Rok wyjątkowy nie tylko dla Lublina

0

700 lat historii pewnego miasta. Począwszy od otrzymania przywileju lokacyjnego, poprzez Unię Lubelską, aż po uzyskanie prestiżowego tytułu „Znak Dziedzictwa Europejskiego”. Dla lubelskiego samorządu radców prawnych – XXVIII Ogólnopolska Spartakiada Prawników, w tym roku po raz pierwszy organizowana w Lublinie. Dla krajowego samorządu radców prawnych – 35-lecie istnienia.

Ale zacznijmy od historii. Krótko i w pewnym celu… Wczesnośredniowieczny Lublin powstał na lessowych wzgórzach, najstarsze ślady osadnictwa pochodzą już z VI wieku. W roku 1317 Władysław Łokietek nadaje Lublinowi prawa miejskie. Miasto zaczyna rozkwitać. Po najeździe Tatarów Kazimierz Wielki buduje w Lublinie zamek i otacza miasto murem obronnym. Do dziś podziwiać tam można Kaplicę Trójcy Świętej, wpisaną na listę zabytków UNESCO. W roku 1569 na zamku podpisano porozumienie, międzynarodową umowę pomiędzy Królestwem Polskim i Wielkim Księstwem Litewskim zwaną Unią Lubelską. Niestety w 1575 roku wybucha pożar, który niszczy znaczną część miasta. Ale po odbudowie, w latach 1578–1794 funkcjonuje w Lublinie Trybunał Koronny, najwyższy sąd apelacyjny Rzeczypospolitej. Rośnie znaczenie polityczne i gospodarcze miasta do czasu wojny z Kozakami i Szwedami. Upadek pogłębiają rozbiory Polski. Miasto odradza się powoli, w XX wieku Lublin dwa razy staje się tymczasową stolicą Polski. Imponująca historia. Oczywiście bardzo skrócona. W tym roku świętujemy Wielki Jubileusz miasta. Nie przypadkowo zatem w Lublinie odbyła się XXVIII Ogólnopolska Spartakiada Prawników…

Ponad 27 lat temu rozpoczęła się historia Spartakiady Prawników, która co roku przyciąga setki zawodników. I tym razem nie było inaczej. Frekwencja w Lublinie dopisała, a może nawet przerosła oczekiwania organizatorów, bo ponad pól tysiąca zawodników, i to zadowolonych uczestników Spartakiady, to liczba naprawdę imponująca. Ale nie o rozgrywkach sportowych, nie o medalach czy dyplomach tylko o współpracy i rywalizacji w duchu fair play, o tym chciałabym dziś napisać. I o tym przypomnieć zanim wrażenia sportowe i cztery dni spędzone w Lublinie przykryją codzienne, zawodowe obowiązki. Zmagania sportowe są wyjątkowe i można czasem dostrzec pewne podobieństwo do potyczek na sali sądowej. To, co nas dzieli podczas rywalizacji sportowej czy przed sądem, łączy nas później w czasie analizowania rezultatów, tak w sporcie jak i na sali sądowej. Podczas Spartakiady na jednym boisku spotykają się radcowie i adwokaci, sędziowie i prokuratorzy oraz wielu innych prawników – często kolegów z tego samego wydziału prawa, a nawet z jednego roku studiów prawniczych. Czasem grają nawet w jednej drużynie. I zwyciężają. Była podczas Spartakiady taka mieszana drużyna z Warszawy, radcowsko-adwokacka. Dziewczyny grały w siatkówkę i były niepokonane! Gdybyśmy tak zawodowo potrafili współgrać, może łatwiej moglibyśmy osiągnąć swoje, nie tylko samorządowe, cele. W sporcie potrafimy być razem nawet jeśli gramy przeciwko sobie. Przypominają mi się zawodniczki Spartakiady z Dolnego Śląska, które dołączyły do drużyny zawodniczkę z Warszawy marzącą o wzięciu udziału w turnieju. Pamiętam piłkarzy, którzy ponad pół godziny oczekiwali na drużynę przeciwną w celu uniknięcia zwycięstwa walkowerem. I wielu innych prezentujących wyjątkową walkę, wytrwałą grę do końca zawodów pomimo kontuzji i nieustającą pogodę ducha. Obchody 35-lecia samorządu radcowskiego, najliczniejszego obecnie samorządu w Polsce mogą być chwilą na taką refleksję. Osobno czy razem. Podzieleni czy w jednej drużynie? Czas pokaże. Jakkolwiek by nie było, w przyszłość trzeba patrzeć z optymizmem. Historia Lublina ma wzloty i upadki. A jednak za każdym razem miasto powstaje. To jego mieszkańcy są jego siłą. Tak jak z naszym samorządem. Zjednoczeni, obok siebie i zawsze w duchu fair play. Siłą samorządu są jego członkowie. Za każdym razem. ◀