Pion dyscyplinarny w obliczu reformy

0

Zgodnie z zapowiedziami Włodzimierza Chróścika, Prezesa Krajowej Rady Radców Prawnych, pion dyscyplinarny, który stanowi jeden z podstawowych filarów samorządu radców prawnych, czeka ważna, złożona i potrzebna reforma.

Ocena dyscyplinarna zachowania radcy prawnego, w oparciu o art. 17 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej jest dokonywana w granicach interesu publicznego i dla jego ochrony. Oznacza to, że piecza ta ma przede wszystkim chronić prawidłowe zabezpieczanie interesów osób korzystających z pomocy prawnej świadczonej przez radców prawnych. – Niezapewnienie takiej ochrony, czyli, krótko mówiąc, niedoprowadzenie do reakcji dyscyplinarnej w przypadkach, które tego wymagają, mogłoby być poważnym argumentem w ewentualnej dyskusji o zmianie zakresu pieczy powierzonej samorządowi radcowskiemu nad należytym wykonywaniem zawodu radcy prawnego – wskazuje r.pr. Marta Stryjek, Zastępca Przewodniczącego Wyższego Sądu Dyscyplinarnego Krajowej Izby Radców Prawnych. – Tylko profesjonalne podejście do realizacji zadań postawionych organom dyscyplinarnym i to na każdym szczeblu i etapie postępowania – jest jedyną drogą do zapewnienia należytej ochrony klientów radców prawnych na płaszczyźnie prawno-dyscyplinarnej.

Gwarancja transparentności

Samorząd radców prawnych, reprezentujący radców prawnych, wykonujących zawód zaufania publicznego mający swoje źródło w Konstytucji RP zobowiązany jest do sprawowania pieczy nad należytym wykonywaniem zawodu. – Prawidłowe działanie pionu dyscyplinarnego we wszystkich okręgowych izbach radców prawnych stanowi przede wszystkim gwarancję dla odpowiedzialnego i przejrzystego działania. Daje tym samym rękojmię należytego działania samych radców prawnych – wskazuje r.pr. Ryszard Ostrowski, Wiceprezes Krajowej Rady Radców Prawnych, który z ramienia Prezydium KRRP współpracuje z Wyższym Sądem Dyscyplinarnym. – Wszelkie sprawy związane z odpowiedzialnością dyscyplinarną są więc kluczową podwaliną istnienia samorządu. Powinniśmy doceniać, że samorząd ma możliwości i narzędzia do takiego kształtowania tej odpowiedzialności przez pryzmat zapisów ustawy, kodeksu etyki oraz innych wewnętrznych regulacji, by sprostać oczekiwaniom stawianym zawodom zaufania publicznego.

W obronie radców

Poza koniecznością ochrony interesów klientów radców prawnych – równie ważny jest interes samych radców prawnych. – Sprawnie działający system odpowiedzialności dyscyplinarnej i wypracowywane od blisko 40 lat zasady etyki wykonywania zawodu są również po to, aby chronić interesy radców – wskazuje r.pr. Zofia Krok, Rzecznik Dyscyplinarny Okręgowej Izby Radców Prawnych w Krakowie. – Pamiętam, kiedy zaczynałam pełnienie obowiązków Rzecznika Dyscyplinarnego OIRP w Krakowie, w jakiejś sprawie przedstawiłam koledze radcy zarzut popełnienia przewinienia dyscyplinarnego. Podniesionym głosem wyraził swoje niezadowolenie i powiedział ku mojemu zdziwieniu: „pani jest tu od tego, żeby nas bronić”. Teraz, po 17 latach pełnienia tej funkcji, przyznaję, że miał trochę racji. Kiedy samorządowe organy dyscyplinarne pracują prawidłowo, to usuwają spośród nas osoby, które radcami być nie powinny, ale z drugiej strony bronią radców prawnych, którzy są atakowani całkowicie bezzasadnie. Tych ostatnich na szczęście jest zdecydowanie więcej.

Profesjonalny, czyli jaki?

Wzmocnienie funkcjonowania pionu dyscyplinarnego jest jednym z priorytetów w działaniach Prezesa KRRP, zapowiadanych już na początku XI kadencji. Według władz krajowych istnieje konieczność standaryzacji, uporządkowania, ujednolicenia, a tym samym profesjonalizacja tego obszaru działania samorządu.

– Profesjonalny system dyscyplinarny to znaczy właściwy na gruncie obowiązujących w postępowaniu dyscyplinarnym regulacji, sprawny, nieprzewlekły. Z dobrze funkcjonującym zapleczem organizacyjno-technicznym – wskazuje Marta Stryjek. – To profesjonalne podejście obliguje do uporządkowania działań organów dyscyplinarnych przez standaryzację niektórych jego elementów czy czynności, zaczynając od czynności organizacyjno-technicznych, uporządkowania pracy sekretariatów czy stworzenie właściwej komunikacji między organami dyscyplinarnymi.

Standaryzacja i ujednolicenie

Jak wskazują przedstawiciele samorządu, potrzeba standaryzacji działania wynika nie tylko z wyzwania związanego z naturalnie ewoluującym sposobem wykonywania zawodu czy rozwijającymi się nowoczesnymi technologiami. – Przy istnieniu 19 różnych okręgowych izb radców prawnych, nie naruszając oczywiście niezależności czy niezawisłości orzekających, potrzeba ta wynika zarówno z logiki, jak i oczekiwań samych radców prawnych czy pionów dyscyplinarnych w izbach. Nie chodzi tylko o możliwość porównywania sposobu działania pionów dyscyplinarnych w poszczególnych izbach. Chodzi również o usprawnienie działania poprzez stworzenie mechanizmów umożliwiających jednolite zasady funkcjonowania pionów dyscyplinarnych – wyjaśnia Wiceprezes KRRP Ryszard Ostrowski. – Przykładem koniecznej współpracy jest np. opracowanie wspólnych zasad anonimizacji publikowanych orzeczeń czy wprowadzenie jednolitych zasad prowadzenia repertorium.

Zdaniem samych orzekających w sprawach dyscyplinarnych – nie ma także racjonalnego uzasadnienia różnicowania między organami dyscyplinarnymi poszczególnych izb funkcjonowania różnych instytucji prawnych w toku postępowań dyscyplinarnych. – Zdajemy sobie sprawę, że to zróżnicowanie może wynikać po części z konieczności każdorazowej oceny sposobu odpowiedniego zastosowania przepisów naszej ustawy, czy kodeksu postępowania karnego. Z poziomu organów krajowych widać jednak, jak często ta praktyka się różni – wskazuje Zastępca Przewodniczącego WSD. – Wymiana dobrych praktyk, argumentów za poszczególnymi rozwiązaniami na pewno pozwoliłaby wypracować bardziej jednolite zasady. Potwierdza to również krakowski Rzecznik Dyscyplinarny. – Zarówno rzecznicy, jak i sędziowie sądów dyscyplinarnych, są niezawiśli i tak musi pozostać. Przyznaję jednak, że widzę potrzebę ujednolicenia choćby formalnej treści wydawanych postanowień i orzeczeń. Każda izba ma jednak jakąś swoją specyfikę, często bardzo różną, pomimo że działamy w oparciu o te same przepisy – mówi Zofia Krok.

– W kontekście ochrony praw osób korzystających z usług radców prawnych chcemy także podjąć dyskusję o stosowaniu dyrektyw wymiaru kary – wskazuje Marta Stryjek. – Oczywiście oderwanie na gruncie ustawy o radcach prawnych możliwych do zastosowania sankcji od poszczególnych deliktów dyscyplinarnych powoduje szeroki zakres swobody orzeczniczej. Względy prewencji ogólnej i indywidualnej, a przede wszystkim ochrona praw pokrzywdzonych, przemawiają jednak za pewnym uspójnionym podejściem do niektórych rodzajów deliktów w zakresie dolegliwości sankcji dyscyplinarnej.

Szkolenia

Wraz z nieustannie rozwijającym się obrotem prawnym, a także w związku z aktualną sytuacją polityczną czy społeczną, pojawiają się również nowe problemy w zakresie prawidłowej pracy rzeczników czy sądów dyscyplinarnych – zaczynając od pandemii, poprzez znaczny wzrost liczby spraw skomplikowanych i precedensowych, a kończąc na zawirowaniu wokół Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. – Uczestnicy obrotu dyscyplinarnego w samorządzie powinni być do tych sytuacji przygotowywani – wskazuje r.pr. Krzysztof Górecki, Przewodniczący Wyższego Sądu Dyscyplinarnego.

Jak wskazują sami radcowie prawni pełniący funkcje w sądach dyscyplinarnych, doświadczenie i poziom wiedzy rzeczników i sędziów nie pozostają bez wpływu na prawidłowość odpowiedniego stosowania procedury karnej. – W postępowaniu dyscyplinarnym każdy jego etap jest ważny, bowiem błędy popełnione np. przy opisie czynu w dochodzeniu i w sądzie pierwszej instancji skutkują brakiem możliwości ich konwalidacji w postępowaniu odwoławczym, z uwagi na gwarancje procesowe obwinionego – podkreśla Krzysztof Górecki.

– Z tych przyczyn konieczność położenia dużego nacisku na ustrukturyzowanie systemu szkoleń, który objąć powinien cały pion dyscyplinarny, nabiera dużego znaczenia – wskazuje Wiceprezes KRRP Ryszard Ostrowski.

Poza oczywistą korzyścią wynikającą z działań szkoleniowych zmierzających do wzmocnienia i profesjonalizacji funkcjonowania organów dyscyplinarnych, szkolenia to według przedstawicieli pionu dyscyplinarnego także doskonała okazja do rozmowy na temat doświadczeń, poglądów czy wspomnianych już dobrych praktyk. – Zderzenie się, przy okazji przeprowadzanych szkoleń, z innym spojrzeniem czy sposobem działania naszych kolegów z różnych izb może okazać się bardzo cenne – zauważa Marta Stryjek.

Profesjonalizując działania w radcowskim pionie dyscyplinarnym, myśli się także o szkoleniach dla pracowników sekretariatów rzeczników dyscyplinarnych i sądów dyscyplinarnych. – Zwiększenie sprawności i poprawienie koordynacji procesów obsługowych na poziomie sekretariatów także wpisuje się w ogólny cel obecnych działań – mówi Zastępca Przewodniczącego WSD.

Zmiany regulacji samorządowych

Zapewne można byłoby myśleć o podjęciu rozmów służących udoskonaleniu przepisów ustawowych związanych z postępowaniem dyscyplinarnym, jednak znacznie łatwiej jest dokonać analizy regulacji samorządowych. – Ich wieloletnie obowiązywanie wymusza potrzebę uaktualnienia i upraktycznienia niektórych zagadnień – wskazuje Ryszard Ostrowski. – Prowadzimy w tym zakresie konsultacje ze wszystkimi izbami. Jeśli zaistnieje potrzeba zmian, na pewno ich dokonamy – przekonuje Wiceprezes.

Zdaniem przedstawicieli samorządu w pierwszej kolejności musi nastąpić weryfikacja regulacji i działalności wewnętrznej samorządu. – Dopiero, jeśli jako samorząd będziemy profesjonalnie realizowali swoje zadania, których przecież każdy z nas w pionie dyscyplinarnym świadomie się podejmuje, będziemy mieli legitymację do ewentualnej rozmowy o podjęciu działań pozasamorządowych, np. w zakresie zmian ustawowych co do terminów przedawnienia – mówi Marta Stryjek.

Prewencja dyscyplinarna

Ważnym instrumentem realizującym cele ogólnej prewencji dyscyplinarnej będzie zdaniem władz samorządu większa i łatwiejsza dostępność do bazy orzeczeń dyscyplinarnych. – Chcemy, by baza ta zawierała nie tylko orzeczenia Sądu Najwyższego i Wyższego Sądu Dyscyplinarnego, ale także okręgowych sądów dyscyplinarnych – wskazuje Marta Stryjek. – Trwają koncepcyjne prace przygotowawcze do zbudowania nowego portalu orzeczniczego, który miałby pełniej obrazować szersze spektrum wypowiedzi związanych z radcowskimi normami etycznymi – łącznie z opiniami Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji KRRP czy Komisji Etyki i Wykonywania Zawodu KRRP. Stanowiska czy wypowiedzi w zakresie interpretacji różnych norm są także cennym przedpolem dla działań dyscyplinarnych. A może nawet w pewnej części pozwolą na uniknięcie konieczności prowadzenia postępowań dyscyplinarnych.

W sądownictwie dyscyplinarnym warto byłoby mówić z pełnym przekonaniem o kształtujących się liniach orzeczniczych, które zweryfikowane postępowaniami przed Sądem Najwyższym świadczyłyby również o wysokim poziomie samorządowego orzecznictwa dyscyplinarnego. Pomóc w tym zakresie może tworzony przez władze krajowe portal orzeczniczy. – Już dzisiaj można moim zdaniem mówić o kształtowaniu się pewnych linii orzeczniczych. Dotyczy to przykładowo stosowania instytucji tymczasowego zawieszenia w czynnościach zawodowych, tajemnicy zawodowej, grożenia wszczęciem postępowania karnego lub dyscyplinarnego czy deliktów w życiu prywatnym. Właśnie w tym pomaga istniejący już dzisiaj portal orzeczniczy – wskazuje Krzysztof Górecki.

Informatyzacja

Trwający nieprzerwanie postęp technologiczny nie może ominąć również struktur samorządu, a tym samym pionu dyscyplinarnego. Już dzisiaj trwają prace nad opracowaniem rozwiązań informatycznych mających umożliwić sprawniejsze działanie pionu dyscyplinarnego. – W szczególności budujemy nowy system, który będzie wspierał pion dyscyplinarny, a powszechne używanie go usprawni proces w izbach i umożliwi przekazywanie danych drogą elektroniczną w sytuacji zaskarżania orzeczeń do Wyższego Sądu Dyscyplinarnego – mówi Ryszard Ostrowski. – Wprowadzone rozwiązania wpłyną nie tylko na szybkość działania. Posiadając takie dane w formie elektronicznej, zwiększymy możliwość skutecznej i realnej oceny statystycznej prowadzonych postępowań dyscyplinarnych.


Dyscyplinarki bez przedawnień

Rozpoczynająca się już reforma pionu dyscyplinarnego ma za zadanie usprawnić jego działanie, przyśpieszyć postępowanie i ograniczać do minimum liczbę spraw, które mogą się przedawnić. – W zakresie szybkości rozpoznawania spraw jest nadal dużo do zrobienia – stwierdza Krzysztof Górecki. – Wiele zależy od zorganizowania pionu dyscyplinarnego na poziomie izb, szybkości wykonywania poszczególnych czynności procesowych oraz wiedzy i zaangażowania osób, które się tym zajmują. Ważne, by nie było zbędnych ogniw pośrednich. Jeszcze do niedawna pokutowała gdzieniegdzie praktyka kierowania skargi na radcę prawnego w pierwszej kolejności do Komisji Etyki i Wykonywania Zawodu zamiast do rzecznika. W niektórych izbach postępowanie przebiega sprawnie, są też jednak takie, gdzie jest inaczej. To wszystko przekłada się później na czas prowadzenia sprawy.

Władze krajowe są świadome, że po stronie samorządu jest cały wachlarz działań, które powinny być podjęte, żeby minimalizować ryzyko przedawnienia spraw. – Zadowalająca szybkość rozpoznawania spraw dyscyplinarnych oznaczałaby co najmniej, że nie mamy spraw przedawnionych – wskazuje Marta Stryjek. – Jednak nie zawsze tak jest. Oczywiście zdarzają się sytuacje, że informacja ze strony pokrzywdzonych o możliwym naruszeniu norm etycznych następuje za późno i nawet najbardziej sprawny aparat dyscyplinarny temu nie zaradzi. Ale – mówiąc szczerze – interwencje w toku kontroli instancyjnej i konieczność uchylania orzeczeń także stanowią istotny czynnik, który sprawia, że z punktu widzenia osoby pokrzywdzonej reakcja dyscyplinarna jest zbyt wolna, a czasami – z uwagi na przedawnienie – wręcz niemożliwa. Dlatego uważamy, że podniesienie jakości orzecznictwa w ramach profesjonalizacji działań jest jedyną drogą do uniknięcia poczucia, że samorząd radcowski nie był w danej sprawie zdolny zapewnić należytej ochrony praw pokrzywdzonych.

Redakcja


Postępowania dyscyplinarne powinny być efektywne, sprawne i budzące zaufanie

Gerard Dźwigała
Główny Rzecznik Dyscyplinarny
Fot. Piotr Gilarski

Konstytucyjną i ustawową rolą samorządu jest dbanie o należyte wykonywanie zawodu przez jego członków. Jeżeli więc chcemy jako radcowie prawni mieć status szczególny – zawodu zaufania publicznego – to powinniśmy akceptować, że podlegamy m.in. dodatkowym obowiązkom, których naruszenie może łączyć się z sankcjami.

Trudno zakładać, że bez systemu odpowiedzialności i sankcji każdy członek samorządu prawidłowo wykonywałby zawód i postępował zawsze w zgodzie z zasadami etycznymi.

Istnienie efektywnego systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej ma również inną istotną funkcję. Otóż samorząd daje klientom i ogólnie społeczeństwu informację, że należyte wykonywanie zawodu i przestrzeganie norm etycznych jest faktycznie egzekwowane, a nie pozostaje w sferze postulatów. I nawet jeżeli zdarza się naruszenie, a świat nie jest idealny, istnieją efektywne instrumenty przeciwdziałania dalszym naruszeniom, a nawet, w pewnym zakresie, zadośćuczynienia pokrzywdzonym.

Jeżeli uznajemy, że istnienie samorządności zawodowej jest warunkowane m.in. efektywnością prowadzenia przez sam samorząd postępowań dyscyplinarnych, to jasne jest, że powinny być one efektywne, sprawne i budzące zaufanie. Zarówno członków samorządu, jak i klientów, i opinii publicznej. Na przestrzeni lat przy kolejnych zmianach ustawy o radcach prawnych samorząd uzyskał wiele instrumentów pozwalających na realizację tego celu. Rzecznicy i sądy dyscyplinarne nieuchronnie profesjonalizują się pod kątem zarówno procedur, jak i stosowania norm materialnoprawnych, w coraz bardziej skomplikowanej rzeczywistości i wobec nowych wyzwań, np. związanych z cyfryzacją życia gospodarczego i społecznego. Oceniam, że poziom orzecznictwa dyscyplinarnego z jednej strony stale się podnosi, a z drugiej, że dzięki publikowaniu orzeczeń i wspólnym szkoleniom dokonuje się zbliżanie podejścia organów do takich samych sytuacji. Niewątpliwie centralną rolę zajmuje tu Wyższy Sąd Dyscyplinarny, którego orzecznictwo w istotny sposób przyczynia się do wygładzania różnic w orzecznictwie okręgowych sądów dyscyplinarnych. Szczególnie wobec kontrowersji dotyczących zastrzeżeń co do prawidłowości działania Izby Dyscyplinarnej w Sądzie Najwyższym.

Red.


Standaryzacja obsługi przyspieszy postępowania dyscyplinarne

Krzysztof Górecki
Przewodniczący Wyższego Sądu Dyscyplinarnego
Fot. Piotr Gilarski

Prowadzenie spraw dyscyplinarnych jest jedną z najważniejszych kompetencji naszego samorządu. Pozwala kontrolować jakość i rzetelność świadczonej pomocy prawnej oraz piętnować zachowania niegodne radcy prawnego. Co istotne, dokonują tego doświadczeni i cieszący się szacunkiem radcowie prawni, wybrani na rzeczników i sędziów dyscyplinarnych. Nikt tak dobrze nie zna meandrów wykonywania naszego zawodu, jak sami radcowie.

Zapowiadana standaryzacja obsługi postępowań dyscyplinarnych powinna przełożyć się na ich przyspieszenie, co jest niezwykle istotne, choćby z uwagi na okresy przedawnień. Chciałbym, żeby nadal rozwijał się portal orzecznictwa dyscyplinarnego, stworzony w poprzedniej kadencji. Ułatwia on pracę wszystkim osobom zajmującym się tą problematyką i jest źródłem informacji dla wszystkich radców i aplikantów.

Zależy mi na utrzymaniu dotychczasowej, długoletniej praktyki stacjonarnych szkoleń sędziów dyscyplinarnych, co podnosi poziom i przyczynia się do ujednolicenia tego, co robimy. W dłuższej perspektywie pożądana jest stabilizacja i profesjonalizacja pionu dyscyplinarnego. Niezwykle istotny jest też rozwój kadry obsługującej sprawy dyscyplinarne i zapewnienie odpowiednich warunków lokalowych i technicznych.

Red.


Ta reforma to jeden z priorytetów obecnej kadencji

Włodzimierz Chróścik
Prezes KRRP
Fot. Piotr Gilarski

Reforma pionu dyscyplinarnego naszego samorządu to projekt złożony, szeroki i bardzo potrzebny. Samorząd radców prawnych, nie tylko podążając za wyzwaniami na rynku usług prawnych, ale czasem wręcz wyprzedzając te wyzwania, musi się unowocześniać i profesjonalizować. Dotyczy to także postępowań dyscyplinarnych, bo przecież etyka to fundament funkcjonowania naszego zawodu. Eksperci już od kilku lat podkreślają, że transparencja już za chwilę stanie się jedną z kluczowych wartości organizacji – dlatego my też musimy o tę dobrze rozumianą transparencję (danych, systemów, procesów) dbać.

Z mojej perspektywy sensem tej reformy jest prewencja dyscyplinarna – chcemy, żeby radcy prawni naprawdę żywo interesowali się praktyką wykonywania zawodu w kontekście etyki, ale żeby to się zadziało, muszą mieć proste, intuicyjne narzędzia, wypełnione dobrą treścią. Takie właśnie budujemy. Chcemy też zoptymalizować wysiłek sędziów i rzeczników – stąd pomysł na budowanie bazy wiedzy opartej na treści orzeczeń, które będą mogły podlegać merytorycznej, środowiskowej dyskusji. Podobnie z opiniami Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji czy Komisji Etyki i Wykonywania Zawodu KRRP. Byłoby najlepiej, gdyby te wszystkie treści były dla naszych koleżanek i kolegów ważne i dostępne, by dawały wytyczne w praktyce wykonywania zawodu. Warunki działania radców prawnych zmieniają się przecież niezwykle dynamicznie, w związku z czym pojawiają się nowe wyzwania, również natury etycznej. Samorząd powinien realnie wspierać radców w radzeniu sobie z tymi wyzwaniami – i też po to realizujemy tę reformę i wdrażamy nowe narzędzia.

Ta reforma to jeden z priorytetów obecnej kadencji, mówiłem o tym od początku i teraz przyszedł czas realizacji planów. Reforma wymaga zmian organizacyjnych, technologicznych, proceduralnych, ale przede wszystkim zaangażowania osób tworzących ten obszar działalności samorządu radcowskiego. Już to zaangażowanie w wielu przypadkach widzę i bardzo za nie dziękuję. Osobiście wkładam wiele wysiłku i czasu w ten proces i deklaruję nadal maksymalne wsparcie dla tego projektu. To zmiany trudne i ważne. Zajmą trochę czasu i wiele wysiłku. Tak musi być, jeśli mają przynieść bardzo dobre efekty. A tylko takie powinny nas w samorządzie interesować.

Red.