IUS EST ARS BONI ET AEQUI

0

Chyba każdy go zna. Może nie osobiście, ale z widzenia. Gdy zbliżają się święta Bożego Narodzenia, jego postać widziana jest prawie wszędzie – w reklamach i programach telewizyjnych, na wystawach sklepów. Czasami miniemy go w tłumie, na ulicy lub w galerii handlowej, gdzie rozdaje cukierki i pozuje do zdjęć z zachwyconymi dzieciakami. Święty Mikołaj, zazwyczaj starszy mężczyzna z białą brodą ubrany w czerwony strój i czapkę z pomponem, który w czasie świąt rozwozi prezenty saniami ciągniętymi przez renifery.

Ewa Urbanowicz
-radca prawny, rzecznik prasowy OIRP w Lublinie

Święty Mikołaj nie pochodzi z baśni ani legendy. Pierwowzorem tej postaci był św. Mikołaj – biskup
z Miry żyjący na przełomie III i IV wieku. Z uwagi na przypisywane mu uczynki, podobno cały majątek rozdał biednym, stanowi wzór dobroci i troski o innych ludzi. Za swojego patrona wybrali go kupcy, cukiernicy, młynarze, piekarze, a także marynarze i rybacy. Wiedza o nim jest mieszanką legend i historycznych faktów, ale jedno jest pewne – św. Mikołaj przekazuje nam zawsze aktualną ideę – potrzebę pomocy skierowaną do drugiego człowieka.

A gdyby nas, prawników, zapytać o patrona? Czy jest jakiś święty, który opiekuje się nami, wykonującymi wolny zawód zaufania publicznego? Większość z nas pewnie o tym nie wie, ale jest taka osoba! Prawda jest jednak taka, że musimy cofnąć się aż do średniowiecza, aby znaleźć tam wzór świętego prawnika, wzorca i opiekuna mecenasów.

Święty Iwo (znany również jako Ivo Helory) urodził się w 1253 r. w bogatej, szlacheckiej rodzinie. Już jako 14-latek rozpoczął studia filozoficzno-teologiczne w Paryżu, a następnie w Orleanie studiował prawo cywilne i kanoniczne. Znany był z umiłowania do nauki i ubóstwa. Jako praktykujący prawnik poświęcił się reprezentowaniu interesów ludzi pokrzywdzonych, a także tych, którzy byli zbyt ubodzy, aby móc skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Zasłynął jako człowiek sprawiedliwy i nieprzekupny, obrońca interesów najuboższych, za których nieraz sam opłacał koszty postępowania. Żył bardzo skromnie, pomagając innym ludziom. W swoim domu urządził nawet szpital, łaźnię, sierociniec i przytułek dla ubogich. W 1283 r. został wyświęcony na kapłana, ale nie zrezygnował z pracy prawnika, którą kontynuował aż do śmierci, która nastąpiła w 1303 r. Czterdzieści cztery lata później papież Klemens VI ogłosił go świętym.

Kończy się kolejny rok. Tak jak poprzedni 2020, rok 2021 wciąż jest pełen niepewności i zmian, jakich do tej pory nie znaliśmy. Ostatnie dwa lata przejdą do historii jako te, w których z powodu koronawirusa zatrzymał się świat. Ale wciąż panująca pandemia spowodowała nie tylko kryzys gospodarczy, wywołała również niepokój związany z funkcjonowaniem naszego zawodu w przyszłości. Dlatego właśnie teraz, może z okazji zbliżających się świąt albo wspominając życie zawodowe naszego patrona, który zawsze dążył do ugodowego zakończenia sporu, stawał po stronie prawdy i otaczał opieką ludzi najuboższych, zatrzymajmy się na chwilę i pomyślmy o tym, co jest dla nas ważne. Pomimo pandemii trwa wielka gonitwa – za pracą, za posiadaniem rzeczy, jeszcze więcej pracy i jeszcze więcej rzeczy. Nie krytykuję ani nie oceniam. Tak jest, było i będzie. Ale poza tym, szczególnie w naszym zawodzie, można znaleźć coś więcej. Niewątpliwie warto czasem wrócić myślą do naszego patrona św. Iwa, który łączy wartości uniwersalne i ponadczasowe, wartości, które wciąż zachowują aktualność. Dlatego właśnie dziś, może bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, potrzebny jest wzór człowieka, który przez swój sposób propagowania sprawiedliwości przypomina nam, że prawo jest stworzone dla dobra ludzi, a jedną z jego podstawowych funkcji jest ich ochrona i wspieranie wartości istotnych – ze społecznego punktu widzenia. W tym świątecznym, szczególnym okresie może warto się nad tym zastanowić?

Ius est ars boni et aequi (łac. prawo jest sztuką tego, co dobre i słuszne, tłum. także jako prawo jest sztuką czynienia tego, co dobre i słuszne) – paremia prawnicza odnosząca się do najbardziej podstawowych aspektów moralnych prawa. Paremia została sformułowana przez rzymskiego prawnika Celsusa, a przytoczona przez rzymskiego prawnika Ulpiana.