Wydłużony status aplikanta

0
Happy young girl listening to teacher at lesson

Posiadanie statusu aplikanta wiąże się z konkretnymi uprawnieniami, bez których wielu młodym prawnikom trudno byłoby poradzić sobie na rynku pracy. We wrześniu weszły w życie przepisy umożliwiające osobom, które po ukończeniu aplikacji radcowskiej znalazły się w trudnej sytuacji życiowej, wydłużenie statusu aplikanta o dodatkowy rok.

Do tej pory obowiązujące przepisy prawa nie przewidywały żadnych wyjątków, a samorząd radcowski musiał skreślić po upływie roku od zakończenia aplikacji każdego aplikanta bez względu na powód, dla którego nie przystąpił do egzaminu. Oznaczało to automatycznie utratę wielu uprawnień ściśle powiązanych z posiadaniem statusu aplikanta.

Po zakończeniu aplikacji radcowskiej (z końcem roku kalendarzowego) aplikant ma możliwość przystąpienia do egzaminu zawodowego. Egzaminy radcowskie odbywają się raz w roku, w terminach wyznaczonych przez Ministra Sprawiedliwości, w porozumieniu z organami samorządu. Od lat egzaminy odbywają się w drugiej połowie marca. Po zdaniu egzaminu aplikanci składają wnioski o wpis na listę radców prawnych albo adwokatów, a do czasu dokonania takiego wpisu zachowują uprawnienia aplikantów. Zgodnie z przepisami mają gwarancję zachowania uprawnień aplikanta przez okres roku, co jest całkowicie wystarczające z punktu widzenia terminów wyznaczonych w ustawie na realizację kolejnych etapów procedury wpisu na listę radców prawnych (oczywiście pod warunkiem zdania egzaminu).

Dla przypomnienia

Zgodnie z ustawą o radcach prawnych po sześciu miesiącach aplikacji radcowskiej aplikant radcowski może zastępować radcę prawnego przed sądami, organami ścigania, organami państwowymi, samorządowymi i innymi instytucjami, z wyjątkiem Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Stanu.

Poza tym aplikant radcowski może także sporządzać i podpisywać pisma procesowe związane z występowaniem radcy prawnego przed sądami, organami ścigania i organami państwowymi, samorządowymi i innymi instytucjami – z wyraźnego upoważnienia radcy prawnego, z wyłączeniem apelacji, skargi kasacyjnej i skargi konstytucyjnej.

Na mocy ustawy – Prawo o adwokaturze aplikant radcowski może także zastępować adwokata na takich samych zasadach jak radcę prawnego, jeżeli adwokat jest wspólnikiem w spółce adwokacko-radcowskiej, z wyjątkiem spraw, w których adwokat występuje w charakterze obrońcy w postępowaniu karnym i w postępowaniu w sprawach o przestępstwa skarbowe. Zapis ten koresponduje z regulacją ustawy o radcach prawnych mówiącą o tym, że aplikant adwokacki może zastępować radcę prawnego na takich samych zasadach jak adwokata, pod warunkiem że radca prawny jest wspólnikiem w spółce adwokacko-radcowskiej.

Jeśli jednak aplikant nie przystąpi do egzaminu w najbliższym terminie po zakończeniu aplikacji, rok po jej zakończeniu musi, co do zasady, zostać skreślony przez odpowiedni organ samorządu z listy aplikantów. Tym samym traci posiadane z pewnymi ograniczeniami prawo do zastępowania radcy prawnego czy podpisywania określonych pism procesowych. Utrata tego prawa może mieć wpływ na sytuację zawodową takiego aplikanta – przykładowo po utracie prawa do zastępowania radcy prawnego przed sądami przydatność takiego aplikanta jako pracownika kancelarii istotnie maleje.

– Biorąc pod uwagę okoliczność, że większość aplikantów lub osób po zakończeniu aplikacji, a przed zdaniem egzaminu zawodowego, pracuje w kancelariach radców prawnych, zastępując na co dzień radców w trakcie postępowań sądowych – utrata statusu aplikanta może okazać się sporym problemem – wskazuje aplikantka trzeciego roku z Warszawy, która za kilka miesięcy planuje podejść do egzaminu radcowskiego. I o ile utrata tego statusu wynika z niezdanego przez aplikanta egzaminu radcowskiego, z czym liczyć się musi każdy młody prawnik, o tyle niesprawiedliwa społecznie – według ustawodawcy – byłaby utrata statusu aplikanta wynikająca z niepodejścia do egzaminu zawodowego z uwagi na trudną sytuację życiową.

Zmiana przepisów ustawy

Naprzeciw pojawiającemu się problemowi wyszedł ustawodawca, zmieniając przepisy ustawy o radcach prawnych. Dzięki zmianom aplikanci radcowscy, którzy po zakończeniu aplikacji nie mogą przystąpić do najbliższego egzaminu z przyczyn społecznie uzasadnionych, będą mogli zachować uprawnienia aplikanta przez okres dodatkowego roku. Analogiczne zmiany wprowadzono do ustawy – Prawo o adwokaturze.

Zgodnie z nowymi regulacjami rada danej okręgowej izby radców prawnych może w drodze uchwały na wniosek aplikanta złożony przed upływem roku od daty zakończenia aplikacji radcowskiej i na podstawie przedstawionych dokumentów wydłużyć status aplikanta o rok w przypadku wystąpienia określonych okoliczności uniemożliwiających przystąpienie do egzaminu radcowskiego w najbliższym terminie po zakończeniu aplikacji radcowskiej. Okoliczności precyzyjnie wymienione w ustawie to:

1.   wystąpienie u aplikantki powikłań związanych z przebiegiem ciąży, trwających co najmniej 30 dni, w okresie ostatnich sześciu miesięcy trwania aplikacji radcowskiej lub w okresie od jej zakończenia do dnia zakończenia egzaminu radcowskiego;

2.    choroba aplikanta powodująca niezdolność do pracy przez co najmniej 90 dni albo wymagająca hospitalizacji przez co najmniej 21 dni – w okresie ostatnich sześciu miesięcy trwania aplikacji radcowskiej lub w okresie od jej zakończenia do dnia zakończenia egzaminu radcowskiego;

3.    urodzenie przez aplikantkę dziecka w ostatnim roku aplikacji radcowskiej lub w okresie od jej zakończenia do dnia zakończenia egzaminu radcowskiego albo gdy termin porodu został ustalony na dzień przypadający nie później niż trzy miesiące od dnia zakończenia egzaminu radcowskiego.

Zmiany, które weszły w życie, są spowodowane reakcją Komisji do spraw Petycji Sejmu RP na petycję skierowaną w tym zakresie do Sejmu RP przez Fundację Instytut Thomasa Jeffersona. W toku prac legislacyjnych w analizie rządowej podzielono pogląd projektodawcy, że pewne uzasadnione społecznie sytuacje usprawiedliwiają nieprzystąpienie do egzaminu zawodowego po ukończeniu aplikacji. W toku prac nad zmianami podkreślano, że nie można osób, których dotknęły wskazane w projekcie szczególne sytuacje życiowe lub zdrowotne, skreślać automatycznie z listy aplikantów. Tym samym wprowadzenie mechanizmu pozwalającego przedłużyć posiadanie statusu aplikanta – dla osób w szczególnych, określonych sytuacjach – o jeden rok, w ocenie Rady Ministrów, zasługiwało na pełne poparcie. Zdaniem projektodawców gwarancją nienadużywania zaproponowanych rozwiązań jest powierzenie decyzji w każdej indywidualnej sprawie okręgowej radzie adwokackiej albo radzie okręgowej izby radców prawnych. Wskazywano również, że wydłużenie o rok okresu posiadania statusu aplikanta będzie wystarczające do przystąpienia do kolejnego egzaminu zawodowego i uzyskania wpisu na listę adwokatów albo radców prawnych, a tym samym zdobycia uprawnienia do wykonywania zawodu.

A jak było?

Dla porównania wskazać można, że jeszcze do 2013 r. w ustawie nie był przewidziany żaden zapis regulujący pozycję osób, które ukończyły aplikację i oczekiwały na przystąpienie do egzaminu radcowskiego. Temat statusu aplikanta niejednokrotnie wywoływał spory, które miały swoje źródło w codziennej pracy nie tylko aplikantów, lecz także radców prawnych, którzy ich zatrudniali i wysyłali do sądów w swoim zastępstwie. Nawet różne okręgowe izby radców prawnych inaczej podchodziły do tego zagadnienia. Niektóre z nich tuż po wydaniu zaświadczenia o odbyciu aplikacji skreślały aplikantów ze swoich list, inne nie. 

– Sytuacja osób, które ukończyły szkolenie na aplikacji i przez kilka miesięcy czekały na egzamin radowski, była z punktu widzenia przepisów kuriozalna – wskazuje radca prawny z Krakowa, który swój egzamin zdawał jeszcze przed uregulowaniem statusu aplikanta. Po trzech latach szkolenia i zdaniu wszystkich kolokwiów kandydat na radcę prawnego tuż po egzaminie miał mniejsze uprawnienia niż jego młodszy kolega z pierwszego roku, który po sześciu miesiącach szkolenia mógł zastępować radcę prawnego w sądzie. Aplikanci po zakończeniu szkolenia chodzili do sądów, prowadząc sprawy radców prawnych, u których pracowali. Wszystko było dobrze do momentu, gdy przeciwnicy procesowi zaczęli podnosić zarzut nieważności postępowania z uwagi na nieprawidłowe umocowanie – i czasem okazywało się to skuteczne. 

Rozbieżności w podejściu do tego problemu można było zauważyć także w wielu orzeczeniach sądów – w tym Sądu Najwyższego. Niektóre sądy traktowały osoby po zakończeniu szkolenia tak, jakby były aplikantami, inne wręcz przeciwnie – skłaniały się do poglądu, że od momentu uzyskania zaświadczenia o odbyciu aplikacji młodzi prawnicy oczekujący na egzamin radcowski tracili status aplikanta – przez co de facto stawali się bezużyteczni dla swoich pracodawców. Problem został rozwiązany dopiero ustawą z 13 czerwca 2013 r. o zmianie ustaw regulujących wykonywanie niektórych zawodów, gdzie wprost wskazano, że aplikanta radcowskiego skreśla się z listy radców prawnych m.in. w wypadku upływu roku od daty zakończenia aplikacji wskazanej w zaświadczeniu o odbyciu aplikacji radcowskiej.