ZACHOWANIE W TAJEMNICY PERTRAKTACJI UGODOWYCH

0
Business partnership meeting concept. Businessmen making handshake in the city. Successful businessmen handshaking after good deal withe Double exposure city background

Kodeks Etyki Radcy Prawnego w rozdziale dotyczącym ochrony tajemnicy zawodowej zawiera obowiązujący radców prawnych nakaz zachowania w tajemnicy przebiegu pertraktacji ugodowych. Poświęcony temu art. 21 brzmi następująco: „Radca prawny obowiązany jest zachować w tajemnicy, także wobec sądów i innych organów orzekających w sprawie, przebieg i treść pertraktacji ugodowych, w których brał czynny udział”.

Leszek Korczak
zastępca przewodniczącego Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, Wiceprezes KRRP w latach 2016–2020
Fot. Archiwum KIRP

Cel powyższego uregulowania jest oczywisty. Jest nim zapewnienie swobody wyrażania stanowisk podczas prowadzenia negocjacji mających doprowadzić do zawarcia ugody.

Istota instytucji

Swoboda wymiany stanowisk ma na celu ułatwić wypracowanie rozwiązania w interesie klienta. Jak wskazywałem to w komentarzu do Kodeksu Etyki Radcy Prawnego (red. Tomasz Scheffler, Warszawa 2016, s. 117), „jest rzeczą oczywistą, że w trakcie negocjacji, w tym w szczególności negocjacji ugodowych, w których obie strony są reprezentowane przez profesjonalnych pełnomocników, dochodzi do składania propozycji czy też prezentowania stanowiska, odmiennego od tego, jakie jest prezentowane w procesie. Ujawnienie przed sądem stanowiska drugiej strony wyrażonego podczas pertraktacji ugodowych mogłoby stworzyć przewagę dla strony, której pełnomocnik dokonał ujawnienia. Działanie takie w zasadzie godzi w sens przeprowadzania jakichkolwiek negocjacji. Jeżeli radca prawny nie może mieć pewności co do tego, że jego stanowisko negocjacyjne nie zostanie ujawnione przed organem orzekającym – w trosce o interes klienta nie będzie stanowiska tego prezentował – tylko powielał swoje twierdzenia procesowe. Skutkiem powyższego prowadzenie takich negocjacji będzie zbędne – zamiast się spotykać, można zapoznać się ze stanowiskiem obu stron w pismach procesowych”. Na potwierdzenie powyższej, wciąż aktualnej, tezy wskazane będzie posłużenie się przykładami zarówno z praktyki zawodowej, jak i samorządowej – w tym dyscyplinarnej.

Praktyczne przykłady

Pierwszy przykład dotyczy pertraktacji ugodowych prowadzonych na korytarzu sądowym pomiędzy profesjonalnymi pełnomocnikami przed wywołaniem sprawy. Strona powodowa, mówiąc oględnie, przygotowała nie najlepszy pozew o zapłatę tytułem wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z jej nieruchomości. Faktycznie strona pozwana w wyniku złego usytuowania ogrodzenia bezumownie od wielu lat korzystała z nieruchomości sąsiedniej. Jednakże ani z pozwu, ani dołączonego do niego materiału dowodowego nie wynikało, że pozwany jest właścicielem nieruchomości sąsiedniej, żądana kwota nie miała żadnego oparcia czy odniesienia do stosowanych w danej miejscowości stawek najmu czy dzierżawy, a z załączonych map nie wynikało, jaki dokładnie obszar zajmuje pozwany kosztem powoda. W takim stanie sprawy radca prawny w złożonej odpowiedzi na pozew wskazał na powyższe, podnosząc, że powód nie wykazał – pisząc w skrócie – kto, co i po jakiej stawce zajmuje. Jednakże przed sprawą, mając świadomość konieczności podtrzymania dobrosąsiedzkich stosunków oraz uregulowania sytuacji na przyszłość, pełnomocnik pozwanego zaproponował, że pozwany gotowy jest zapłacić, z tym że mniejszą kwotę niż żądana w pozwie, i proponuje także odkup zajmowanego terenu, ewentualnie partycypację w kosztach przesunięcia ogrodzenia. Strony odłożyły dalszy ciąg negocjacji na czas po rozprawie. Po wywołaniu sprawy i prezentowaniu swoich stanowisk radca prawny zastępujący pozwanego wskazał, że podtrzymuje twierdzenia zawarte w odpowiedzi na pozew (brak wykazania legitymacji biernej pozwanego oraz brak wykazania skali zajmowanej nieruchomości oraz wysokości żądanego wynagrodzenia). W reakcji radca prawny powoda wstał i zażądał zaprotokołowania słów: „Ale jak to? Pan mecenas przed chwilą na korytarzu oferował zapłatę wynagrodzenia w kwocie 5 tys. zł (co odpowiadało 1/4 żądania), a teraz wypiera się nawet faktu zajmowania nieruchomości sąsiedniej”. Powyższe zachowanie w sposób oczywisty prowadzić winno do samorządowego dyscyplinarnego piekła – jednakże chociaż karygodne, było spontaniczne, nieprzemyślane i wynikało ze źle odczytanej potrzeby chwili.

Bywają również formy „kwalifikowane” naruszenia art. 21, polegające na utrwalaniu przebiegu takowych pertraktacji, jak również ujawniania przed sądem korespondencji mailowej czy też SMS-owej pomiędzy pełnomocnikami. Problem ten występuje wielokroć w praktyce w sporach z ubezpieczycielem. Pełnomocnicy ubezpieczycieli, reprezentując swojego klienta, kwestionują roszczenia z powodów zarówno co do zasady, jak i co do wysokości. Z reguły spór pokrzywdzonych z ubezpieczycielem jest dwupłaszczyznowy. Po pierwsze konieczne jest ustalenie odpowiedzialności sprawcy, a w dalszej kolejności zakładu ubezpieczeń, po drugie ustanie rozmiaru szkody, a co za tym idzie wysokości odszkodowania. Sondując swoje szanse w procesie – przy kwestionowaniu podstaw do odpowiedzialności odszkodowawczej co do zasady, w trakcie pertraktacji ugodowych pełnomocnicy podają propozycje kwotowe. Wiadomo, że wypłata jakiegokolwiek odszkodowania musi zostać poprzedzona uznaniem odpowiedzialności. Dlatego też dołączanie w trakcie postępowania przed sądem korespondencji mailowej z propozycją wypłaty określonej kwoty jako dowodu uznania roszczenia oraz przyznania podstaw do odpowiedzialności odszkodowawczej należy ocenić jednoznacznie negatywnie. Jest to z całą pewnością sprzeczne z art. 21 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego. Bez wątpienia zachowanie takie daje stronie powodowej nieuzasadnioną przewagę. Nieetyczność takiego zachowania zwiększa fakt, że w postępowaniu cywilnym nie istnieje zakaz dowodowy w tym zakresie, co powoduje, że sąd może bez przeszkód proceduralnych taki dowód wykorzystać na okoliczność uznania roszczenia oraz jego wysokości.

Sytuację pełnomocnika pozwanego niewiele zmieni fakt, że przy składaniu propozycji ugodowej zastrzeże, że kwestionuje on odpowiedzialność swego klienta co do zasady, a zaproponowana kwota nie przesądza o uznaniu roszczenia. Sąd, biorąc pod uwagę całokształt okoliczności sprawy, oceni bowiem zachowanie pozwanego na zasadnie swobodnej interpretacji dowodów. Ponadto wskazać trzeba, że konieczność dokonywania takich zastrzeżeń w korespondencji pomiędzy radcami prawymi wskazuje na brak wiary w zasadę koleżeństwa oraz faktyczne przestrzeganie zasady zawartej w art. 21 KERP.

Za złamanie zakazu z art. 21 kodeksu należy uznać także przesłanie ugody pozasądowej zawartej pomiędzy stronami w sytuacji, w której dochodzi do cofnięcia pozwu i w rezultacie umorzenia postępowania. Aby pozostać w zgodzie z powoływanym przepisem, należy ograniczyć się do cofnięcia pozwu oraz co najwyżej poinformowania sądu o fakcie ugodowego zakończenia sporu. Nie istnieją zaś żadne powody, aby informować o treści zawartego porozumienia.

Ograniczenia w praktycznym stosowaniu

Określając zakres zakazu z art. 21 KERP, należy zwrócić uwagę na użycie zwrotu „pertraktacje ugodowe, w których radca prawny brał czynny udział”. Oznacza on, że nie dotyczy to sytuacji, w których dochodzi do ujawnienia w trakcie postępowania sądowego przebiegu negocjacji, które klient prowadził samodzielnie, a następnie zrelacjonował ich przebieg radcy prawnemu w celu wykorzystania ich w procesie.

Powołując się na ciągle aktualne uwagi zawarte przeze mnie w komentarzu do Kodeksu Etyki Radcy Prawnego (red. Tomasz Scheffler, Warszawa 2016, s. 119), „należy pamiętać, że klienci nie są obowiązani do przestrzegania Kodeksu Etyki Radcy Prawnego – tym samym będą mogli w trakcie toczącego się postępowania ujawnić przebieg prowadzonych negocjacji, w których brali udział wraz z radcą prawnym. Patrząc z drugiej strony, podczas prezentowania swojego stanowiska w trakcie pertraktacji należy zwrócić uwagę, czy po drugiej stronie występują jedynie osoby zobowiązane do przestrzegania tajemnicy negocjacji, czy też inne osoby, np. klienci. W tej drugiej sytuacji należy mieć na względzie, że klienta radcy prawnego czy adwokata nie wiążą ograniczenia zawarte w Kodeksie Etyki Radcy Prawnego i będzie on mógł przebieg negocjacji ujawnić. Na pełną ochronę przed ujawnieniem naszego stanowiska w przedmiocie ugody możemy liczyć tylko wtedy, gdy drugą stronę będzie reprezentował wyłącznie radca prawny.

Omawiany art. 21 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego należy rozumieć w ten sposób, że obejmuje on także informacje uzyskane podczas pertraktacji ugodowych prowadzonych przez wspólnika radcy prawnego, jego współpracownika z tej samej kancelarii czy innego radcę prawnego współpracującego z nim w ramach obsługi danego klienta lub jednej z jego spraw, czy też informacje uzyskane od poprzedniego pełnomocnika w sprawie. Przesądza o tym brzmienie art. 15 KERP, wskazującego na to, że tajemnicą zawodową objęte są także informacje dotyczące „klienta i jego spraw […] uzyskane w inny sposób w związku z wykonywaniem przez niego jakichkolwiek czynności zawodowych, niezależnie od źródła tych informacji oraz formy i sposobu ich utrwalenia”. Potwierdzenie tego stanowi także wykładnia systemowa kodeksu i zamieszczenia art. 21 w rozdziale poświęconym tajemnicy zawodowej. 

Przy określaniu zakresu zakazu wynikającego z art. 21 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego trzeba zwrócić uwagę, że dotyczy on treści pertraktacji ugodowych, a więc nie obejmuje przebiegu negocjacji prowadzonych przez strony przed zawarciem umowy lub rozmów prowadzonych w czasie, kiedy pomiędzy stronami nie ma jeszcze sporu.

Podsumowując, instytucja zachowania w tajemnicy przez sądem przebiegu pertraktacji ugodowych jest potrzebna, a jej egzekwowanie konieczne w celu należytego wykonywania zawodu radcy prawnego i w efekcie ochrony prawnej interesów naszych klientów.