Dwie debaty

0

Podczas kolejnych dwóch debat z cyklu „Przy kawie. Rozmowy radców prawnych” dyskutowano o konkurowaniu jednoosobowych i małych kancelarii prawnych oraz o bezpłatnej pomocy prawnej.

Podstawą pierwszej z debat był raport pt. „Konkurencyjność jednoosobowych i małych kancelarii radców prawnych. Diagnoza i prognoza”. Raport został opracowany przez zespół badawczy z Katedry Badań Rynku i Usług Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu pod kierownictwem dr. Marka Gnusowskiego na zlecenie i we współpracy z Krajową Izbą Radców Prawnych. Głównym celem badania było zdiagnozowanie najważniejszych sposobów konkurowania stosowanych przez jednoosobowe i małe kancelarie prowadzone przez radców prawnych. Zespół badawczy chciał również podjąć próbę prognozy wyżej opisanych zjawisk w perspektywie najbliższych pięciu lat. Gośćmi prowadzącego debatę Macieja Bobrowicza, Prezesa Krajowej Rady Radców Prawnych, byli Włodzimierz Chróścik – Przewodniczący Komisji Wspierania Rozwoju Zawodowego działającej przy Krajowej Radzie Radców Prawnych, Sławomir Ciupa oraz autor raportu – Marek Gnusowski.

Na wstępie Maciej Bobrowicz zaznaczył, iż raport ma pomóc jednoosobowym i małym kancelariom w konkurowaniu na trudnym polskim rynku prawniczym i podpowiedzieć, jak mają osiągnąć własne cele rynkowe. Jako pierwszy głos zabrał Marek Gnusowski, który wskazał na główne wnioski płynące z raportu. Podkreślił, iż opinie uczestników badania o pozycji konkurencyjnej swoich kancelarii należy uznać za umiarkowanie pozytywne, a wpływ na postrzeganie tej pozycji przez kancelarie prawne mają zarówno: wielkość miejscowości siedziby kancelarii, rok powstania kancelarii oraz wielkość samej kancelarii. Uczestnicy badania prowadzący działalność w miejscowościach do 100 tys. mieszkańców postrzegają swoją pozycję konkurencyjną lepiej niż prowadzący działalność w miejscowościach powyżej 100 tys. mieszkańców. Wynika to prawdopodobnie z faktu, że w większych miastach konkurencja jest znacznie większa. Zdecydowanie najczęściej swoją pozycję jako bardzo dobrą lub dobrą postrzegają kancelarie prawne założone do 2005 r., następnie kancelarie założone w latach 2006–2014, a najrzadziej założone w latach 2015–2017. Co zrozumiałe, małe kancelarie zatrudniające od dwóch do pięciu prawników postrzegają swoją pozycję konkurencyjną lepiej niż jednoosobowe kancelarie radców prawnych. Zdecydowanie najwięcej uczestników badania za najważniejszy czynnik uznało fakt zbudowania bazy lojalnych klientów. Sławomir Ciupa wskazał, iż jest to pierwsze opracowanie na polskim rynku traktujące o tej tematyce i płyną z niego ciekawe wnioski. Włodzimierz Chróścik wskazał zarówno na potrzebę rozszerzenia badania, jak i kontynuowania tych badań w latach następnych w celu śledzenia tendencji wśród radców prawnych. Wskazał również na tendencję przechodzenia radców prawnych z działalności gospodarczej na umowę o pracę, przy czym umowa o pracę jest również zawierana w kancelarii prawnej.

Konkurencja ma charakter nie tylko terytorialny, ale również merytoryczny i jest to trend na przyszłość, gdy kancelaria ma siedzibę w mniejszej miejscowości, ale konkuruje z kancelariami z większych miast.

Podkreślano również generalne wnioski z badania, które wskazują, iż radcowie prawni umiarkowanie pozytywnie oceniają swoją pozycję konkurencyjną, wykazują się jednak znacznym optymizmem i twierdzą, że za pięć lat będzie ona lepsza. Kancelarie reprezentowane przez radców prawnych odczuwają znaczną presję konkurencyjną ze strony innych kancelarii (zwłaszcza średnich i dużych), a konkurują przede wszystkim poprzez nawiązywanie trwałych relacji i jakość świadczonych usług – oznacza to potwierdzenie dużego znaczenia jakości usług wśród prawników. Wzrasta rola nowych technologii i internetu, czynniki te są jednak nadal oceniane stosunkowo nisko, choć widać duży wzrost ich znaczenia w perspektywie pięciu lat. Wzrastać będzie także znaczenie specjalizacji zawodowej, a polecenia (rekomendacje) udzielane przez innych klientów cały czas są najważniejszym sposobem zdobywania nowych klientów na polskim rynku usług prawnych.

Maciej Bobrowicz wskazał, iż dwie trzecie uczestników badania słusznie też uznało za najskuteczniejszy sposób konkurowania budowanie trwałych relacji z klientami, celem działania każdej kancelarii powinno być bowiem zbudowanie zyskownego portfela lojalnych klientów. Podstawowym błędem popełnianym przez prawników jest niezauważanie tzw. efektu dziurawego wiadra, kiedy celem staje się ciągłe poszukiwanie nowych klientów przy zbyt małej dbałości o dotychczasowych, co powoduje ich odejście.

Na pytanie o radę dla młodych radców zaczynających swoją karierę uczestnicy debaty wskazali na potrzebę poważnego przemyślenia mocnych i słabszych stron, obserwację rynku i wybór niszy, w której można odnieść sukces. Sławomir Ciupa zwrócił uwagę na potrzebę zastanowienia się, kim naprawdę młody radca chce być, a zdaniem Włodzimierza Chróścika najpierw trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, co chcielibyśmy robić, a później to robić. Dlatego tak ważny jest wybór dziedziny prawa, którą kancelaria powinna się zajmować.

Druga z czerwcowych debat odbyła się pod koniec miesiąca i wzięli w niej udział Maciej Bobrowicz jako prowadzący, Ryszard Ostrowski – Wiceprezes KRRP, Krzysztof Kwiatkowski – Prezes Najwyższej Izby Kontroli, oraz Zbigniew Pawlak – członek Krajowej Rady Radców Prawnych i przedstawiciel KRRP w Radzie nieodpłatnej pomocy i edukacji prawnej przy Ministrze Sprawiedliwości. Wstępem do dyskusji był raport Najwyższej Izby Kontroli.

Od 2016 r. działa w Polsce system nieodpłatnych porad prawnych. Niestety, jak wykazała kontrola NIK, system ten jest nieefektywny, gdyż tylko niespełna jedna czwarta jego możliwości została wykorzystana zgodnie z przeznaczeniem. Nie przyczynił się też znacznie do eliminowania nierówności w dostępie do profesjonalnej pomocy prawnej. Jak wskazał prezes Kwiatkowski, NIK ustalił, iż przygotowanie przez Ministra Sprawiedliwości ustawy nie zostało poprzedzone badaniami umożliwiającymi oszacowanie poziomu popytu na takie poradnictwo, w szczególności w odniesieniu do założonych grup osób uprawnionych. Po konsultacjach publicznych minister uwzględnił tylko część uwag, m.in. rozszerzył krąg beneficjentów o posiadaczy Karty Dużej Rodziny i osoby znajdujące się w sytuacji nadzwyczajnej. Przy dalszych pracach nad ustawą również nie analizowano potrzeb społecznych ani szacowanych kosztów możliwych rozwiązań. Brak oszacowania popytu uniemożliwił też rzetelną weryfikację założeń funkcjonowania i finansowania 1524 Punktów Nieodpłatnej Pomocy Prawnej, czynnych co najmniej 20 godzin tygodniowo. W ocenie NIK system nieodpłatnej pomocy prawnej w bardzo ograniczonym zakresie przyczynił się do eliminowania nierówności w dostępie do profesjonalnej pomocy prawnej jeszcze na etapie przedsądowym. Wybór modelu funkcjonowania tego systemu nie został dokonany na podstawie rzetelnej analizy potrzeb społecznych oraz możliwości ich zaspokojenia w ramach przewidzianych na ten cel środków. W ponad połowie przypadków czas poświęcony na udzielenie porady nie przekraczał 30 minut. W takim czasie beneficjenci mogli uzyskać jedynie informację prawną. Potwierdzili to również naukowcy podczas panelu, jaki odbył się w NIK w połowie ubiegłego roku. Według ekspertów uzyskanie rzetelnej pomocy prawnej musi trwać co najmniej godzinę. W latach 2016–2017 (do listopada włącznie) na utworzenie, utrzymanie punktów porad prawnych oraz na honoraria dla prawników wszystkie powiaty otrzymały z budżetu państwa łącznie 180 mln 343 tys. zł. Kontrolowane przez NIK jednostki wydały w 2016 r. i pierwszej połowie 2017 r. łącznie ponad 5 mln 600 tys. zł. Pieniądze te prawie w całości zostały przeznaczone na wynagrodzenia prawników oraz dotacje dla organizacji pozarządowych udzielających porad. Jedynie 3 proc. tej kwoty wydano na pokrycie kosztów obsługi biur. Prawnicy byli wynagradzani za każdą godzinę gotowości, a nie za konkretną liczbę udzielonych porad.

Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości w 2016 r. średni koszt jednej porady wyniósł ponad 202 zł. Na terenie powiatów objętych kontrolą w 2016 r. i pierwszej połowie 2017 r. koszt ten wahał się od nieco ponad 100 zł w Kielcach do ponad 3 tys. 300 zł w powiecie grudziądzkim. Tak wielka różnica wynika z liczby porad udzielonych w poszczególnych punktach pomocy (im więcej porad, tym mniejszy koszt jednostkowy). Zarówno prezes Kwiatkowski, jak i prezes Bobrowicz nawiązali do informacji z raportu NIK, iż koszt porady udzielonej przez radcę prawnego lub adwokata był dwukrotnie niższy, a więc dwukrotnie bardziej efektywny, w porównaniu z poradą udzieloną przez przedstawicieli organizacji pozarządowych. Zbigniew Pawlak podkreślił rolę promocji informacji dotyczących możliwości skorzystania z usług i od początku trwała dyskusja z powiatami dotycząca konieczności stałej promocji.

– Radcy prawni zawsze byli po stronie potrzebujących – podsumował debatę Maciej Bobrowicz, Prezes KRRP. Świadczą o tym choćby akcje w ramach „Niebieskiego parasola” czy wyróżnienia Kryształowe Serca wręczane radcom prawnym udzielającym pomocy pro bono. Jednakże nie będziemy się czuli komfortowo, jeśli wśród tych potrzebujących znajdą się osoby, które przyjadą drogim samochodem, w ubraniu pokazującym majętność. Bezpłatna pomoc prawna powinna przysługiwać potrzebującym.

Poprzedni artykułCzekając na cud
Następny artykułAktualności
Grzegorz Furgał
wieloletni pracownik instytucji centralnych i samorządów zawodowych odpowiedzialny za działania Public Relations oraz marketing. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, obecnie doktorant na Wydziale Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego. Skupia się na badaniach sposobów promocji usług prawnych w Polsce i wykorzystania do tego mediów społecznościowych