Jaka jest prawda o aplikacji

0

Tak już bywa, że od czasu do czasu ktoś postanawia zbić publiczny kapitał i zaatakować prawnicze zawody. Zwykle wykorzystuje się do tego niezadowolenie aplikantów skumulowane w twierdzeniu, że przecież „ta aplikacja jest do niczego”.

Jak jest naprawdę? Walka ze stereotypami bywa trudna. Niekiedy beznadziejna. Jednak trzeba ją prowadzić. Takim stereotypem, typowym dla naszego otoczenia, jest właśnie atakowanie radcowskiej/adwokackiej aplikacji. 

Jaka jest prawda? Proszę. Zacznę nietypowo, od statystyki. Samorząd radców prawnych przeprowadził 1,2 tys. anonimowych ankiet wśród aplikantów. Biorąc pod uwagę liczbę prawie 6 tys. aplikantów, jest to niewątpliwie najszersza obecnie baza danych o aplikacji. Podam kilka faktów z tego badania: 

Jak ocenia Pani/Pan instytucję patronatu w skali od 1 do 6, gdzie 1 oznacza ocenę niedostateczną, a 6 celującą. 49% badanych oceniło na 4 i wyżej. 

Jak ocenia Pani/Pan trudność aplikacji radcowskiej w porównaniu ze studiami na wydziale prawa: 57% ankietowanych oceniło, że aplikacja jest trudniejsza.

Czy zajęcia na aplikacji wymagają od Pani/Pana poświęcenia dużo czasu na naukę? Niemal 62% odpowiedziało, że tak.

62% aplikantów oceniło, że aplikacja to najlepsza droga do zawodu radcy prawnego. Na pozaaplikacyjną ścieżkę wskazuje jedynie 10% (reszta nie ma zdania). 

Kolejne 67% aplikantów autorytatywnie stwierdziło, iż gdyby jeszcze raz miało podjąć decyzję o wyborze drogi dojścia do zawodu radcy prawnego, to wybrałoby… tak, tak, aplikację radcowską. 

O czym to świadczy? O tym, że aplikanci radcowscy to dojrzali ludzie. Nie mają nabożnego stosunku do szkolenia, ale traktują je jako jedyną, rozsądną i profesjonalną drogę do zawodu. 

Tak dla przykładu podam, że odsetek aplikantów, którzy w tym roku w izbie poznańskiej zdali egzamin, wynosi 99,02%, czyli nie zdała jedynie jedna osoba, co stanowi 0,98% zdających. Spośród osób, które ukończyły aplikację przed 2018 r. i wcześniej, do egzaminu przystąpiło 20. Z tego zdało 15 – proporcja 75% do 25%. Zaś ten sam współczynnik dla tych, którzy nie odbywali aplikacji, kształtuje się na poziomie 66,7% do 33,3%. Do egzaminu podeszły 24 osoby, z czego wynik pozytywny uzyskało 16, a negatywny 8 osób. Przy czym do 22 marca wśród 16 osób, które uzyskały pozytywny wynik, było 5, które korzystając z przepisów, skróciły o rok aplikację i wcześniej podeszły do egzaminu radcowskiego, czyli w dużej części przeszły szkolenie aplikanta radcowskiego. Cyfry nie kłamią. Aplikacja doskonale przygotowuje do państwowego egzaminu. I najlepiej ze wszystkich ścieżek przygotowuje również do wykonywania radcowskich obowiązków. 

Radowska aplikacja nieustannie ewoluuje. Ostatnia zmiana w regulaminie aplikacji zgodnie z uchwałą Krajowego Zjazdu z listopada 2016 r. miała miejsce w czerwcu ub.r. z datą wejścia w życie od 1 stycznia 2019 r. 

Owe zmiany ukierunkowane są na zwiększenie praktyczności aplikacji. Przyjmujemy, że ewentualne zajęcia wyrównawcze z posiadanej wiedzy teoretycznej (którą powinien mieć aplikant jako magister prawa jeszcze przed aplikacją) musi nadrobić we własnym zakresie. Dlatego też, realizując wspomnianą uchwałę KRRP w części dotyczącej wprowadzenia zajęć z tzw. kompetencji miękkich, przyjęto, że zostanie wprowadzonych łącznie 48 godzin zajęć z umiejętności miękkich. Zajęcia te dotyczą takich elementów jak komunikacja, sztuka prezentacji i przekonywania, retoryka i erystyka, etykieta wykonywania zawodu, elementy negocjacji i reprezentacji strony w postępowaniu mediacyjnym, psychologiczne aspekty pracy prawnika oraz marketing usług prawnym. Sylabusy dotyczące tych zagadnień przygotowali eksperci z tych dziedzin.

W ramach zmian dotyczących ograniczenia zajęć w formie wykładów konwersatoryjnych na rzecz zajęć o charakterze warsztatowo-ćwiczeniowym i praktycznym prowadzono w programie aplikacji „I. Postanowienia ogólne” zapis o brzmieniu: „Każda z Izb może, w ramach realizacji minimalnego wymiaru zajęć określonego w programie aplikacji, zwiększać wymiar zajęć w formie ćwiczeń w stosunku do wymiaru określonego w programie aplikacji”. Zapis umożliwi każdej z izb podjęcie decyzji o ewentualnym zwiększeniu liczby godzin zajęć w formie ćwiczeń, zmniejszając tym samym liczbę zajęć w formie wykładów konwersatoryjnych, w zależności od możliwości organizacyjnych i finansowych danej izby.

Należy jeszcze pamiętać, iż od tego roku możliwe jest zdawanie egzaminów kolokwialnych za pomocą komputerów dzięki sfinansowanej przez KRRP na potrzeby izb aplikacji działającej jak na egzaminie końcowym. Jaka jest zatem aplikacja radcowska? Doskonała? Nie… Jest najlepsza z możliwych. Ciągle unowocześniana, dostosowywana do wymogów rynku usług prawnych od wielu lat spełnia swoje zadanie. A że komuś to nie odpowiada – taki już los naszego samorządu. Walczymy ze stereotypami niczym Don Kichot z wiatrakami. Może jednak kiedyś zapotrzebowanie na populizm zmaleje, a wzrośnie na prawdę? Wówczas wygramy.