OTWIERAMY NOWY, ZNACZĄCY ETAP W HISTORII SAMORZĄDU

0

Rozmowa z Prezesem KRRP Włodzimierzem Chróścikiem.

Jaki widok z okna ma Prezes Krajowej Rady Radców Prawnych w nowym gabinecie?

(uśmiech) Na zabudowania Żoliborza i część ulicy Powązkowskiej. I choć okolica jest piękna, przede wszystkim skupiam się na tym, co widzę na biurku – co mamy do wykonania, do przedyskutowania. Na szczęście zbliżamy się do finału tego satysfakcjonującego, ale jednak wyczerpującego procesu tworzenia nowej siedziby Krajowej Rady Radców Prawnych. Bardzo się z tego cieszę.

Co było pana zdaniem najtrudniejsze w całym procesie organizowania nowej siedziby KRRP?

Bez wątpienia wyłonienie wykonawcy prac remontowych i aranżacyjnych. Nie udało się niestety uczynić tego w poprzedniej kadencji, natomiast już wtedy założono budżet na realizację tych prac wynoszący 2,5 mln zł. Tymczasem w ciągu roku diametralnie zmieniły się ceny usług budowlanych i przede wszystkim surowców, co spowodowało, że nie było najmniejszych szans, by zmieścić się w założonych kosztach. By wskazać skalę problemu, powiem tylko, że wycena inwestorska prac, jaką otrzymaliśmy pierwotnie, wynosiła 5 mln zł. Po negocjacjach z wykonawcą i na skutek, na szczęście nieznacznych, zmian w założeniach remontowych udało nam się zamknąć zlecenie w kwocie 3,6 mln zł. Biorąc pod uwagę zakres prac i warunki rynkowe, kwota wydaje się rozsądna, a efekt, który dzięki temu wydatkowi osiągnęliśmy, będzie moim zdaniem znakomity.

Jakie realnie korzyści przyniesie nam nowy lokal?

Bardzo liczne, na wielu polach. Przede wszystkim to optymalizacja finansowa i organizacyjna. To wreszcie ograniczenie kosztów wynajmowanej przestrzeni i lokal na własność, który jest świetną i bezpieczną lokatą kapitału. Pozwala nam na koncentrację całej działalności KRRP – przypominam, że w ostatnim czasie poszczególne człony struktury organizacyjnej KIRP mieściły się w różnych częściach miasta. Zakładamy też znaczącą optymalizację wykorzystania powierzchni. Tak projektowaliśmy tę siedzibę, by móc organizować w niej nie tylko bieżącą pracę biura, lecz także realizować szersze spotkania, szkolenia czy wykłady – pozwalają na to przestronne, ergonomiczne sale konferencyjne. Nie tylko efektywny, ale i efektowny element to sala sądowa z prawdziwego zdarzenia, w której swoje posiedzenia będzie odbywał Wyższy Sąd Dyscyplinarny. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że radcowie prawni mają wreszcie siedzibę swego samorządu taką, na jaką zasługują. Oczywiście wszyscy zaangażowani w prace samorządowe na szczeblu krajowym na pewno darzą sentymentem ciasne pokoje w Alejach Ujazdowskich, ale jestem przekonany, że równie mocno polubią nową przestrzeń.

Był pan osobiście zaangażowany właściwie w każdy etap realizacji prac, poczynając od wypracowania warunków przetargu, kończąc na wyborze krzeseł do recepcji. Co dla pana znaczy ta zmiana organizacyjna?

Rzeczywiście włożyłem w ten projekt bardzo dużo pracy, ale proszę pamiętać, że to tylko mała cegiełka w naszym drużynowym wysiłku. Moim zdaniem zmiana siedziby KRRP ma charakter symboliczny. Jak odnotowuje wielu uważnych obserwatorów, jesteśmy w ważnym dla samorządu radcowskiego momencie. Za chwilę świętujemy 40-lecie ustawy o radcach prawnych. Jesteśmy już środowiskiem okrzepłym, doświadczonym, zajmującym ważne miejsce w systemie wymiaru sprawiedliwości, ale jednocześnie stanowimy samorząd młody, dynamiczny, nowoczesny. W codziennej działalności staramy się łączyć tradycję i celebrowanie godności zawodu ze sprawnym reagowaniem na wyzwania współczesności – nie tylko prawne, lecz także społeczne, technologiczne, kulturowe. I bez fałszywej skromności mogę stwierdzić, że naprawdę dobrze nam to wychodzi. Nowa siedziba jest w pewnym sensie fizycznym symbolem tej zmiany i charakteru naszego samorządu. Położona w pięknej, spokojnej okolicy, na warszawskim Żoliborzu, równocześnie nowoczesna, funkcjonalna, ergonomiczna. Jak mówiłem na początku tej kadencji, otwieramy właśnie nowy, znaczący i w wielu aspektach decydujący o przyszłości naszego zawodu etap w historii samorządu
i nowa siedziba jest jednym z wyrazów tej zmiany.

Rozmawiamy jeszcze w starej – dotychczasowej siedzibie – KRRP. Kiedy zatem przeprowadzka?

Jeśli jako przeprowadzkę liczymy też pakowanie inwentarza, który w naszym przypadku jest co najmniej słusznych rozmiarów, to jesteśmy już dość zaawansowani. Przed nami etapowe przenoszenie biura, które zakończy się zapewne na początku grudnia.

Red.