Aplikanci fakultatywnie

0

Rozmowa z Andrzejem Mietlarkiem, radcą prawnym, wykładowcą prawa cywilnego w OIRP w Poznaniu

Krajowa Rada Radców Prawnych prawie półtora roku temu zapytała aplikantów radcowskich o ich opinie na temat prowadzonej aplikacji radcowskiej. Aplikanci wskazali m.in. na konieczność wprowadzenia do szkolenia większej liczby zajęć praktycznych. Czy faktycznie z pana perspektywy doświadczonego radcy prawnego program aplikacji nie spełnia tych oczekiwań?

Myślę, że program, który obecnie obowiązuje, dobrze przygotowuje aplikantów do kolokwiów, egzaminu końcowego i wykonywania zawodu radcy prawnego. Widać to po bardzo dobrych statystykach poznańskiej izby w zakresie zdawalności egzaminu końcowego. Obecnie oczekiwania aplikantów rzeczywiście są takie, aby zajęcia dla nich miały w większym stopniu charakter praktyczny i interaktywny. Takie opinie od aplikantów słyszę i staram się prowadzić zajęcia tak, aby ich formuła odpowiadała oczekiwaniom w tym zakresie.

Prezydium KRRP, wsłuchując się w uwagi aplikantów zawarte w ankietach, zmieniło w zeszłym roku program aplikacji, zwiększając liczbę godzin ćwiczeń kosztem wykładów. Czy to właściwy kierunek?

Zdecydowanie. To na ćwiczeniach aplikant, rozwiązując kazus, może spotkać się z sytuacją, gdzie jest zobligowany, aby wykorzystać całą posiadaną wiedzę nie tylko z prawa cywilnego, lecz także z ustaw, które znajdują w danym kazusie zastosowanie. Aplikanci oczekują, aby sposoby rozwiązywania na zajęciach problemów prawnych były przydatne w ich pracy zawodowej.

Aplikanci wskazywali także na potrzebę wprowadzenia szerszych konsultacji dotyczących m.in. rozwiązywania dodatkowych zadań. Poznańska izba, odpowiadając na życzenia aplikantów, wprowadziła w tym roku szkoleniowym pilotażowe zajęcia fakultatywne z pisania pism procesowych, które pan prowadzi. Jaki mają one charakter? Ćwiczeniowy, warsztatowy czy konsultacyjny?

Mają charakter obejmujący wszystkie te metody prowadzenia zajęć. Są to zajęcia, w których uczestniczy od kilku do kilkunastu dobrze przygotowanych aplikantów. W ich trakcie rozwiązujemy problemy prawne zawarte w kazusach, które przygotowuję specjalnie dla nich. Dyskutujemy o możliwych rozwiązaniach. Aplikanci zadają także pytania, które frapują ich w codziennym życiu zawodowym. Mogą także konsultować kwestie, które dotyczą nie tylko przedmiotu zajęć, lecz także innych aspektów związanych z prawem cywilnym. Staram się na tych zajęciach, a także na ćwiczeniach, przekazywać wiedzę, która wynika z mojego doświadczenia i z tego, że zarządzam kancelarią radcy prawnego. Część przepisów prawa cywilnego omawiam na zajęciach w taki sposób, aby aplikanci mieli świadomość, że w obrocie prawnym – poza Kodeksem cywilnym – są przepisy innych ustaw, np. Kodeksu postępowania cywilnego, prawa restrukturyzacyjnego, upadłościowego, które mogą mieć wpływ na sytuację prawną ich mocodawcy.

Czy zadaje pan prace domowe?

Tak. Po drugich zajęciach zadałem zadanie, aby aplikanci dokończyli umowę, którą wspólnie zaczęliśmy pisać jeszcze na pierwszych zajęciach. Wywiązali się z tego bardzo dobrze. Przygotowali umowę z bardzo ciekawymi zapisami, które później – na trzecich zajęciach – omawialiśmy. Jednocześnie omawialiśmy też kwestie błędów, które się czasami w umowach pojawiały.

Czy uczestnicy tych zajęć mobilizują pana do poszerzania tematyki zajęć?

Na zajęciach fakultatywnych aplikanci wymagają od prowadzącego, aby zadania były ambitne, takie, które znalazły rozstrzygnięcie w orzecznictwie Sądu Najwyższego.

Widzi pan potrzebę wprowadzenia tego typu zajęć fakultatywnych do programu aplikacji?

Uważam, że byłyby one doskonałym uzupełnieniem. Według mnie to świetny pomysł. Aktywizujemy aplikantów, którzy faktycznie chcą swoją wiedzę w zakresie prawa cywilnego poszerzać. Jeśli tego typu zajęcia miałyby być także z innych przedmiotów, to z pewnością znajdą się chętni aplikanci chcący poszerzyć swoją wiedzę z prawa karnego, gospodarczego czy administracyjnego. To dobre uzupełnienie regulaminowych wykładów i ćwiczeń. 

Rozmawiała Ewa Papla