowa organizacja postępowania cywilnego niesie jednak ze sobą pewien potencjał możliwości, który w sprawnych sędziowskich rękach może odchudzić niektóre referaty.


[1]  Dz.U. z 2019 r., poz.1460 t.j.

[2]  Wszystkie wymienione w art. 17, pkt 1 nowelizacji, http://prawo.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU20190001469/O/D20191469.pdf.

[3]  Ibidem, art. 9, ust. 1.

[4]  Ibidem, art. 9, ust. 2.

[5]  Ibidem, art. 9, ust. 4.

[6]  Ibidem, art. 9, ust. 6.

[7]  Ibidem, art. 10.

[8]  Jeśli chodzi o e.p.u., zob. również art. 12, op. cit.

[9]  Ibidem, art. 11, ust. 1.

[10]  Ibidem, art. 11, ust. 2.

[11]  Ibidem, art. 13.