Skarga nadzwyczajna

0

Ustawą z dnia 8 grudnia 2017 r. o Sądzie Najwyższym (Dz.U. z 2018 r. poz. 5 z późn. zm. – dalej jako USN) wprowadzona została do polskiego systemu prawnego nowa instytucja tzw. skargi nadzwyczajnej.

Należy ona do grupy występujących już w poszczególnych procedurach nadzwyczajnych środków zaskarżania, czyli, ujmując to ogólnie, do takich środków prawnych, które pozwalają na wzruszenie prawomocnego orzeczenia sądowego. W artykule przedstawione zostaną podstawowe informacje dotyczące skargi nadzwyczajnej.

Podstawa wniesienia

Zgodnie z obecnym brzmieniem art. 1 pkt 1 b) USN „Sąd Najwyższy jest organem władzy sądowniczej, powołanym do sprawowania wymiaru sprawiedliwości przez (…) kontrolę nadzwyczajną prawomocnych orzeczeń sądowych w celu zapewnienia ich zgodności z zasadą demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej przez rozpoznawanie skarg nadzwyczajnych”. Zasadnicze warunki umożliwiające wniesienie skargi nadzwyczajnej określone zostały w art. 89 § 1 USN. Przede wszystkim zauważyć należy, że środek ten może być zastosowany wyłącznie w stosunku do prawomocnych orzeczeń wydanych przez sądy powszechne lub przez sądy wojskowe. Jak widzimy, skarga nie będzie zatem dotyczyła rozstrzygnięć, które nie są orzeczeniami (w pewnym uproszczeniu: nie są wyrokiem, wyrokiem nakazowym, nakazem zapłaty lub postanowieniem), jak też nie będzie mogła być wykorzystana do zwalczania prawomocnych rozstrzygnięć, wydanych przez inne niż sądy powszechne lub sądy wojskowe, podmioty władczo rozwiązujące spory (np. sądy administracyjne, Trybunał Stanu czy sądy samorządów zaufania publicznego). Zasadniczo skarga nadzwyczajna nie będzie również przysługiwała na orzeczenia zapadłe w toku postępowania przed sądami polubownymi, chyba że rozstrzygnięcie arbitrażowe zostałoby poddane kontroli sądu apelacyjnego, o którym mowa w art. 1208 § 1 k.p.c. Warto tu też zwrócić uwagę, że skarga nadzwyczajna odnosi się wyłącznie do tych prawomocnych orzeczeń, które jednocześnie kończą postępowanie w sprawie. Przypomnę, że na tle procedury cywilnej w judykaturze przyjęło się (pomimo akcydentalnych odmienności), że z prawomocnym orzeczeniem kończącym postępowanie w sprawie mamy do czynienia wówczas, gdy trwale zamyka ono drogę do rozstrzygnięcia sprawy, co do istoty w danej instancji (por. np. uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 24 listopada 1998 r., III CZP 44/98, OSNC 1999, nr 5, poz. 87, z dnia 31 maja 2000 r., III ZP 1/00, OSNC 2001, nr 1, poz. 1 i z dnia 6 października 2000 r., III CZP 31/00, OSNC 2001, nr 2, poz. 22 oraz postanowienie SN z 11 sierpnia 2005 r., III CNP 4/05). Podkreśla się też, że „użycie przez ustawodawcę dopełnienia „w sprawie”, świadczy wyraźnie o zamiarze zawężenia omawianego pojęcia tylko do orzeczeń kończących postępowanie jako całość poddaną pod osąd, z wyłączeniem orzeczeń incydentalnych, ubocznych. Z tych przyczyn – zauważa się – trzeba odrzucić wykładnię zmierzającą do uznania za kończące postępowanie w sprawie takich orzeczeń, które zamykają tylko jakiś fragment sprawy lub jej boczny nurt, rozstrzygają kwestię wpadkową albo finalizują postępowanie pomocnicze bądź czynności przygotowawcze” (post. SN z 11 sierpnia 2005 r., III CNP 4/05). Podobnie jest w przypadku postępowań karnych, z tym że poważniejsze kontrowersje rodzą się na tle prawomocności orzeczeń sądowych. W uchwale siódemkowej SN z dnia 29 listopada 2016 r. (I KZP 6/16) przypomniano, że niezbędnym elementem prawomocności orzeczenia jest zarówno brak możliwości jego zaskarżenia zwykłym środkiem odwoławczym, jak i niemożność dalszego prowadzenia postępowania z uwagi na swoistą nieodwołalność jego zakończenia. Jeżeli procedura przewiduje względną łatwość podjęcia postępowania (jak np. w przypadku postępowania zakończonego w fazie ad rem), to wówczas – jak zaznaczyli sędziowie – nie można mówić o prawomocności w odniesieniu do orzeczeń sądu utrzymujących w mocy prokuratorskie postanowienie o umorzeniu postępowania.

Kolejnym elementem, którego istnienie należy bezwzględnie wykazać przy skardze nadzwyczajnej, jest to, że jej przyjęcie i rozpatrzenie wynika z konieczności zapewnienia zgodności treści lub formy skarżonego orzeczenia z zasadą demokratycznego państwa prawnego, urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej. Nie będzie to proste zadanie, głównie z powodu dużej nieostrości przywołanych różnych istotowo zasad. Z drugiej strony właśnie owa nieostrość może być wykorzystywana do kreowania na podstawie bogatego orzecznictwa Trybunału Konstytucyjnego (przyjmowanego aprobatywnie lub negatywnie) odważnych podstaw dla skarg nadzwyczajnych. Trudno dziś jeszcze stwierdzić, na ile składy orzekające będą skłonne do skrupulatnego badania zaistnienia tej przesłanki, niemniej jednak warto na nią zwrócić uwagę, a co za tym idzie poświęcić wysiłek i czas na jej rzetelne opracowanie. Szczególnie doniosła może tu okazać się bowiem specyficzna konstrukcja art. 2 Konstytucji RP (do której bezpośrednio nawiązuje obecne brzmienie przepisu art. 89 § 1 USN) nakazująca interpretowanie zasady demokratycznego państwa prawnego nie formalistycznie, lecz z uwagi na określony cel, jakim jest urzeczywistnienie zasad sprawiedliwości społecznej. Może okazać się to istotne dla rozpatrywania skarg nadzwyczajnych, gdyż dotychczasowa praktyka orzecznicza sądów polskich preferowała realizację zasady sprawiedliwości proceduralnej.

Dla porządku trzeba tu jeszcze dodać, że w przypadku skarg nadzwyczajnych, wniesionych w okresie między 3 kwietnia a 15 czerwca 2018 r. (czyli do momentu wejścia w życie obecnie obowiązującego brzmienia przepisu art. 89 § 1 USN) prawomocne orzeczenia były badane pod kątem konieczności „zapewnienia praworządności i sprawiedliwości społecznej” (zgodnie z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych, ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2018 r., poz. 1045, który ukazał się pod datą 1 czerwca 2018 r.; ustawa weszła w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia). Zagadnienie to ma obecnie historyczne znaczenie, choć zapewne będzie też ciekawym punktem odniesienia dla sporów co do zakresu znaczeniowego pojęć „praworządność”, „sprawiedliwość społeczna” w odniesieniu do sformułowania „demokratyczne państwo prawne urzeczywistniające zasady sprawiedliwości społecznej”.

Do obligatoryjnych elementów skargi nadzwyczajnej należy dowód, że orzeczenie nie może być uchylone lub zmienione w trybie innych nadzwyczajnych środków zaskarżenia. W zależności zatem od tego, czy będziemy działać w ramach procedury cywilnej, czy karnej (ewentualnie karnej skarbowej), musimy prześledzić przesłanki umożliwiające wniesienie z jednej strony skargi kasacyjnej (art. 3981 k.p.c.), skargi o wznowienie postępowania (art. 399 i n. k.p.c.) albo skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia (art. 4241 i n. k.p.c.), z drugiej zaś kasacji (art. 518 i n. k.p.k.), skargi na wyrok sądu odwoławczego (art. 539a i n. k.p.k.) albo wniosek o wznowienie postępowania (art. 540 i n. k.p.k.). Nie ma tu miejsca na szczegółowe rozważania, dotyczące relacji zachodzących pomiędzy podstawami skargi nadzwyczajnej a podstawami innych, nadzwyczajnych środków zaskarżenia, pamiętać jednak należy, że wykazanie niemożności ich wniesienia jest warunkiem sine qua non skuteczności wniesienia skargi nadzwyczajnej. Szczególnie pomocne powinno tu być zwracanie uwagi na niuanse w sformułowaniach występujących w k.p.c. i w k.p.k. a tymi, które statuują podstawy skargi nadzwyczajnej. Dla przykładu można tu przywołać jeden z warunków przewidzianych dla możności rozpatrzenia skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia (w sytuacji gdy strona nie skorzystała z przysługujących jej innych środków prawnych: art. 4241 § 2 k.p.c.) polegający na wykazaniu, że prawomocny wyrok sądu pierwszej lub drugiej instancji, kończący postępowanie w sprawie, został wydany z naruszeniem podstawowych zasad porządku prawnego lub konstytucyjnych wolności albo praw człowieka i obywatela. Jak za chwilę zobaczymy w USN, jedna z podstaw skargi nadzwyczajnej została w bardzo podobny sposób ujęta. Przy bliższym wejrzeniu zauważymy jednak, że istnieją między nimi różnice wynikające z odmienności pól semantycznych pojęć „wyrok” i „orzeczenie” oraz z możności odwołania się, w przypadku skargi, o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia tylko do takich naruszeń zasad porządku prawnego lub konstytucyjnych wolności albo praw człowieka i obywatela, które mają cechę bycia „podstawową” zasadą lub bycia „podstawowymi” konstytucyjnymi wolnościami i prawami. Na marginesie godzi się jeszcze w tym kontekście zwrócić uwagę na dwie sprawy. Po pierwsze, dla orzeczeń wydanych przed wejściem w życie USN – jak się wydaje – istotną rolę będzie mogła odgrywać możność powoływania się na przesłankę upływu terminu na wniesienie części kodeksowych nadzwyczajnych środków zaskarżenia. Po drugie, przy badaniu przesłanki niemożności uchylenia lub zmiany orzeczenia w trybie innych nadzwyczajnych środków zaskarżenia nie będzie się brało pod uwagę skargi do ETPCz, ta bowiem może być zastosowana dopiero po wyczerpaniu krajowych środków prawnych.

Oprócz opisanych już wyżej elementów, które muszą zostać wykazane w skardze nadzwyczajnej, ustawodawca nałożył dodatkowy obowiązek udowodnienia w niej, że w badanym przypadku zachodzi jeszcze co najmniej jedna z trzech następujących przesłanek: 1) orzeczenie narusza zasady lub wolności i prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji; 2) orzeczenie w sposób rażący narusza prawo, przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie; 3) zachodzi oczywista sprzeczność istotnych ustaleń sądu z treścią zebranego w sprawie materiału dowodowego. Szczególnie warto zwrócić uwagę na ostatnią z wymienionych podstaw, gdyż w odniesieniu do nadzwyczajnych środków zaskarżania jest to w pewnej mierze nowość, dzięki której będzie można spróbować zakwestionować prawomocne orzeczenie kontrolowane już w innych trybach. Trzeba jednak pamiętać, że sprzeczność pomiędzy ustaleniami a treścią zebranego materiału dowodowego musi być „oczywista”, co potencjalnie istotnie ogranicza pole manewru w prowadzonej pod tym kątem argumentacji. Niemniej jednak, ze względu na kształtowanie się dopiero praktyki w odniesieniu do skargi nadzwyczajnej, wydaje się zasadne, aby wnioskodawcy podchodzili do tej przesłanki ze znaczącą elastycznością. Zasada „demokratycznego państwa prawnego urzeczywistniającego zasady sprawiedliwości społecznej” powoduje bowiem, że zasada trwałości orzeczeń sądowych w sposób oczywisty musi ulec wobec zasady oddania każdemu tego, co mu się słusznie należy. Warto też zauważyć, że pierwsza z wyliczonych trzech przesłanek odwołuje się wyłącznie do zasad oraz praw i wolności określonych w Konstytucji. Oznacza to, na pierwsze wejrzenie, wykluczenie przy rozstrzyganiu skarg nadzwyczajnych prawa międzynarodowego lub europejskiego. Niemniej jednak istnieje możliwość, przy założeniu że Konstytucja jest faktycznie i prawnie (a nie wyłącznie deklaratoryjnie) najwyższym prawem Rzeczypospolitej, aby uznać na podstawie wnioskowania a maiori ad minus, że także prawo międzynarodowe i europejskie będzie mogło stanowić punkt odniesienia dla rozstrzygania skarg nadzwyczajnych.

Ograniczenia w odniesieniu do możności
rozpatrywania skarg nadzwyczajnych

Już przy omawianiu podstaw skargi nadzwyczajnej zostało zauważone, że istnieją pewne ograniczenia w możności stosowania tej instytucji. Mają one charakter przedmiotowy, podmiotowy i temporalny.

W zakresie przedmiotowym godzi się zwrócić przede wszystkim uwagę na zakaz superskargi. Przepis art. 90 § 1 USN określa bowiem, że od tego samego orzeczenia, w interesie tej samej strony, skarga nadzwyczajna może być wniesiona tylko raz. Przygotowując materiały do wniosku, należy zatem pamiętać, że trzeba podnieść wszystkie, na pierwsze wejrzenie nawet błahe elementy, gdyż drugiej możliwości, jeżeli podmiot uprawniony złoży stosowny wniosek, może nie być. Sąd Najwyższy będzie badać tu tylko tożsamość orzeczenia i strony, nie zaś podstawy zaskarżenia. Ponadto trzeba pamiętać, że skargi nadzwyczajnej nie można oprzeć na zarzutach, które były przedmiotem rozpoznawania skargi kasacyjnej lub kasacji przyjętej do rozpoznania przez Sąd Najwyższy (art. 90 § 2 USN). Jak widzimy, duże znaczenie będzie miała tu kwestia „przyjęcia do rozpoznania”. Skarga nadzwyczajna nie jest wreszcie dopuszczalna w sprawach o wykroczenia i wykroczenia skarbowe (art. 90 § 4 USN), a także od wyroku ustalającego nieistnienie małżeństwa, orzekającego unieważnienie małżeństwa albo rozwód, jeżeli choćby jedna ze stron, po uprawomocnieniu się takiego orzeczenia, zawarła związek małżeński, oraz od postanowienia o przysposobieniu (art. 90 § 3 USN).

Jeżeli chodzi o podmioty uprawnione do wnoszenia skargi nadzwyczajnej, to trzeba podkreślić, że nie jest to instrument prawny dostępny dla każdego w tym znaczeniu, że ustawodawca ustalił zamknięte grono podmiotów uprawnionych do posłużenia się nim. Dodatkowo jeszcze wyodrębnił dwa rodzaje podmiotów: podmioty o uprawnieniach uniwersalnych i podmioty o uprawnieniach partykularnych. Zgodnie z art. 89 § 2 in principio USN w każdej sprawie, na podstawie określonej w tej ustawie ze skargą nadzwyczajną, mogą wystąpić do Sądu Najwyższego Prokurator Generalny albo Rzecznik Praw Obywatelskich (podmioty o uprawnieniach uniwersalnych). Ponadto na mocy art. 115 § 1a USN tylko Prokuratorowi Generalnemu i Rzecznikowi Praw Obywatelskich przysługuje prawo wniesienia skargi nadzwyczajnej od prawomocnego orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie, które uprawomocniło się przed dniem 3 kwietnia 2018 r. Innymi słowy do spraw, które uprawomocniły się przed dniem wejścia w życie USN, przepisu art. 89 § 2 USN, który – jak za chwilę o tym zostanie powiedziane – wprowadza również podmioty uprawnione partykularnie – nie stosuje się. Dla ścisłości godzi się tu zaznaczyć, że przepis art. 115 § 1a został wprowadzony do USN wspomnianą wyżej nowelą z dnia 10 maja 2018 r. (Dz.U. z 2018 r., poz. 1045), a to oznacza, że zgodnie z art. 6 ust. 2 ustawy nowelizującej, do spraw wniesionych przed dniem jej wejścia w życie przepis art. 89 § 2 USN miał zastosowanie. Dziś kwestia ta ma już jednak, podobnie jak w przypadku art. 89 § 1 USN, wyłącznie znaczenie historyczne.

Wspomniany art. 89 § 2 USN statuuje też – jak wspomniano – zamkniętą grupę siedmiu podmiotów, które mogą składać skargi nadzwyczajne jednak wyłącznie w zakresie swojej właściwości określonej we właściwych tym podmiotom ustawach (podmioty o uprawnieniach partykularnych). Należą do nich: Prezes Prokuratorii Generalnej Rzeczypospolitej Polskiej, Rzecznik Praw Dziecka, Rzecznik Praw Pacjenta, Przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, Rzecznik Finansowy, Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców i Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Ograniczenia temporalne możemy podzielić na odnoszące się do spraw prawomocnie zakończonych przed wejściem w życie USN oraz na uprawomocnione po dacie 3 kwietnia 2018 r. W tym drugim przypadku skargę nadzwyczajną można wnieść w terminie pięciu lat od dnia uprawomocnienia się zaskarżonego orzeczenia, a jeżeli od orzeczenia została wniesiona kasacja albo skarga kasacyjna – w terminie roku od dnia ich rozpoznania. Jednakże, gdyby skarga nadzwyczajna miałaby być wniesiona na niekorzyść oskarżonego, to uwzględnienie takiej skargi będzie niedopuszczalne, jeżeli jej wniesienie nastąpi po upływie roku od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, a jeżeli od orzeczenia została wniesiona kasacja albo skarga kasacyjna – po upływie sześciu miesięcy od dnia jej rozpoznania (art. 89 § 3 USN). Warto tu zwrócić uwagę, że swoiste wydłużenie terminu na wniesienie skargi nadzwyczajnej nie następuje w przypadku wniesienia innych niż kasacja lub skarga kasacyjna nadzwyczajnych środków zaskarżenia. W przypadku natomiast orzeczeń, które uprawomocniły się przed dniem 3 kwietnia 2018 r., to zgodnie z art. 115 § 1 USN, w okresie trzech lat od wspomnianej daty skarga nadzwyczajna może być wniesiona od prawomocnych orzeczeń kończących postępowanie w sprawach, które uprawomocniły się po dniu 17 października 1997 r. Trzeba w tym kontekście pamiętać, że w stosunku do orzeczeń uprawomocnionych przed wejściem w życie USN ustawodawca wyłączył stosowanie przepisu art. 89 § 3 zdanie pierwsze, co oznacza, że orzeczenia te, osobliwie z 2017 r. i z pierwszego kwartału 2018 r., nie podlegają terminowi pięcioletniemu. Z drugiej strony, wyłączenie stosowania art. 89 § 1 wyłącznie w odniesieniu do zdania 1. USN powoduje, że ograniczenia dotyczące możności uwzględnienia skargi nadzwyczajnej na niekorzyść oskarżonego pozostają w mocy, w stosunku do orzeczeń uprawomocnionych przed dniem 3 kwietnia 2018 r.

Postępowanie w sprawach
dotyczących skargi nadzwyczajnej

Ustawa o Sądzie Najwyższym przewiduje, że w odniesieniu do skargi nadzwyczajnej, w zakresie nieuregulowanym przepisami tej ustawy (w tym do postępowania w sprawie tej skargi) stosuje się odpowiednio: w odniesieniu do spraw cywilnych – przepisy ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego dotyczące skargi kasacyjnej (z wyłączeniem art. 3984 § 2 k.p.c. dotyczącego wniosku o przyjęcie skargi kasacyjnej do rozpoznania i jego uzasadnienia oraz art. 3989 k.p.c. regulującego przyjęcie i odmowę przyjęcia skargi kasacyjnej), natomiast w odniesieniu do spraw karnych – przepisy ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego dotyczące kasacji. Zdecydowana też większość elementów dotyczących czy to kształtu skargi nadzwyczajnej, jako pisma procesowego, czy to sposobu procedowania nad skargą nadzwyczajną opierać się będzie na wzorcach wypracowanych w odniesieniu do kasacji i skargi kasacyjnej. Ustawa o Sądzie Najwyższym wprowadza jednak też kilka interesujących odmienności. Pierwsza, o której chciałbym tu wspomnieć, dotyczy w pewnej mierze niejednoznacznej instytucji „rzecznika interesu publicznego” uregulowanej w art. 93 USN. Zadaniem rzecznika ma być dążenie do „urzeczywistnienia się zasad praworządności i sprawiedliwości społecznej”, poprzez składanie oświadczeń na piśmie, uczestniczenie w posiedzeniach i wypowiadanie się w sprawach, w których uczestniczy. Wątpliwości budzi to, czy rzecznik interesu społecznego jest instytucją stałą, działającą przy Sądzie Najwyższym, czy też jest powoływany ad hoc do poszczególnych spraw. Za pierwszym scenariuszem przemawiać mógłby tryb jego powoływania: czyni to Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego lub Prezes Sądu Najwyższego w przypadku uznania, że uzasadnia to „ochrona praworządności i sprawiedliwości społecznej, zwłaszcza w przypadku rozpatrywania skargi nadzwyczajnej”. Określenie „zwłaszcza w przypadku rozpatrywania skargi” sugeruje, że powołanie mogłoby nastąpić również niezależnie od rozpatrywania skargi nadzwyczajnej. W moim przekonaniu jednak rzecznik będzie powoływany do konkretnej sprawy. Przemawia za takim rozumieniem tej instytucji m.in. to, że powołuje się go jako „uczestnika postępowania występującego w charakterze rzecznika interesu społecznego”, jak też to, że zgodnie z art. 93 § 2 zd. 1 „rzecznika interesu społecznego zawiadamia się o posiedzeniu Sądu Najwyższego w sprawie, do której został wyznaczony”. Ponadto, w odróżnieniu od innych podmiotów pełniących trwałe funkcje w łonie Sądu Najwyższego zapisywanych w USN dużą literą, w przypadku rzecznika ustawodawca odstąpił od tej praktyki. Oznaczać to mogłoby właśnie, że rzecznik interesu społecznego nie jest powoływany na stałe.

Kolejny, swoisty element pojawiający się w toku rozpatrywania skargi nadzwyczajnej dotyczy relacji z Trybunałem Konstytucyjnym. Ustawodawca nałożył na Sąd Najwyższy obowiązek zwrócenia się do TK z pytaniem prawnym w sytuacji, gdy przy rozpatrywaniu skargi nadzwyczajnej Sąd ten uzna, że przyczyną naruszenia przez orzeczenie zasad lub wolności i praw człowieka i obywatela, określonych w Konstytucji, jest niezgodność ustawy z Konstytucją. Można wówczas zawiesić postępowanie z urzędu, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy, zdaniem składu orzekającego, od wyniku postępowania toczącego się przed TK (art. 91 § 2 USN). Interesujące będzie śledzenie działania tego obowiązku w praktyce z uwagi na jego szczególne zawężenie dotyczące Konstytucji: wprawdzie art. 89 § 1 USN też wprowadza takie zawężenie w odniesieniu do podstawy skargi nadzwyczajnej, jednakże – jak już zauważyłem wyżej – w tamtym przypadku istnieje możliwość wyprowadzenia poprawnego wniosku (zgodnie z regułą z większego na mniejsze), że podstawą badania skargi będzie np. prawo europejskie. W odniesieniu jednak do konieczności kierowania pytania prawnego do TK ten sam mechanizm argumentacyjny nie będzie mógł być zastosowany, dając tym samym SN duże pole swobody decyzyjnej, umożliwiającej temu organowi wymiaru sprawiedliwości przekształcanie się z sądu faktu także w sąd prawa.

W ustawie uregulowano w nowy sposób kwestię składów orzekających. Zgodnie z art. 94 § 1 USN skargę nadzwyczajną rozpoznaje się w składzie dwóch sędziów SN orzekających w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz jednego ławnika Sądu Najwyższego. Jeżeli jednak skarga nadzwyczajna dotyczyłaby orzeczenia zapadłego w wyniku postępowania, w którego toku orzeczenie wydał wcześniej Sąd Najwyższy, sprawę rozpoznaje się w składzie pięciu sędziów SN orzekających w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz dwóch ławników SN (art. 94 § 2 USN). Natomiast w przypadku gdyby skład orzekający zamierzał odstąpić od zasady prawnej, uchwalonej przez jedną z izb Sądu Najwyższego, to wówczas, jeżeli zamierza odstąpić od zasady prawnej uchwalonej przez skład Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, przedstawia powstałe zagadnienie prawne do rozstrzygnięcia w formie uchwały pełnemu składowi tej izby, albo, jeżeli zamierza odstąpić od zasady prawnej uchwalonej przez skład izby innej niż Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, to zagadnienie prawne kieruje do rozstrzygnięcia w formie uchwały, przez połączone całe składy Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych oraz izby, która uchwaliła zasadę prawną. W tej ostatniej sytuacji obie izby mogą przedstawić zagadnienie prawne do rozpoznania przez pełny skład Sądu Najwyższego w trybie art. 88 § 3 zd. 2. USN.

Ostatnia, z wartych wspomnienia odmienności, dotyczy kwestii możliwych rozstrzygnięć. Zgodnie z art. 91 § 1 USN skład orzekający może albo oddalić skargę nadzwyczajną, gdy stwierdza brak podstaw dla uchylenia zaskarżonego orzeczenia (co nie jest równoznaczne z bezzasadnością skargi), albo ją uwzględnić. W tym drugim przypadku Sąd Najwyższy uchyla zaskarżone orzeczenie w całości lub w części i, stosownie do wyników postępowania, orzeka co do istoty sprawy albo przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania właściwemu sądowi (w razie potrzeby uchylając także orzeczenie sądu pierwszej instancji), albo umarza postępowanie. O ile wspomniane typy rozstrzygnięć mają klasyczny kształt, o tyle, swoiste dla skargi nadzwyczajnej, jest jeszcze jedno rozwiązanie: Sąd Najwyższy ogranicza się do stwierdzenia wydania zaskarżonego orzeczenia z naruszeniem prawa oraz wskazania okoliczności, z powodu których wydał takie rozstrzygnięcie, jeżeli zaskarżone orzeczenie wywołało nieodwracalne skutki prawne, w szczególności jeżeli od dnia uprawomocnienia się zaskarżonego orzeczenia upłynęło pięć lat, a także jeżeli uchylenie orzeczenia naruszyłoby międzynarodowe zobowiązania Rzeczypospolitej Polskiej. W przypadku jednak gdy zasady lub wolności i prawa człowieka i obywatela określone w Konstytucji przemawiają za wydaniem rozstrzygnięcia uwzględniającego skargę, to wówczas SN może takie orzeczenie wydać. W tym wypadku, ponieważ uwzględnienie skargi stanowi wyjątek od zasady trwałości orzeczeń, przepis art. 89 § 4 i art. 115 § 2 musi być odczytywany ściśle, a co za tym idzie orzeczenie, uwzględniające skargę w przypadku spełniającym warunki dla stwierdzenia wydania zaskarżonego orzeczenia z naruszeniem prawa, nie będzie mogło oprzeć się na odwołaniu do prawa międzynarodowego lub europejskiego.

Radca prawny a skarga nadzwyczajna

Prima facie mogłoby się wydawać, że rola radcy prawnego przy sprawach związanych ze skargą nadzwyczajną jest nieznacząca. Moim zdaniem tak jednak nie jest. Przede wszystkim, choć istnieje zamknięty krąg podmiotów władnych do wnoszenia skarg nadzwyczajnych, to jednak ktoś musi przygotować materiały dla skarżących i ktoś musi przedstawić je w taki sposób, aby zainteresować uprawnionych do zajęcia się sprawą. Któż lepiej to uczyni, jeśli nie właśnie profesjonalny pełnomocnik? Spodziewam się, że w niedługim czasie pojawią się wyspecjalizowane kancelarie, zajmujące się przygotowywaniem profesjonalnych materiałów dla Prokuratora Generalnego lub Rzecznika Praw Obywatelskich, które zasadniczo będą miały kształt pełnej skargi nadzwyczajnej. Stanie się to szczególnie palące tuż przed upływem trzyletniego okresu dla zaskarżania orzeczeń wydanych przed dniem 3 kwietnia 2018 r. Nietrudno sobie przecież uświadomić, że wnioski spełniające, pod względem formalnym i merytorycznym, warunki określone w USN będą pozytywnie wyróżniać się na tle ogólnej masy pism i wniosków wpływających do uprawnionych podmiotów, a co za tym idzie będą mogły łatwiej przebić się w kolejce do złożenia skargi. Jestem przekonany, że potencjalni klienci wkrótce docenią ten walor płynący ze współpracy z radcą prawnym. Ponadto trzeba też pamiętać, że samo złożenie skargi nadzwyczajnej rozpoczyna dopiero procedurę sądową. Rola radcy prawnego może okazać się tu niebagatelna jako tego, który skutecznie – w imieniu klienta – będzie nie tylko popierał skargę, ale także zwalczał jej zasadność, jeżeli będzie występował po stronie dążącej do utrzymania status quo. Także tu wiedza dotycząca konstrukcji normatywnej skargi nadzwyczajnej będzie odgrywać kluczową rolę.

Kończąc, godzi się przypomnieć, że zgodnie z deklaracjami twórców projektu instytucji skargi nadzwyczajnej jej głównym celem ma być „odbudowanie zaufania pomiędzy obywatelami i organami wymiaru sprawiedliwości” poprzez stworzenie warunków do urzeczywistnienia zasady sprawiedliwości społecznej oraz poprzez zapewnienie „transparentności działalności Sądu Najwyższego”. W ciągu kilku najbliższych lat będziemy mogli ocenić, na ile nadzieje pomysłodawców się ziszczą. Bez względu jednak na osobiste poglądy każdego z nas, dotyczące zasadności wprowadzenia tej instytucji do polskiego porządku prawnego, jest ona normatywnym faktem, który radcowie prawni powinni uwzględniać w toku wykonywania zawodu. Warto zatem zapoznać się regułami rządzącymi skargą nadzwyczajną, aby w sposób świadomy móc bronić interesów swoich klientów.