Zachęcam prawników do współpracy

0

Rozmowa z Mikołajem Pawłem Pawlakiem, Rzecznikiem Praw Dziecka.

Porozmawiajmy o ochronie dzieci. Jakie możliwości ma rzecznik, aby powstrzymać wykonanie orzeczeń sądowych, które czasem niestety wydają się sprzeczne z dobrem dzieci?

Polski Rzecznik Praw Dziecka w porównaniu z innymi ma szersze uprawnienia. Szczególnie istotna w działaniach zmierzających do zabezpieczenia praw dziecka jest możliwość zgłoszenia udziału w postępowaniach cywilnych, jak również składania nadzwyczajnych środków zaskarżenia orzeczeń. Zdecydowana większość postępowań, do których zgłasza udział rzecznik, to postępowania opiekuńcze, w których orzeczenia co do zasady mogą zostać zmienione przez sąd, jeżeli wymaga tego dobro dziecka (art. 577 k.p.c.). 

Niestety po półtora roku sprawowania urzędu Rzecznika Praw Dziecka z przykrością muszę powiedzieć, że te możliwości są zbyt małe. Mam wgląd w sprawy sądowe, administracyjne i urzędnicze, które dotyczą dzieci, ale czasem to nie wystarczy. W głośnej sprawie czteroletniej dziewczynki sąd nakazał odesłać ją do ojca w Belgii – choć ona go nie zna, nie rozumie jego języka i wpada w rozpacz, słysząc, że mają ją zabrać od babci. W mojej ocenie sąd w tej sprawie pominął najważniejszy aspekt – dobro dziecka. Zabranie czterolatki z bezpiecznego otoczenia i odesłanie do nieznanych ludzi pogłębi traumę spowodowaną śmiercią mamy i wywoła nieodwracalne skutki w psychice. 

Zdarza się też, na szczęście rzadko, że sędziowie nie respektują zawartego w ustawie o Rzeczniku Praw Dziecka prawa do przejrzenia akt spraw rodzinnych dzieci. Miałem takie przypadki i wystąpiłem do Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych o wszczęcie postępowań w tych sprawach.

Wystąpił pan też do prezydenta, premiera i parlamentu o zmianę ustawy o RPD i aktywną ochronę dzieci w sprawach karnych. Jak przyjęto ten pomysł?

Zaproponowałem zwiększenie uprawnień Rzecznika Praw Dziecka, bo nie mogę brać aktywnego udziału w procesach karnych, a tam walczy się z największym złem. Powinienem mieć uprawnienia oskarżyciela posiłkowego, by pilnować, aby prawa dziecka, ochrona jego dóbr i godności nie schodziły podczas procesu na dalszy plan. Chcę także, aby instytucje, które stykają się z najcięższymi przestępstwami wobec dzieci, miały obowiązek powiadamiania mnie o takich przypadkach. Stworzenie centralnego ośrodka, który będzie monitorował przestępczość wobec małoletnich, pomoże opracować lepsze narzędzia prewencji i walki z tym złem. Propozycja spotkała się z dobrym przyjęciem.

Problemem jest przemoc wobec dzieci i młodzieży. Czy rzecznik podejmuje działania poprawiające bezpieczeństwo nieletnich? Czy prawo jest w tej kwestii zadowalające?

Walka z przemocą wobec dzieci ma dwojaki charakter. Z jednej strony niezwykle ważne jest uświadamianie społeczeństwu, że nie wolno stosować przemocy wobec dziecka, bo to niszczy psychikę bezbronnej ofiary i powoduje nieodwracalne skutki. Bardzo cenne są tu wszelkie inicjatywy społeczne, kampanie informacyjne i tym podobne działania. Jako Rzecznik Praw Dziecka chętnie włączę się w każdą akcję i zapraszam do zgłaszania inicjatyw do mojego biura.

Drugą kwestią jest ściganie osób, które dopuszczają się przemocy wobec dzieci. Bardzo ważne jest izolowanie sprawcy od ofiar – dlatego popierałem wprowadzenie przepisów o usuwaniu sprawcy z domu w przypadku oczywistych dowodów winy. Równie istotne jest też surowe karanie sprawcy. I nie wystarczy zapisanie w kodeksie wysokiej górnej granicy kar. Sądy bywają bowiem zbyt łaskawe dla sprawców przemocy. Spotkałem się ze sprawami, w których dziecko było strasznie skrzywdzone, a sprawa kończyła się bardzo niskim wyrokiem.

Powołałem w biurze dział ds. przestępczości wobec dzieci, analizujący postępowania karne, w których ofiarą było dziecko, i badający, czy organy podjęły wszystkie niezbędne działania, aby bezzwłocznie doprowadzić do zakończenia postępowania, jednocześnie zapewniając dziecku bezpieczeństwo. Skutecznej walce z przemocą wobec dzieci mają też służyć zmiany, o których już wspominaliśmy. Brak możliwości mojego czynnego udziału w sprawach karnych to jedna z przyczyn skandalicznego wyroku Sądu Apelacyjnego w Łodzi, który rażąco złagodził karę dla gwałciciela i zabójcy trzylatka. Sąd pochylił się nad losem sprawcy, podkreślając np., że uderzył głową chłopczyka w twardą powierzchnię raz, a mógł kilka razy, i że po zabiciu dziecka nie uciekł. A ja mogę tylko złożyć kasację…

Konstytucja wskazuje, że Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka, a na straży tych praw stoi Rzecznik Praw Dziecka. Rozszerzenie kompetencji rzecznika wzmocni prawa i ochronę godności najmłodszych ofiar przestępstw, da RPD możliwość badania spraw już na etapie postępowania przygotowawczego, przystąpienia w roli oskarżyciela posiłkowego i zaskarżania postanowień o umorzeniu.

Adopcje to kolejny trudny temat…

Procedury adopcyjne pozwalają zbadać nastawienie kandydatów i ich kompetencje, ale nie ma gwarancji, że dziecko odnajdzie się w nowej rodzinie, a rodzice adopcyjni poradzą sobie z trudami wychowania. Zwłaszcza że to często dzieci, które doznały krzywdy i wymagają szczególnej troski. Jednak adopcja to dla nich alternatywa wobec spędzenia dzieciństwa w pieczy zastępczej i szansa na to cenne uczucie, że ma się mamę, tatę, prawdziwy dom.

Najgorzej, że wiele osób stara się ominąć procedury adopcyjne, samemu znaleźć dziecko i objąć nad nim opiekę. Niektórzy są gotowi kupić dziecko. Jestem temu zdecydowanie przeciwny i niezależnie od tego, co stanowi kodeksowa definicja, to handel ludźmi, który należy zwalczać wszystkimi środkami. Niestety różne podejmowane działania nie zatrzymały tego zjawiska i konieczne stało się zaangażowanie organów ścigania w walkę z tym procederem. Artykuł 211a Kodeksu karnego w treści, jaka obowiązywała do zeszłego roku, był martwy – rocznie organy ścigania prowadziły po kilka postępowań i w większości były one umarzane. Mam nadzieję, że nowelizacja ww. artykułu, która od listopada rozszerzyła zakres przedmiotowy i podmiotowy przestępstwa, spowoduje zaangażowanie się organów ścigania w zwalczanie nielegalnej adopcji.

Czy prawo chroni dzieci przed pedofilią i pornografią? Jak pan zareagował na filmy braci Sekielskich i Sylwestra Latkowskiego?

To wstrząsające materiały. Pokazują, jak instytucje państwa zaniedbywały walkę o prawa krzywdzonych dzieci. Po obejrzeniu filmów zleciłem kwerendę spraw, które trafiały do biura rzecznika, i natknąłem się na zaniedbania w poprzednich kadencjach. Utworzony dział ds. przestępczości wobec dzieci szczegółowo analizuje wszystkie archiwalne dokumenty, do niego będą także trafiać bieżące sprawy. 

Pedofilia to bardzo poważny problem, z którym musimy wszyscy walczyć. Systemowo niestety ta walka rozpoczęła się dopiero pięć lat temu, wprowadzono surowe kary za przestępstwa wobec dzieci czy rejestr pedofilów. Niestety okazało się przy okazji, że możliwość surowego karania pedofilów to jedno, a praktyka drugie; tak jak w przypadku, o którym wspomniałem. Sąd w apelacji zmniejszył o 10 lat karę zbrodniarzowi, który zgwałcił i zabił trzylatka. Dostał jedynie 15 lat. To szokujące! 

Dzieci są bezbronne, dlatego sprawców przestępstw wobec najmłodszych musimy przykładnie karać, a wszystkich, którzy „wiedzieli, a nie powiedzieli”, przynajmniej piętnować. Każde zgłoszenie krzywdzenia dzieci, które trafia do biura rzecznika, jest wyjaśniane. Mam też nadzieję, że do wyjaśniania przestępstw oraz zaniechań w takich sprawach przyczyni się Państwowa Komisja ds. Pedofilii, do której powołałem swojego przedstawiciela.

Kolejne poważne zadanie dla organów ścigania to likwidacja groźnych siatek przestępczych, zajmujących się produkcją i dystrybucją m.in. w internecie pornografii z udziałem dzieci. A każdy dorosły, gdy gdziekolwiek widzi taki materiał, powinien natychmiast zgłaszać ten fakt organom, bo za zdjęciem czy filmem kryje się zawsze dramat dziecka.

No właśnie, internet. Co jeszcze groźnego dla dzieci się w nim kryje?

Internet nie różni się od realnego świata. Jest w nim wiele dobrych miejsc i ludzi, ale też zło, które czyha na ofiary. Jak chronić przed nim dziecko? Nie spieszyć się z dawaniem mu wolnej ręki w surfowaniu po sieci. Tłumaczyć, że nie każdy pisze prawdę i za zdjęciem nastolatka może kryć się bandyta, więc nie wolno się z obcymi umawiać, wysyłać intymnych zdjęć i danych. Ale też nie demonizować, nie straszyć dziecka internetem, bo wtedy nie pozna tych dobrych stron sieci.

Czy rzecznik wspiera inicjatywy ustawodawcze w celu poprawy przepisów dla dobra dzieci?

Rzecznik nie ma inicjatywy ustawodawczej, jednak może inspirować innych do tworzenia dobrego prawa i wspierać jego wejście w życie. I tak robię. Wspierałem przepisy o usuwaniu katów domowych z domu. Interweniowałem, gdy na początku stanu epidemii pojawił się problem ze zbyt wąską definicją osób, którym należały się zasiłki za opiekę nad dziećmi. Wniosłem do ministra edukacji o działania, gdy trafiły do mnie sygnały o problemach ze zdalną edukacją. W tych przypadkach oraz wielu innych udało się przekonać rządzących do szybkiej zmiany przepisów.

Jakich uregulowań brak, pana zdaniem, w prawie rodzinnym, co należałoby znowelizować lub wprowadzić? 

Z przeglądu ogromnej liczby spraw rodzinnych w sądach rodzinnych i tych wpływających do Biura RPD wynika przede wszystkim jedno: konieczność wprowadzenia do przepisów procedury rodzinnego postępowania mediacyjnego, podczas którego rodzice i opiekunowie byliby zobowiązani do wypracowania porozumienia w kwestiach dotyczących dzieci – w szczególności w zakresie świadczeń alimentacyjnych, późniejszych kontaktów obojga rodziców z dziećmi czy podziału władzy rodzicielskiej.

Trzeba pamiętać, że najważniejsze w rozstaniu rodziców nie jest podzielenie przez nich nieruchomości i zawartości szafy, lecz zapewnienie bezpieczeństwa i warunków do rozwoju dzieciom w taki sposób, by ich dobro nie zostało przez rozstanie rodziców naruszone. W tym zakresie popieram rozwiązania przyjęte w projekcie zawierającym tzw. alimenty natychmiastowe oraz zapisy o rodzinnym postępowaniu informacyjnym (druk sejmowy nr 3254). Postępowanie takie wprowadzałoby mechanizmy ułatwiające rodzicom wypracowywanie porozumienia rodzicielskiego, jednocześnie upowszechniając mediację jako optymalną formę kończenia takich sporów. Nawet w tak trudnych, międzynarodowych sprawach jak spór o opiekę nad czterolatką, o którym wspominałem wcześniej, jest tylko jedna dobra droga do rozwiązania problemu – rozmowa wszystkich stron ze świadomością, że efektem musi być porozumienie uwzględniające dobro dziecka. I dlatego cieszę się, że udało mi się przekonać ojca dziewczynki do podjęcia rozmów z przedstawicielami polskiej rodziny dziecka. Trzeba wspólnie zadbać o jej dobro.

Kiedy rzecznik może być pomocny prawnikom zajmującym się prawem rodzinnym?

Zachęcam prawników i każdego dorosłego: jeśli wiecie o sytuacji, w której doszło do naruszenia praw dziecka, 
a podjęte działania nie zabezpieczyły jego dobra, zgłaszajcie te sprawy do Biura RPD. Można napisać przez formularz kontaktowy na stronie brpd.gov.pl, zadzwonić do biura lub na darmowy Dziecięcy Telefon Zaufania 800 12 12 12, wysłać list czy przyjechać po umówieniu wizyty. Ja lub moi pracownicy postaramy się pomóc rozwiązać problem. 

Rozmawiała Wiesława Moczydłowska

MIKOŁAJ PAWEŁ PAWLAK

Ukończył studia prawnicze na KUL i aplikację adwokacką. Od czerwca 2016 r. był dyrektorem Departamentu Spraw Rodzinnych i Nieletnich w Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie odpowiadał za problematykę społeczną, w której czołowe miejsce zajmowała szeroko pojęta ochrona praw dzieci. W listopadzie 2018 r. wybrany przez Sejm RP na urząd Rzecznika Praw Dziecka.