Będzie bezpieczniej na drogach

0

Prezydent RP Andrzej Duda podpisał 8 marca ustawę nowelizującą prawo o ruchu drogowym, która istotnie zmienia relacje kierowców i pieszych na drogach. To nie koniec zmian w tym zakresie. Sejm uchwalił już kolejną nowelizację Kodeksu drogowego (druk nr 911), mającą na celu uporządkowanie ruchu e-hulajnóg, urządzeń transportu osobistego – UTO (takich jak np. deskorolka elektryczna) ‒ oraz urządzeń wspomagających ruch (jak np. rolki, wrotki, deskorolka, hulajnoga – napędzanych siłą mięśni).

Bogdan Bugdalski
dziennikarz, redaktor i wydawca

Fot. Archiwum

Przepisy ustawy z 25 lutego 2021 r. o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym wejdą w życie 1 czerwca 2021 r. Kierowcy będą mieli obowiązek ustąpić pierwszeństwa pieszym wchodzącym na przejście oraz zachowywać odpowiedni dystans do poprzedzającego pojazdu na drogach ekspresowych i autostradach. Natomiast jako piesi nie będziemy mogli korzystać z telefonów
i innych urządzeń ograniczających widoczność w trakcie wchodzenia na przejście i przechodzenia przez jezdnię.

Powodów do wprowadzenia tych przepisów było wystarczająco dużo – bo co prawda w 2018 r. w porównaniu z 2017 r. o 8% spadła liczba wypadków drogowych z udziałem pieszych, to jednocześnie o ok. 4,4% wzrosła liczba zabitych na przejściach dla pieszych,
a w stosunku do roku 2015 o 15,9%. Zgodnie z raportem Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w 2019 r. ta liczba nadal rosła – i w niemal 7 tys. wypadków polegających na najechaniu na pieszego śmierć poniosło 780 osób.

Pieszy ma pierwszeństwo

Niepokojące dane sprawiły, że do Sejmu wpłynęły łącznie trzy projekty nowelizacji ustawy ‒ Prawo o ruchu drogowym – pierwszy w listopadzie 2019 r., wniesiony przez posłów Koalicji Obywatelskiej (druk nr 48), drugi przez posłów Lewicy w sierpniu 2020 r. (druk nr 803), a trzeci rządowy, z listopada 2020 r. (druk nr 802). Komisja Infrastruktury postanowiła je rozpatrywać łącznie, mając za podstawę projekt rządowy, który okazał się być najbardziej kompleksowy.

Projekt ten zakładał kilka istotnych zmian, które z pewnymi korektami zostały wprowadzone. Dwie niebudzące większych sprzeciwów, a mianowicie obniżenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym między godzinami 23.00 a 5.00 rano z 60 km/h do 50 km/h, a także zakaz „jazdy na zderzaku” na drogach ekspresowych i autostradach poprzez wprowadzenie jasnego kryterium odległości – prędkość na liczniku podzielona przez dwa. Czyli jeśli jedziemy np. 120 km/h, to ta odległość ma wynosić co najmniej 60 m, jeśli 140 km/h ‒ to 70 m.

Nowelizacja wprowadza też inne regulacje, które drastycznie zmieniają dotychczasowe zachowania pieszych i kierowców na drodze oraz ich wzajemne relacje. I to one zdominowały dyskusję zarówno w Sejmie, jak i w Senacie. Pierwsza dotyczy tego, że teraz to pieszy wchodzący na przejście dla pieszych lub znajdujący się na nim ma pierwszeństwo przed pojazdami, z wyłączeniem tramwajów (zmiana w obrębie art. 13 u.p.r.d.), natomiast kierowca (zgodnie z art. 26), zbliżając się do przejścia dla pieszych, ma zachować szczególną ostrożność i zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić pieszego na niebezpieczeństwo. Druga dotyczy zakazu korzystania z telefonu i innych urządzeń podczas wchodzenia i przechodzenia przez przejście dla pieszych (art. 14 u.p.r.d.).

Mimo niewątpliwego sukcesu legislacyjnego parlamentarzystów, którzy zjednoczyli swe siły wokół spraw bezpieczeństwa na drogach i – co warte odnotowania – przyjęli nawet poprawkę Senatu (druk senacki nr 946), wprowadzone ostateczne zmiany nie rozwiały wielu wątpliwości, które zapewne będą wpływały na praktykę stosowania nowych przepisów.

Różnice interpretacyjne pojawiają się już na etapie dyskusji o nowych przepisach. Zdaniem mec. Bartosza Opalińskiego, Dziekana Rady OIRP w Rzeszowie, w trakcie przechodzenia przez jezdnię rozmowy przez Bluetooth, zestaw słuchawkowy będą dopuszczalne, ale przez telefon już nie. Z kolei według mec. Tomasza Schefflera, Dziekana Rady OIRP we Wrocławiu, rozmowę przez telefon można będzie prowadzić, chyba że ograniczy ona możliwość obserwowania tego, co dzieje się na drodze.

– To jednak będzie musiał wykazać organ prowadzący postępowanie – stwierdza.

Przedstawiciele samorządu radcowskiego w pełni zgodzili się jednak, że o tym, jak należy interpretować ten przepis, przesądzi linia orzecznicza sądów.

Pewne jest też to, że do wszystkich przepisów będziemy się musieli przyzwyczaić. I to zarówno my, kierowcy, jak i my, piesi. Zwłaszcza że to nie koniec nowych regulacji.

Deskorolki, hulajnogi, e-hulajnogi

W Senacie czeka już kolejna nowelizacja ustawy ‒ Prawo o ruchu drogowym z 25 lutego 2021 r. (druk nr 911). Wprowadza ona długo oczekiwane rozwiązania mające na celu uporządkowanie ruchu hulajnóg elektrycznych, urządzeń transportu osobistego – UTO (takich jak deskorolka elektryczna, elektryczne urządzenie samopoziomujące itp.) ‒ oraz urządzeń wspomagających ruch (takich jak rolki, wrotki, deskorolka, hulajnoga – napędzanych siłą mięśni) na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu.

Uchwalone przez Sejm przepisy nowelizacyjne według stanu przed ewentualnymi poprawkami Senatu uznają osoby poruszające się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, a więc poruszających się na rolkach, wrotkach, deskorolkach, hulajnogach napędzanych ruchem mięśni, za uczestników ruchu drogowego. Hulajnogę elektryczną definiują jako pojazd napędzany elektrycznie, dwuosiowy, z kierownicą, bez siedzenia i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczony do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe. Natomiast urządzenia transportu osobistego jako pojazdy napędzane elektrycznie,
z wyłączeniem hulajnogi elektrycznej, bez siedzenia
i pedałów, konstrukcyjnie przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym pojeździe.

To rozróżnienie warunkuje poruszanie się użytkowników hulajnóg elektrycznych po drogach – mogą one korzystać z infrastruktury rowerowej, a tam, gdzie nie jest to możliwe, z jezdni, o ile obowiązuje na niej ograniczenie prędkości do 30 km/h. Z chodników e-hulajnogi mogą korzystać warunkowo – gdy brakuje ścieżki rowerowej lub na drodze dozwolona prędkość przekracza 30 km/h. Użytkownikom e-hulajnóg nie będzie wolno zostawiać ich byle gdzie, a porzucone urządzenia będą usuwane. 

W nowelizacji pojawiło się kilka bardzo istotnych rozwiązań, wśród których warto zwrócić szczególną uwagę m.in. na to, że:

  • w strefie zamieszkania pieszy ma pierwszeństwo zarówno przed pojazdem, jak i osobą poruszającą się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch,
  • kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa kierującemu rowerem, hulajnogą elektryczną lub urządzeniem transportu osobistego oraz osobie poruszającej się przy użyciu urządzenia wspomagającego ruch, znajdującym się na przejeździe,
  • kierujący rowerem lub hulajnogą elektryczną jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeżeli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić.

Uchwalone przez Sejm przepisy mają wejść w życie 30 dni od momentu ogłoszenia, mogą więc zacząć obowiązywać wcześniej niż przepisy opisywanej wyżej nowelizacji dotyczącej kierowców i pieszych.

Kontrowersyjna zmiana

8 stycznia 2021 r. do Sejmu wpłynął projekt ustawy o zmianie ustawy – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (druk nr 866) autorstwa posłów PiS, mający usprawnić postępowania w sprawach o wykroczenia poprzez umożliwienie referendarzom sądowym wymierzania kar nagany albo grzywny w postępowaniu nakazowym oraz – co istotne w tym tekście – rezygnację z instytucji odmowy przyjęcia mandatu na rzecz możliwości zaskarżania nałożonego mandatu karnego do sądu.

W myśl nowelizacji grzywna nałożona mandatem karnym stawałaby się wykonalna, a ukarany po opłaceniu mandatu miałby siedem dni na jego zaskarżenie do sądu rejonowego co do winy i kary. Punkty karne miałyby być naliczane dopiero z dniem uprawomocnienia się rozstrzygnięcia.

Jak wiadomo, projekt wzbudził niemal powszechną krytykę jako naruszający wolności obywatelskie. W jego sprawie wypowiedziała się również KRRP, która w przygotowanej przez prof. Jarosława Zagrodnika opinii OBSiL z 20 stycznia skrytykowała proponowane zmiany, stanowczo je odrzucając. Negatywnie propozycje zmian oceniła także Komisja Praw Człowieka
KRRP, uznając je zasprzeczne zarówno z Konstytucją RP, jak też z międzynarodowymi zobowiązaniami Polski w zakresie ochrony praw człowieka.

Póki co druk nr 866 został skierowany do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu.