Planowanie spadkowe- lepiej wcześniej niż później

0

Śmierć czeka każdego z nas. Jest nieuchronna, nieprzewidywalna, przez wielu wypierana. Rzadko kto ma odwagę zaplanować własne odejście, a tym bardziej otwarcie o nim rozmawiać. Może dlatego testamenty ma tak niewielka część dorosłych polaków1.

Cała reszta „decyduje się” na dziedziczenie ustawowe, choć w znacznej mierze jest to decyzja wynikająca z zaniechania. Dziedziczenie ustawowe jest przecież OK – skoro ustawodawca tak postanowił, zapewne jest to słuszne i sprawiedliwe. Czy jednak rzeczywiście tak jest, skoro przepisy są takie same dla wszystkich, zaś sytuacja i cele każdego z nas inne?

A gdyby zaplanować to inaczej, wykorzystując nie tylko testamenty, lecz także wiele uzupełniających rozwiązań prawnych i finansowych, adekwatnie do różnych scenariuszy, które może przynieść życie? Czy planowanie spadkowe powinno dotyczyć każdego i na każdym etapie życia, niezależnie od tego, jak wielkim dysponuje majątkiem?

RYZYKO ŚMIERCI

Jako prawnicy postrzegamy je głównie z perspektywy prawa spadkowego, a także przeświadczenia, że każdy samodzielnie i najlepiej w tajemnicy przed rodziną ma podjąć decyzję dotyczącą rozporządzeń własnego testamentu. Wszak nikt inny nie powinien mieć na nie wpływu.

Tymczasem prawo spadkowe nie działa w próżni. Równie istotne są przepisy prawa rodzinnego dotyczące własności w małżeństwie i przesądzające o tym, co do kogo należy oraz ostatecznie wchodzi do spadku po kimś, czy też regulujące sprawowanie pieczy nad majątkiem małoletniego dziecka, kiedy stanie się ono spadkobiercą. Dla osób zaangażowanych w biznes równie ważne są przepisy normujące dziedziczenie udziałów i praw spadkobierców 
w spółkach, a także ustawa o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, wokół której kształtuje się coraz większa praktyka. Nie bez znaczenia są kwestie podatkowe i – szerzej – finansowe. Długi spadkowe i zachowki nie spłacą się przecież same, stąd warto zadbać o źródło ich finansowania, jeżeli prawnie nie udało się zabezpieczyć przed powstaniem odpowiedzialności.

Coraz częściej ryzyko śmierci postrzegane jest także jako ryzyko gospodarcze. W biznesie przedwczesna śmierć właściciela czy wspólnika oznacza utratę osoby, która była liderem w danej organizacji. Wraz z nią odchodzą wiedza na temat funkcjonowania firmy, umiejętność budowy strategii i podejmowania kluczowych decyzji w obszarach operacyjnym, nadzorczym i właścicielskim. Jeżeli sukcesorzy nie zdążyli przejąć tych umiejętności w stopniu dostatecznym, nie było pomiędzy nimi zgody albo pojawiły się przeszkody natury prawnej lub finansowej, pod znakiem zapytania stanie sens kontynuowania działalności gospodarczej.

Wreszcie perspektywa planowania mortis causa nie w każdym przypadku jest perspektywą jedynie słuszną. Sukcesja obejmuje przede wszystkim przekazanie majątku rodzinnego lub biznesu za życia. Następne pokolenie powinno mieć dostęp do majątku zgodnie z rodzinnym planem przekazywania go, a nie tylko w sytuacji losowej wynikającej ze śmierci członka rodziny. Sprzedaż, darowizny, umowy dożywocia, cesje, służebności, użytkowanie, intercyzy, pełnomocnictwa, umowy renty – to wszystko także powinno być brane pod uwagę jako alternatywa dla testamentu przy rozsądnym zarządzaniu procesem sukcesji. Dzisiaj skupiamy się jednak na planowaniu spadkowym.

DZIEDZICZENIE USTAWOWE 
TO WARIANT ZASTĘPCZY

Współwłasność, konieczność podejmowania wspólnych decyzji i solidarnego ponoszenia kosztów, zależność od innych czy perspektywa podziału spadku i majątku małżeńskiego – te konsekwencje dziedziczenia ustawowego są oczywiste dla każdego prawnika. Potencjalne problemy, naturalna rozbieżność interesów, procedury i koszty związane z rozwiązywaniem sporów teoretycznie także. A jednak postawa: „jakoś to będzie, to nie mój problem, niech się podzielą, jak zechcą”, stanowi podwaliny wielu potocznych wyobrażeń na temat dziedziczenia. Przecież „równo znaczy dobrze i trzeba zabezpieczyć dziecko”, dając dwulatkowi 1/6 udziału we współwłasności mieszkania, którego jego rodzic nie sprzeda przed ukończeniem przez dziecko 18. roku życia, ponieważ „to jest zgodne z jego interesem”.

Owszem, czasem rzeczywiście tak jest, lecz taka decyzja powinna zostać podjęta świadomie i w oparciu o inne założenia, niż się zwykło przyjmować. Jaką bowiem mamy gwarancję, że to my odejdziemy jako pierwsi? Może to właśnie nam przyjdzie mierzyć się ze skutkami odejścia kogoś, po kim dziedziczymy? W tej perspektywie zabezpieczamy przede wszystkim siebie, a podstawowymi motywacjami powinny być prewencja, wzajemność oraz dbałość o rodzinne relacje – na wypadek, gdyby czarny scenariusz rzeczywiście się ziścił. Przecież testament i precyzyjne rozdysponowanie majątku poprzez powołanie do spadku, podstawienie, zapisy zwykłe i windykacyjne mają pierwszeństwo przed regułami dziedziczenia ustawowego. Rezygnacja z możliwości rozporządzenia swoim majątkiem na wypadek śmierci w testamentach i zdanie się na reguły ustawowe powinny być wynikiem decyzji wszystkich członków rodziny – nie tylko potencjalnego spadkodawcy.

PLANOWANIE SPADKOWE 
TO GRA ZESPOŁOWA

Planowanie spadkowe dotyczy całej rodziny. Jeżeli są to małżonkowie, powinni decydować wspólnie oraz sporządzić dwa testamenty. Nie wiadomo przecież, kto odejdzie pierwszy, a funkcją testamentu jest zabezpieczenie tych, którzy zostaną. To oni borykać się będą ze skutkami odejścia testatora – szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę majątek objęty wspólnością majątkową małżeńską. Celem tak sporządzonych testamentów jest uniknięcie współwłasności, zabezpieczenie ciągłości zarządzania majątkiem, uproszczenie późniejszych procedur związanych z nabyciem i działem spadku, zmniejszenie kosztów postępowań, a często precyzyjny podział majątku zgodnie 
z jego przeznaczeniem w rodzinie. Przyjmujemy perspektywę tego, który pozostanie, i wzajemnie zabezpieczamy się na wypadek wystąpienia różnych scenariuszy, które może przynieść życie. Zabraknąć przecież może jednego, drugiego albo obojga małżonków na skutek tego samego zdarzenia.

Jeśli potencjalnymi spadkobiercami są dorosłe już dzieci, po wypracowaniu decyzji przez rodziców warto porozmawiać z nimi o tym, czego oczekują i jak odnoszą się do treści testamentów. Jasno przedstawić sytuację dotyczącą planowanego podziału majątku, wzajemnego zabezpieczenia rodziców, istnienia i wysokości długów spadkowych. Czasem rozmowa z dziećmi nie wystarcza. Zainteresowane mogą być także ich drugie połówki. Zięć i synowa nie dziedziczą z ustawy, ale także powinni mieć możliwość wypowiedzenia się, szczególnie jeśli w potencjalnym spadku obok majątku mogą pojawić się długi.

Rzadko kto zdaje sobie sprawę, że odpowiadamy za nie całym majątkiem wypracowanym przed nabyciem spadku, solidarnie z pozostałymi spadkobiercami do czasu działu spadku, zaś ograniczenie odpowiedzialności do aktywów spadku (stanu czynnego spadku przy odpowiedzialności z dobrodziejstwem inwentarza) wymaga podjęcia obrony przed wierzycielami. Dlatego warto zastanowić się, jaką mamy wiedzę na temat wysokości zobowiązań osób, po których potencjalnie dziedziczymy, oraz tego, w jakim towarzystwie przyszłoby nam nabyć spadek. Czy jako współwłaściciele bylibyśmy się w stanie porozumieć. Lepiej to zrobić w ramach teoretycznych rozważań, gdy wszyscy żyją i można sukcesywnie aktualizować założenia planu sukcesji niż tydzień po pogrzebie, kiedy niewiele już da się zrobić.

JEŻELI RODZINA PROWADZI BIZNES

Przyzwyczailiśmy się już, że sukcesja dotyczy przede wszystkim tych firm prywatnych, które są uważane za rodzinne. Tymczasem ryzyko śmierci właściciela lub wspólnika dotyczy każdej firmy, jeżeli jest on osobą fizyczną. Niezależnie od jego wieku czy też od tego, na ile spadkobiercy gotowi są do wejścia w rolę sukcesorów i przejęcia odpowiedzialności za firmę rodzinną.

Zagadnienia te są szczególnie skomplikowane od strony prawnej. Interpretacja zbiegu norm prawa rodzinnego, spadkowego i handlowego nie zawsze daje proste recepty. Przykład pierwszy z brzegu to trudności z kwalifikacją praw udziałowych wspólnika spółki osobowej prawa handlowego w majątku małżeńskim w kontekście ustania wspólności na skutek śmierci jednego z małżonków lub możliwość przekazania ogółu praw i obowiązków wspólnika spółki osobowej kilku osobom w zapisie windykacyjnym. Sama możliwość dokonania takiego zapisu w testamencie możliwa jest dopiero od 1 stycznia 2020 r. – zmiana ta była jedną z wielu, o które zabiegaliśmy jako środowisko firm rodzinnych. Wiele zmian wciąż przed nami[1], nie sposób zasygnalizować tutaj wszystkich wątków.

Z kolei przepisy dotyczące zachowku w ogóle nie uwzględniają wkładu sukcesora w rozwój i wartość firmy rodzinnej, której udziały odziedziczył lub otrzymał darowizną, poczynionego przed dniem nabycia spadku lub otrzymania darowizny. Przepisy dotyczące zachowku, działu spadku i majątku małżeńskiego oraz zarządzania majątkiem małoletniego dziecka pomijają interes przedsiębiorstwa jako takiego (niezależnie od formy prawnej, 
w jakiej jest prowadzone), który jest powiązany z interesem pracowników, Skarbu Państwa czy pozostałych interesariuszy.

Są to kwestie niezwykle złożone, a tylko część z nich dotyczy lub może być odzwierciedlona w systemie prawnym. W praktyce planowania sukcesji bardziej istotne są wartości wyznawane przez daną rodzinę, które powinny zostać zdefiniowane i zabezpieczone w trakcie budowy planu sukcesji. Tu warto jedynie nadmienić, że niedostrzeżenie wielu prawnych, podatkowych, finansowych i gospodarczych skutków śmierci właściciela lub wspólnika każdej, nie tylko rodzinnej firmy, może być postrzegane jako istotne zaniedbanie.

POLAK MĄDRY PRZED SZKODĄ

Takie podejście jest stosunkowo nowe. Spotykamy jednak coraz więcej rodzin, które uczą się wypracowywać precyzyjne, wielopłaszczyznowe plany sukcesji już za życia, a następnie z powodzeniem zarządzać ich zmianą. Brak planowania może zbyt wiele kosztować.

Owszem rozmowy na temat odchodzenia, sukcesji i czarnych scenariuszy nie należą do łatwych. Jednak warto ponieść ten wysiłek oraz ryzyko, że do konfrontacji interesów i rodzinnej kłótni dojdzie jeszcze za życia wszystkich zainteresowanych, a nie dopiero podczas stypy. Istotne jest, aby każdy mógł się wypowiedzieć i aby – w miarę możliwości wynikających z realiów prawnych i finansowych – usprawiedliwione interesy wszystkich zostały zrealizowane. Często nie jest to zadanie łatwe, czasem niemożliwe. Tym lepiej rozeznać sytuację zawczasu i odpowiednio się zabezpieczyć. Uwarunkowania prawne, finansowe, a w rodzinach prowadzących biznes także gospodarcze powinny wszak służyć osobom zainteresowanym za narzędzie do realizacji ich indywidualnych albo wspólnych celów, a nie stanowić przeszkodę, a tym bardziej niespodziankę.

Znajomość prawa tu jednak nie wystarcza. Znacznie bardziej istotne jest szersze spojrzenie na sytuację sukcesyjną oraz relacje i komunikację w rodzinie czy spółce. Najważniejsze są umiejętność towarzyszenia rodzinie albo wspólnikom w procesie decyzyjnym, mediacje, nauka komunikacji, rozwiązywanie sporów i reakcje na nieuchronne kryzysy. Dobór rozwiązań prawnych i finansowych powinien za tym nadążać.


[1] Na etapie prac rządowych projekt ustawy z 31 lipca 2019 r. o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia obciążeń regulacyjnych (Dz.U. poz. 1495) obejmował m.in. zmiany k.c. i k.s.h. dotyczące zachowku, kiedy w skład spadku wchodzi przedsiębiorstwo, dopuszczalności umowy o zrzeczenie się zachowku, dysponowania ułamkową częścią ogółu praw i obowiązków wspólnika handlowej spółki osobowej, dalszego trwania dwuosobowej spółki jawnej w sytuacji śmierci wspólnika, zaś 
w ustawie o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej miał pojawić się przedstawiciel spadkobierców do wykonywania praw z udziałów w spółce handlowej. To tylko niektóre postulaty, które zostały zgłoszone do Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii w celu ułatwienia sukcesji biznesu, m.in. przez autora niniejszego artykułu. Liczymy, że prace te zostaną wznowione.