Sukces zawsze jest celem, do którego się dąży

0
Plan programu "Milionerzy"fot.: Cezary Piwowarski/TVN na zdjeciu: Hubert Urbanski

Rozmowa z MARCINEM KOTEM, radcą prawnym Okręgowej Izby Radców Prawnych w Lublinie, który wygrał 500 tys. zł w programie telewizyjnym „Milionerzy”.

MARCIN KOT 

ma 29 lat, pochodzi z Tarnowa. Z Lublinem jest związany od 10 lat – ukończył studia na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim oraz aplikację radcowską w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Lublinie. Zawód radcy prawnego wykonuje od czerwca 2018 r. W wolnych chwilach dużo czyta i zgłębia wiedzę na temat… kotów.

fot. Milionerzy/TVN

 Skąd pomysł na udział w programie „Milionerzy”? 

Program „Milionerzy” śledziłem, jeszcze będąc dzieckiem, czyli od czasów premiery polskiej edycji teleturnieju ponad 20 lat temu. Wielokrotnie przesyłałem swoje zgłoszenia do udziału w nim, niestety bez odzewu ze strony producentów. W październiku 2019 r. postanowiłem dać sobie jeszcze jedną szansę na przesłanie kolejnego zgłoszenia, głównie po to, aby zakończyć dociekania rodziny i znajomych, którzy ciągle wypytywali mnie, kiedy wystąpię w „Milionerach”. Sam udział w programie z mojej perspektywy był bardzo stresującym doświadczeniem. Wystarczy powiedzieć, że dopiero po kilku dniach byłem w stanie w pełni przypomnieć sobie przebieg nagrania. Muszę przyznać, że skala realizacji programu, a zwłaszcza liczba osób zaangażowanych w proces produkcji, zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Sporym zaskoczeniem było także to, że w Polsce produkowane są włoska i hiszpańska edycja. Muszę pochwalić całą obsługę programu za to, że dba, aby uczestnicy jak najmniej stresowali się w czasie nagrania. Hubert Urbański jest bardzo doświadczonym prezenterem telewizyjnym, z wyczuciem podchodzi do uczestników, a w przerwach pomiędzy nagraniami ma doskonały kontakt ze znajdującą się w studio widownią. Nie chcę natomiast oceniać poziomu pytań, ponieważ zdaję sobie sprawę, że wiele zależy od łutu szczęścia. Gdy oglądam „Milionerów”, często mam wrażenie, że z łatwością odpowiedziałbym na pytania za 250 lub 500 tys. zł, a czasami nie poradziłbym sobie z pytaniem za gwarantowany 1 tys.  zł.

Czy ma pan już plany, na co wydać wygraną?

Ze względu na wysokość wygranej zdecydowałem, że dysponowanie nią będzie poprzedzone dłuższym okresem namysłu. Jednak mogę chyba zaryzykować stwierdzenie, że plany obejmą podróż do Australii, pokrycie kosztów planowanych już wcześniej studiów podyplomowych, inwestycję we własną działalność radcy prawnego oraz prezent dla moich rodziców w związku z okrągłą rocznicą zawarcia związku małżeńskiego.

Co się zmieniło w pana życiu po wygranej w „Milionerach”?

Jako pierwszą zmianę mogę z pewnością wskazać, że do tej pory nie zdarzyło mi się raczej udzielać wywiadów, może poza przypadkową sondą uliczną dla audycji radiowej. Nie doświadczyłem jeszcze jakichś szczególnych zmian 
w swoim życiu i chyba dochodzę do wniosku, że jakieś nagłe zmiany nie są wcale potrzebne.

Dlaczego wybór zawodu radcy prawnego?  

Od momentu rozpoczęcia studiów interesowałem się zawodem radcy prawnego. Dzięki starszemu koledze mogłem na bieżąco poznawać przebieg aplikacji radcowskiej oraz sam proces nauki zawodu. Kolejne lata edukacji jedynie utwierdzały mnie w wyborze przyszłej ścieżki zawodowej, która prowadziła przez aplikację radcowską zakończoną pozytywnym wynikiem egzaminu radcowskiego.

Jakimi dziedzinami prawa jest pan szczególnie zainteresowany, pracując w zawodzie radcy prawnego, i dlaczego? 

W związku z wykonywaną pracą w Biurze Nadzoru Właścicielskiego Urzędu Miasta Lublina moje obecne zainteresowania zawodowe związane są z bieżącym funkcjonowaniem spółek kapitałowych. Interesują mnie także zagadnienia związane z umową najmu lokalu mieszkalnego oraz szeroko pojętym tzw. prawem lokatorskim. Od czasów studenckich moje szczególne zainteresowanie budzi także prawo rodzinne.

Czym jest dla pana sukces w zawodzie radcy prawnego?

Sukces utożsamiam przede wszystkim z satysfakcją z wykonywanej pracy radcy prawnego oraz zadowoleniem osób, na rzecz których świadczy się pomoc prawną, z otrzymywanych usług. Uważam, że niezależnie od skali dotychczasowych osiągnięć sukces zawsze jest celem, do którego się dąży, i nie można jednoznacznie określić, że w danym momencie się go osiągnęło.

A prywatnie jakie ma pan hobby, jak lubi pan spędzać wolny czas? 

Jestem typem domatora, co nie oznacza, że stronię od jakiejkolwiek aktywności fizycznej, zwłaszcza pływania i jazdy na rowerze.Uważam się za mola książkowego, czytam bardzo dużo literatury o szerokim przekroju tematycznym i gatunkowym, w szczególności preferuję reportaże z serii wydawniczej Wydawnictwa Czarne oraz literaturę science fiction. Podobnie jak mój dziadek i ojciec zajmuję się hodowlą ozdobnych ptaków egzotycznych, jestem też wielkim miłośnikiem kynologii, zwłaszcza w zakresie ras psów. Od wielu lat z zamiłowaniem odwiedzam wystawy oraz śledzę informacje dotyczące tej dziedziny. A ponieważ nazwisko zobowiązuje, staram się uzyskać podstawy wiedzy na temat kotów, chociaż doszedłem do wniosku, że poznanie tych stworzeń to jednak czyn z gatunku niemożliwych. 

Rozmawiała Ewa Urbanowicz

PYTANIE ZA 0,5 MLN ZŁ:

Kto w 1984 r. zaprojektował Tetris, grę polegającą na układaniu spadających klocków tak, by pasowały do siebie, tworząc poziome linie w zamkniętej przestrzeni?

A. Jeden Rosjanin

B. Dwaj Albańczycy

C. Trzej Chińczycy

D. Czterej Hindusi

Mecenas Kot nie miał żadnych wątpliwości, że poprawna jest odpowiedź A. Jeden Rosjanin

PYTANIE ZA 1 MLN ZŁ BRZMIAŁO:

Każda barwa składowa światła białego rozchodzi się w ciałach przezroczystych z inną prędkością. Największą prędkość ma:

A. Czerwona

B. Pomarańczowa

C. Żółta

D. Fioletowa

Niestety na to pytanie mecenas Kot nie znał odpowiedzi i nie mógł skorzystać już z kół ratunkowych, bo wykorzystał je wcześniej. Pan Marcin postanowił więc się wycofać, zachowując 500 tys. zł. Serdecznie gratulujemy wygranej! A dla porządku informujemy, że poprawna odpowiedź to A. Czerwona.