Kary umowne dalej niepewne

0

Na początku roku do Sądu Najwyższego skierowano zagadnienie prawne: „Czy ważne i dopuszczalne jest zastrzeżenie na podstawie art. 483 § 1 k.c. kary umownej w postaci określonego procentu wynagrodzenia umownego za każdy dzień zwłoki bez określenia końcowego terminu naliczenia kary umownej ani jej kwoty maksymalnej?”. Do tej pory nie wyznaczono jednak terminu posiedzenia, na którym miałoby zostać rozpoznane. Rozstrzygnięcie tego zagadnienia będzie miało doniosłe znaczenie dla praktyki. Czy można przewidzieć, jakie stanowisko zajmie Sąd Najwyższy?

Damian Wójcik
aplikant radcowski,
OIRP w Warszawie
Fot. Archiwum D. Wójcika

Wobec powszechności stosowania tego rodzaju kar umownych w obrocie gospodarczym uchwała, jaką podejmie Sąd Najwyższy w sprawie zarejestrowanej pod sygnaturą III CZP 16/21, znacząco wpłynie na praktykę. Niewątpliwie odciśnie się ona na postępowaniach będących w toku. Może również być przyczyną do inicjowania nowych postępowań w sprawie kar umownych za niedotrzymanie terminu, dla których nie określono w umowie limitów.

Zgodnie z art. 483 § 1 k.c. jako sposób naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania niepieniężnego można zastrzec obowiązek zapłaty określonej sumy – kary umownej. Właśnie określoność sumy jest osią sporu w tym zagadnieniu. Obecnie można odszukać wypowiedzi orzecznictwa opowiadające się zarówno za, jak i przeciw dopuszczalności ustanawiania kar umownych za niedotrzymanie terminu umownego bez określenia końcowego terminu ani maksymalnej kwoty ich naliczania.

Kary bez limitu dopuszczalne

Niewątpliwie najmocniejszym argumentem za ustanowieniem kar umownych bez limitu będzie wywodzenie ich dopuszczalności z zasady swobody umów i zgodnej woli stron, jaką te wyraziły, zawierając umowę.

W takim wypadku oczywiście prawidłowe jest ustanowienie kary umownej nie tylko kwotowo, ale również jako ułamek od danej kwoty (np. wynagrodzenia). W wyroku z 3 października 2019 r. Sąd Najwyższy stwierdził, iż dopuszczalne jest ustanowienie kary umownej inaczej, niż wskazując jej kwotę (sygn. I CSK 280/181). W takim wypadku strony powinny wprowadzić odpowiedni miernik, aby w przypadku zaistnienia przesłanek do jej naliczenia można było ustalić jej wysokość w oparciu o działania arytmetyczne bez konieczności ustalania podstawy, od której będzie uzależniona (podobnie wyrok SN z 6 sierpnia 2008 r., sygn. II CSK 428/07).

Zarówno przy kwotowym, jak i ułamkowym ustanowieniu wysokości na dzień zawarcia umowy obie strony są w stanie obliczyć sumę kary umownej za dzień zwłoki. Natomiast liczba dni, za które ma być naliczana kara umowna, będzie zależała od tego, kiedy zobowiązanie zostanie spełnione, co pozwala na obliczenie wysokości kary. Oczywiście w momencie zawarcia umowy ten okres zwłoki nie będzie znany, ale czy faktycznie musi? Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Białymstoku, taka niepewność co do końcowego terminu naliczania nie powinna rzutować na ważność kary umownej w przypadku, gdy to od działania dłużnika zależy możliwość wykonania zobowiązania umownego w terminie. W tym ujęciu dłużnik sam jest w stanie ustalić wysokość obciążającej go kary umownej, która będzie zależna od jego woli do wykonania zobowiązania umownego. Jako niedopuszczalne a contrario można by rozważać takie postanowienia, które a priori przyzwalałyby nakładać kary umowne, gdy jednocześnie dłużnik byłby pozbawiony wpływu na wykonanie zobowiązania (wyrok SA w Białymstoku z 27 marca 2019 r., sygn. I AGa 201/18).

W tym ujęciu argument, iż ustanowienie kary za niedotrzymanie terminu umownego za każdy dzień zwłoki bez określenia końcowego terminu naliczenia kary umownej ani jej kwoty maksymalnej jest niedopuszczalne, bowiem może prowadzić do jej naliczania nawet po tym, gdy przekroczy ona wartość całej umowy, czy wielokrotnie wysokość poniesionej szkody – powinien być przedmiotem rozpoznania wniosku o miarkowanie kary umownej przez sąd i rozpoznawany w konkretnym stanie faktycznym, a nie jako argument przemawiający za jej odgórnym uznaniem za nieważnie ustanowioną.

A jednak niedopuszczalne?

Równie przekonujące argumenty pojawiają się po przeciwnej stronie, również w orzecznictwie Sądu Najwyższego. Wskazuje się, iż „określona suma” nie oznacza sumy dającej się określić w ogóle, ale taką, której definitywna i ostateczna wysokość jest możliwa do określenia przy zawieraniu umowy. Inaczej strona, która będzie potencjalnie zobowiązana do zapłaty tej kary, nie może w sposób właściwy ocenić ryzyka, jakie bierze na siebie, przyjmując zobowiązanie.

W tym ujęciu prawidłowe określenie sumy polegałoby albo na wskazaniu maksymalnej wysokości, do jakiej kary umowne mogą być naliczane, albo maksymalnego okresu, przez który mogą być naliczane. Jak wskazywał Sąd Najwyższy w wyroku z 22 października 2015 r. (sygn. IV CSK 687/14), ukształtowanie kary umownej bez terminu końcowego jej naliczania ani kwoty maksymalnej tworzy zobowiązanie do świadczenia kary umownej w nieokreślonym czasie. Ukształtowanie kary umownej o charakterze niekończącym się nie spełnia ustawowego wymogu określonej sumy pieniężnej w związku z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania niepieniężnego (podobnie: wyrok SO w Łodzi z 31 stycznia 2017 r., sygn. XIII Ga 748/16; wyrok SO w Poznaniu z 13 listopada 2017 r., sygn. I C 87/16; wyrok SO w Poznaniu z 30 października 2017 r., sygn. XVIII C 773/17; wyrok SO w Poznaniu z 14 maja 2018 r., sygn. XII C 235/17; wyrok SO w Poznaniu z 4 maja 2018 r., sygn. XVIII 1474/17). Tym samym może stać w sprzeczności z istotą funkcji odszkodowawczej kary umownej.

W myśl przedstawionego powyżej stanowiska maksymalna kara umowna powinna być możliwa do określenia w momencie zawarcia umowy. Warunek określonej sumy nie będzie spełniony w przypadku, gdy kara umowna da się określić, ale jednocześnie nie ma pewności co do jej ostatecznego wymiaru. Zatem takie ustanowienie kary umownej, sprzecznej z art. 483 § 1 k.c., prowadzi do jej nieważności.

W tym kontekście nie sposób również pominąć, iż zasada swobody umów nie ma charakteru bezwzględnego. Zgodnie z samym art. 3531[1] k.c. treść i cel stosunku nie może sprzeciwiać się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. Z czego można wywodzić, iż takie ustanowienie kary umownej, bez ograniczeń, wypacza naturę zobowiązania. Bowiem dopuszcza w swoich założeniach istnienie nieograniczonej wysokości świadczenia pieniężnego, naliczanego w nieskończoność. Czego nie powinno się dopuszczać, nawet gdy zobowiązanie nie zostało wykonane lub zostało wykonane nienależycie. Skutkuje to powstaniem zobowiązania ubocznego, przekraczającego swoją wysokością wartość zobowiązania podstawowego od strony, która już i tak świadczy na rzecz drugiej, wykonując swoje zobowiązanie niepieniężne. Może to jednocześnie prowadzić do braku ekwiwalentności świadczeń i jako takie być sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Co samo w sobie stanowi podstawę nieważności postanowienia.

Odpowiadając na argument o podstawie do miarkowania kary, w tym ujęciu powinno ono mieć miejsce, o ile kara jest ważnie ustanowiona. Badanie nieważności postanowień ją ustanawiających stanowi czynność uprzednią i z samej możliwości dokonania jej miarkowania, nie można wywodzić zakazu dokonywania takiej weryfikacji pod kątem art. 58 k.c.

Przeciwstawne orzeczenia

Niezależnie od przyznania racji jednym lub drugim z wymienionych powyżej argumentów i orzeczeń, obiektywnie należy stwierdzić, iż dla omawianego problemu w judykaturze istnieje nie tylko rozbieżność, ale wręcz przeciwstawność w ramach wydawanych orzeczeń. Zatem trudno przewidzieć, w którą stronę Sąd Najwyższy pójdzie tym razem. Zdaniem autora, uzasadnia to przekazanie zagadnienia do rozpoznania przez skład 7-osobowy i nadanie podjętej uchwale mocy zasady prawnej. Niewątpliwie rozstrzygnięcie w tym przedmiocie będzie miało doniosłe znaczenie dla praktyki, niezależnie od trybu rozpoznania. Pytanie, ile jeszcze przyjdzie na nie poczekać?


[1] Wszystkie cytowane i przywoływane orzeczenia Sądu Najwyższego zostały opublikowane w Bazie Orzeczeń Sądu Najwyższego, a cytowane i przywołane orzeczenia sądów powszechnych w Portalu Orzeczeń Sądów Powszechnych.