Seniorzy zwiedzają Gruzję

0

Gruzja – kraj zapierających dech pięknych widoków, zabytków klasy światowej, jedno z pierwszych państw chrześcijańskich na świecie (przyjęli chrześcijaństwo w 337 r.) i dzielnych, dumnych, życzliwych Polsce ludzi.

Wyjazd organizował Klub Seniora OIRP Wrocław, ale byli też liczni przedstawiciele Izby rzeszowskiej i zielonogórskiej. Można więc mówić, iż była to integracyjna eskapada seniorów – radców prawnych różnych Izb. Pierwszy etap – stolica kraju: Tbilisi – około 1,8 mln mieszkańców, miasto przepięknie położone – otoczone górami i zielenią, łączące cechy wschodu i zachodu, pełne kontrastów. Z jednej strony przestronne zadrzewione ulice, pięknie odrestaurowane XIX-wieczne budynki z rzeźbionymi elementami architektury – niezwykle urokliwa ulica Rustaweliego – sąsiadują z walącymi się zabytkowymi ruderami oraz, licznymi, ubogimi straganami, wskazującymi, iż znaczna część społeczności na tym opiera swoją skromną egzystencję.

Zachwyt budziły imponujące, oryginalne, nowoczesne rozwiązania architektoniczne, jak choćby ultranowoczesny, w kształcie i formie MOST POKOJU. Do tego liczne, urokliwe knajpki i restauracje ukryte w zaułkach – pełne turystów, tworzące niepowtarzalny klimat tego miasta. Zwiedzaliśmy wspaniałe liczne sakralne i historyczne obiekty w mieście i okolicach, z których wymienię tylko najważniejsze: Cerkiew Metechcka z V wieku, Katedra Sioni – VI–VII w., bazylika Najświętszej Marii Panny, kompleks klasztorny św. Jerzego z grobem św. Nino, która w 337 r. (zgodnie z przekazem) przyniosła Gruzji chrześcijaństwo, a król Milian III ogłosił je religią państwową, czyniąc z Gruzji jedno z pierwszych państw chrześcijańskich w świecie. Obiekty te, zachowane są w idealnym stanie, są nadal czynne sakralnie, a w ich mrocznych wnętrzach, wśród płonących świec, można poczuć się – jak mówią Gruzini – „bliżej Boga”.

W czasie 4 dniowego pobytu w Tbilisi, program wycieczki obejmował też inne atrakcje, w tym całodzienny, trudny (część jazdy „busikami” po krętej górskiej drodze) wyjazd do Kazbegi – gruzińskiej drogi wojennej, z malowniczą twierdzą Anuri (XVI w.) i kurortem narciarskim Gudauri (2 200 m). Trud ten nagrodzony został wspaniałymi widokami, jednego z najwyższych szczytów Gruzji – górę Kazbek (5 147 m.). Wieczorami poznawaliśmy na wesołych biesiadach uroki kuchni gruzińskiej, połączone z prezentacją lokalnego folkloru (tańce – śpiew) i słynnymi, gruzińskimi toastami.

Jedną z atrakcji (wszak Gruzja to kraj winem płynący od wieków) był także wyjazd do regionu Kachetia i wizyta w małej miejscowości Gurdżaani, gdzie byliśmy goszczeni w Gurdżaanskim Domu Wina – winnicy założonej w 1864 roku, prowadzonej przez rodzinę właścicieli. Tam w trakcie degustacji win i zakąsek, demonstrowano cały proces produkcji wina wg. tradycyjnych metod.

Dalsze etapy wycieczki to dwudniowy pobyt w Kutaisi i czterodniowy pobyt w Batumi. Po drodze zwiedzanie starożytnego miasta – muzeum Mcchety – pierwszej starożytnej stolicy Gruzji, jednego z najstarszych miejsc osadnictwa w tym kraju wpisanego na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO ze wspaniałą, utrzymaną w znakomitym stanie, ogromną, otwartą dla wiernych Katedrą Sweticchoweli z XI wieku. Po drodze do Batumi zwiedziliśmy jeszcze jeden unikatowy zabytek: starożytne, skalne miasto – które budowali jego mieszkańcy przez wieki (tysiąc lat p.n.e.) – zawierające 700 jaskiń i obiektów wykutych w skale w tym winnice, piekarnie, antyczny teatr czy salę spotkań królowej Tamary. W Batumi, słynnym kurorcie, odpoczywaliśmy po trudach zwiedzania kraju nad morzem Czarnym.