Egzamin „na raty”?

0

Być może już od przyszłego roku kandydaci na radców będą mieli możliwość zdawania egzaminu zawodowego dwa razy w roku. Sejmowa komisja nadzwyczajna do spraw deregulacji przygotowała w tym zakresie projekt nowelizacji ustaw o samorządach prawniczych. Zmiany mają również dotyczyć możliwości zdawania egzaminu partiami.

Zgodnie z obecnie obowiązującymi regulacjami ustawy o radcach prawnych – egzamin radcowski przeprowadza się raz w roku w terminie wyznaczonym przez Ministra Sprawiedliwości, w porozumieniu z Krajową Radą Radców Prawnych. Ustawa jasno również wskazuje, że w przypadku nieuzyskania pozytywnego wyniku z egzaminu, zdający może przystępować do kolejnych egzaminów radcowskich, z tym, że egzamin ten zdaje w całości. Regulacje te, na skutek proponowanych zmian, mają się już wkrótce zmienić.

Komisja sejmowa ds. deregulacji pod przewodnictwem Wojciecha Murdzka, posła Klubu PiS, chce, aby osoby, które nie zdały jednej części egzaminu zawodowego, nie musiały ponownie mierzyć się z całością materiału. Będą zdawały tylko tę część, z której nie uzyskały oceny pozytywnej. Mało tego, osoby te będą miały możliwość kolejnego podejścia do egzaminu już po kilku miesiącach – egzaminy, zgodnie z projektem, mają być bowiem organizowane dwa razy w roku. Analogiczne zmiany czekają także notariuszy i adwokatów.

– Komisja ds. deregulacji przyglądając się innym unormowaniom w zakresie przeprowadzania egzaminów prawniczych doszła do przekonania, że ta materia wymaga zmiany z uwagi na zapewnienie równości w dostępie do zawodów prawniczych. W tym zakresie zasięgnięto szeregu poglądów ze środowiska naukowego i zawodowego. Uważna analiza przedmiotowej materii wskazuje, że istniejące mechanizmy wymagają deregulacji.

Tak mówił dla Radcy Prawnego poseł Wojciech Murdzek, inicjator zmian. Dodał też:

– Pragnę zwrócić uwagę na regulacje odnoszące się do przeprowadzania egzaminów zawodowych dotyczących doradców restrukturyzacyjnych. Egzaminy te przeprowadzane są dwa razy do roku i formuła ta bardzo dobrze się sprawdza. Jak wskazują pomysłodawcy, propozycja jest odpowiedzią na postulaty młodych prawników. Ich zdaniem nie ma uzasadnienia, by osoba, która zdała na piątkę cztery części egzaminu, musiała powtarzać tę materię ponownie, bo z jednej nie uzyskała oceny pozytywnej – jest to nieproporcjonalne. Natomiast przeprowadzenie egzaminu dwa razy w roku z całą pewnością wpłynie pozytywnie na cały segment rynku świadczonych usług prawniczych, przyczyniając się przede wszystkim do zwiększenia dostępności tych usług.

Według pomysłodawców, celem ustawy jest również usunięcie nieuzasadnionych barier w dostępie do zawodu, co w konsekwencji przyczyni się do zmniejszenia cen usług prawniczych wywierając korzystne skutki społeczne. Poseł Klubu PiS wyjaśnia:

– Co istotne wprowadzone zmiany umożliwią szybszy dostęp do zawodów prawniczych osobom, które wybrały drogę poza aplikacyjną. W przypadku spełnienia warunków ustawowych, które pozostają bez zmian, będą oni mogli szybciej przystąpić do egzaminu. Pragnę tu wskazać przede wszystkim na osoby ze stopniem doktora nauk prawnych. Obecnie, gdy taka osoba uzyska uprawnienia do przystąpienia do egzaminu na wiosnę, wówczas musi czekać rok na jego kolejną turę, co nie ma uzasadnienia. Osoby te będą mogły przystąpić szybciej do egzaminu zawodowego. Podkreślam jednak przy tym, że całokształt wymogów merytorycznych, których spełnienia oczekuje się od kandydata na radcę prawnego, adwokata czy też notariusza pozostaje bez zmian. W tym stanie rzeczy dzięki wprowadzonym zmianom damy możliwość wykonywania zawodu osobom młodym, ambitnym i dobrze wykształconym. Trudno bowiem zakładać, aby osoba posiadająca stopień naukowy doktora nauk prawnych nie dawała rękojmi fachowości.

Dodaje również, że pomimo trudnej drogi naukowej osoba taka będzie musiała uzyskać wynik pozytywny z wszystkich części egzaminu zawodowego. Wojciech Murdzek przekonuje:

– To czy zrobi to za jednym podejściem, czy podczas dwóch egzaminów nie ma w tej sytuacji znaczenia. Pragnę z całą mocą zaakcentować fakt, że przez wprowadzenie przedmiotowych zmian integralność egzaminu zostanie w pełni zachowana, a proponowane zmiany umożliwią jedynie szybsze rozpoczęcie misji – służby obywatelom.

Odmienne zdanie mają jednak przedstawiciele samorządów prawniczych. Włodzimierz Chróścik, dziekan Okręgowej Izby Radców Prawnych w Warszawie wskazuje:

– Sposób przeprowadzania egzaminów zawodowych przez ministra sprawiedliwości nie powinien być oceniany przez pryzmat społecznej dostępności do pomocy prawnej czy też dostępności poszczególnych zawodów prawniczych dla osób, które chcą te zawody wykonywać. Państwo poprzez system uznawania kwalifikacji zawodowych w zawodach prawniczych ma, przede wszystkim, zapewnić jak najlepsze przygotowanie egzaminowanych do wykonywania zawodu, a w konsekwencji – do odpowiedzialności za poziom świadczonej przez nich pomocy prawnej.

Wicedziekan ds. Aplikacji OIRP w Krakowie, Andrzej Kadzik zasadność propozycji zezwalającej na poprawianie jedynie części egzaminu radcowskiego porównuje do zasadności (hipotetycznego) postulatu, aby osoby, które nie zdały egzaminu praktycznego na prawo jazdy były egzaminowane następnie tylko z tego elementu, który przesądził o jego negatywnym wyniku, a więc np. wyłącznie z manewru parkowania bądź cofania albo zmiany pasa ruchu. – Zdającym niewątpliwie byłoby wówczas łatwiej, ale czy wszyscy wokół czulibyśmy się bezpiecznie? – zastanawia się wicedziekan.

Podobne spostrzeżenia ma Zbigniew Tur, wiceprezes Krajowej Izby Radców Prawnych, który dla „Rzeczpospolitej” powiedział:

– Prawnicze egzaminy zawodowe są trudne i stresujące, ale takie być muszą. Na ich podstawie weryfikuje się bowiem, czy dana osoba jest przygotowana do wykonywania zawodu. Otwieranie furtki, by egzaminy mogły być zdawane w transzach, jest nieracjonalne i niepoważne, biorąc pod uwagę choćby częste zmiany w polskim prawie.

Obawy przedstawicieli samorządów próbuje rozwiać inicjator zmian, poseł Wojciech Murdzek.

– Pragnę zauważyć, że zdania przeciwników zmian wskazujące na możliwy spadek jakości świadczonych usług są pozbawione jakichkolwiek podstaw, albowiem poziom merytoryczny wymagany od osoby przystępującej do egzaminu nie zmieni się. Nowelizacja przepisów nie umożliwi przecież wykonywania zawodu prawniczego bez zaliczenia jakiejkolwiek ustawowo przewidzianej części egzaminu, co w sposób oczywisty jest zgodne z zamysłem ustawodawcy aktualnie obowiązujących unormowań.

Zdaniem posła, przeprowadzana zmiana nie niesie również ze sobą żadnego ryzyka dla funkcjonowania samorządów prawniczych.

– Nie rozszerza ona katalogu osób mogących przystąpić do egzaminu zawodowego osłabiając przy tym standardy jakości wykonywania zawodów prawniczych, które zapewniają odpowiednie samorządy. Samorządy prawnicze są tymi podmiotami, które dają rękojmię należytego wykonywania zawodów prawniczych w związku z tym niewątpliwie jest to ściśle powiązane z pieczą jaką sprawują nad należytymi standardami. Nie upatrywałbym zatem spadku jakości świadczonych usług, a wręcz przeciwnie jej wzrost, poprzez zwiększenie konkurencyjności na rynku.

Zdaniem dziekana warszawskiej OIRP problem, jakiego dopatrują się pomysłodawcy zmian jest marginalny. Jak wyjaśnia Włodzimierz Chróścik, w 2016 r. w izbie warszawskiej do egzaminu radcowskiego przystąpiły 774 osoby. Wynik pozytywny uzyskało 582 osoby, natomiast ze 192 osób, które uzyskały wynik negatywny, 110 nie zaliczyło tylko jednej części egzaminu. Spośród tych osób w kolejnym roku do egzaminu przystąpiło 86, a wynik negatywny uzyskało ostatecznie 20 osób. To zaledwie 2,6 proc. ogółu zdających w 2016 r.

– Jak widać na przykładzie izby warszawskiej, problem, o którym mówią pomysłodawcy zmian, dotyczy nielicznych osób. Trudno więc zgodzić się z opinią, że obecnie obowiązujące przepisy „są wynikiem zbędnego formalizmu w podejściu odnoszącym się do dostępu do zawodów prawniczych” i „ustanawiają nieproporcjonalne mechanizmy odnoszące się do dostępu do tych zawodów” – wskazuje Włodzimierz Chróścik.

Projektowane zmiany nie podobają się również adwokatom. Stanowisko Prezydium Naczelnej Rady Adwokackiej, które w „Rzeczpospolitej” przedstawił sekretarz NRA adwokat Rafał Dębowski jest negatywne. Jak mówił:

– W zawodach zaufania publicznego nie chodzi o to, żeby obniżać poprzeczkę i dopuszczać do nich osoby, które nie spełniają kryteriów i nie potrafią za jednym podejściem wykazać się umiejętnością samodzielnego wykonywania zawodu, czego testem jest jednolity egzamin składający się z kilku części.

Co o zmianie sądzą sami aplikanci? Kandydatka na radcę prawnego Ewa Górka aplikantka 3 roku z Warszawy zastanawia się:

– Jeżeli spojrzymy na tę kwestię wyłącznie z perspektywy osoby, która podchodzi do egzaminu, to na pewno taka zmiana dużo ułatwi. Egzamin nie będzie już tak stresujący, jeśli w niedługiej perspektywie będzie możliwość poprawki tylko tej części, z której uzyskało się ocenę negatywną. Poza tym można sobie postawić pytanie o sens zdawania kolejny raz tej samej materii skoro już się ma to za sobą.

Zdaniem aplikantki, na propozycje tych zmian należy jednak spojrzeć dużo szerzej, z punktu widzenia samorządu, rynku, a przede wszystkim klienta.

– Zawód radcy prawnego jest zawodem zaufania publicznego, co wiąże się ze szczególną dbałością o jakość jego wykonywania i profesjonalizmem. W związku z tym należy od nas – aplikantów oraz innych osób podchodzących do egzaminu radcowskiego – wymagać jak najwięcej. Sama świadomość klienta, o tym że radca prawny, aby móc wykonywać swój zawód musiał wykazać się wysokim poziomem wiedzy i umiejętności, a także chociażby odpornością na stres i zdać trudny egzamin końcowy, budzi jego zaufanie. Wprowadzając planowane zmiany ustawodawca znacznie obniżyłby poziom trudności egzaminu, gdyż zdający mógłby rozłożyć sobie w czasie naukę i zdawać go ratami, bez konieczności powtarzania już zaliczonych części. – dodaje aplikantka. – Jako prawnik mający w bliskiej perspektywie egzamin zawodowy, uważam, że nie powinniśmy obniżać lotów, lecz wręcz przeciwnie – poprzeczkę stawiać sobie coraz wyżej, tak by móc wykonywać zawód radcy prawnego na jak najwyższym poziomie.

Zdaniem Aleksandry Bieniek radcy prawnego z Warszawy, która egzamin radcowski zdała w tym roku, egzamin, niezależnie od jakichkolwiek zmian w jego zdawaniu, pozostaje zadaniem teoretycznym.

– Zdolność i przydatność do wykonywania zawodu weryfikuje rynek, klienci i praktyka zawodowa, a na sukces i wysoką jakość świadczonych usług prawniczych, poza samą wiedzą, składa się wiele innych czynników i cech osobistych potencjalnego radcy prawnego, niemożliwych do zweryfikowania poprzez jakikolwiek, kilkudniowy zaledwie egzamin, takich jak autoprezentacja, umiejętność negocjacji czy wystąpień publicznych. W mojej ocenie, skoro nadal konieczne będzie uzyskanie pozytywnej oceny z każdej z części egzaminu (nawet, jeśli z jednej z nich będzie można ją uzyskać w terminie poprawkowym) nie ma ryzyka, że spadnie jakość świadczonych usług prawniczych.

Aleksandra Bieniek, podobnie jak inni przedstawiciele samorządu radców prawnych, obawia się jedynie, że egzaminowani będą niejako „rozkładali” z góry na dwie sesje egzaminacyjne swoje przygotowania do egzaminu zakładając, że nie przystąpią w ogóle do jednej z jego części, aby ograniczyć zakres materiału do przygotowania.

– Takie podejście młodych prawników wypaczy instytucję zdawania egzaminu zawodowego, jako kilkuczęściowej całości. Zapewne nie uda się uniknąć i takich przypadków, ale zasadne byłoby w mojej ocenie wprowadzenie środków zapobiegających celowemu „rozkładaniu” egzaminu na dwie czy kilka części np. poprzez ustanowienie wysokich opłat za poprawianie jednej części egzaminu lub wprowadzenie dodatkowej części ustnej z oblanego i poprawianego przedmiotu np. w postaci symulacji wystąpienia w rozprawie sądowej na podstawie akt i dostępu aktów prawnych.

Znając stanowisko przedstawicieli radców prawnych i adwokatów, poseł Wojciech Murdzek przekonuje jednak, że wprowadzona zmiana usprawni sam mechanizm dostępu do zawodu, co długofalowo przyniesienie szereg pozytywnych skutków, które będą odczuwalne przez obywateli i będzie tożsame z punktu widzenia misji samych korporacji prawniczych. Komisja ds. deregulacji żywi nadzieję na wprowadzenie zmian w życie już w 2018 r. ◀