Rozmowa z Maciejem Bobrowiczem, prezesem KRRP

Panie Prezesie mija rok od czasu ostatnich wyborów w samorządzie…

Wiem, to zwykle doskonały moment na podsumowania, ale rzeczywistość, która nas otacza wymusza wiele działań i to jest – w mojej ocenie dziś najważniejsze.

Czyli?

Zachowanie statusu zawodowego radców prawnych. Dbałość o przyszłość zawodu. Jest nas 50 tysięcy – pomoc w zapewnieniu większych szans zawodowych Koleżankom i Kolegom oraz obrona niezależności zawodu – to mój podstawowy cel.

Jest źle?

Profesjonalni prawnicy zawsze byli dogodnym celem dla polityków. Nie pamiętam rządu, sejmu, senatu, w których nie używanoby nas jako swoistego zaklęcia na problemy. Gdy sytuacja jest zła lub powstaje potrzeba wywołania emocji w polityce – wówczas szuka się wroga. My zwykle byliśmy takim wrogiem. I nieuczciwie wykorzystuje się nasz szyld, by pokazać, że w Polsce walczy się o sprawiedliwość lub walczy się z niesprawiedliwością.

Zawsze radcowie prawni i pozostałe zawody prawnicze będą chłopcem do bicia dla polityków?

Musimy sami zadać sobie pytanie dlaczego tak się dzieje? Istotą zawodu polityka jest wyczuwanie nastrojów społecznych. Granie na nich, by zdobyć i utrzymać władzę. Ta gra naszymi zawodami nie jest zatem przypadkowa. Politycy wiedzą, że jest stałe zapotrzebowanie społeczne na polowanie na czarownice.

Ale przecież radcowie prawni takimi czarownicami teraz nie są…?

Nie są. Tym razem gra dotyczy sędziów. Pozornie wydaje się to bezpieczne dla nas. Jednak wymiar sprawiedliwości to system naczyń połączonych. By dobrze funkcjonował potrzebny jest niezawisły sąd, niezależny prokurator i niezależny pełnomocnik. Bez tego trudno będzie mówić o wymiarze sprawiedliwości w rozumieniu idei demokratycznego, europejskiego państwa drugiej dekady XXI wieku.

Polacy protestując pod sądami pokazali, że nie życzą sobie skrajnej, szybkiej i nieprzemyślanej ingerencji polityków w sądownictwo. Pokazali, że nie chcą stricte politycznych zmian w wymiarze sprawiedliwości – co zresztą dobrze podsumował Prezydent RP zgłaszając weta do dwóch projektów ustaw o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa. I tu należy podkreślić, że to właśnie Prezydent dobrze odczytał nastroje społeczne. To był głos rozsądku, który ustabilizował ogromne emocje.

Emocje nie służą prawu…

Emocje zawsze są złym doradcą. Wymiar sprawiedliwości jako całość wymaga reform, które udowodnią Polakom, że prawo jest blisko nich i dla nich. Dzisiaj, co pokazują badania, istnieje poczucie alienacji obywateli od systemu wymiaru sprawiedliwości. Zatem potrzeba wiary w „sprawiedliwość” u zwykłych ludzi. To właśnie powinien być wspólny cel nasz wszystkich ponieważ, gdy znikną lub zostaną osłabione negatywne stereotypy wskazujące, że prawnik, to jest właśnie „ta czarownica”, na którą warto polować, wówczas nikt już nie będzie pisać kolejnej części „Młota na czarownice”.

Nawiązuje Pan Prezes do czasów inkwizycji?

Tak. Ponieważ stosunek do wszystkich prawniczych grup zawodowych jest dzisiaj w Polsce niemal inkwizycyjny. Proszę zauważyć: nie ma tu neutralnych opinii. Świat jest czarno – biały. Zdrowy rozsądek nie istnieje.

Od lat tłumaczyłem to politykom różnych opcji. Trzeba uczciwie przyznać, że nie tylko obecny rząd ma słabość do wykorzystywania nas w politycznej walce. Wracam do istoty problemu. W każdym zawodzie są czarne owce – potrzebujemy zatem polityki „zero tolerancji dla łamania zasad etyki w naszych szeregach”. Druga kwestia: sędziom, prokuratorom, ale może i nam przyda się również więcej empatii, wrażliwości na ludzkie dramaty, potrzeby. Z niezrozumienia procedur i hermetycznego języka bierze się niechęć do przedstawicieli prawa, którą tak skrzętnie niekiedy wykorzystuje się w polityce. Warto sobie uzmysłowić, że nie żyjemy na innej planecie, że nie żyjemy obok innych ludzi, ale z nimi. To są kluczowe sprawy. Rozwiązaniem jest przybliżenie wymiaru sprawiedliwości ludziom. Pokazanie, że tak naprawdę to właśnie nam – a nie politykom – na nich zależy. Pokazanie, że nie są oni trybikami w maszynie pod nazwą „wymiar sprawiedliwości”.

Był Pan ze świeczką przed Sądem Najwyższym?

Tak i to był mój obowiązek. Takimi pokojowymi i obywatelskimi działaniami pomogliśmy, jak sądzę, Panu Prezydentowi w podjęciu decyzji o wetach. Zauważę, że były to aktywności organizowane nie przez polityków, ale przez zwykłych obywateli. Odbywały się niejako obok głównego sporu w polityce. Domagano się poszanowania prawa a nie obalania rządu czy zmiany parlamentu.

Czy to już nie jest uprawianie polityki?

Samorząd radców prawnych jest apolityczny. Prywatnie mamy zapewne swoje preferencje polityczne, ale jako samorząd nie jesteśmy i nie będziemy partią polityczną. Mamy obowiązek komentować i wyrażać nasze opinie dotyczące wymiaru sprawiedliwości i zmian legislacyjnych. Robiliśmy to zawsze i nadal będziemy robić. To jest nasz ustawowy obowiązek. Czasami przybiera to formy protestu przed sądami. Ale nie jest to działanie wyjątkowe – w przeszłości protestując i broniąc naszych praw wysyłaliśmy tysiące listów do posłów i ówczesnego premiera.

To wróćmy do początku. 35-lecie zawodu i samorządu radców prawnych, to dobra okazja, by porozmawiać o przyszłości.

Bez wątpienia. Rozumiem, że dziś większość z nas martwi się głownie o to jaka będzie ich przyszłość. Większość zagranicznych badań na temat konkurowania i czynników decydujących o sukcesie w usługach niematerialnych wskazuje na decydującą rolę tzw. umiejętności miękkich. To zła komunikacja z klientem, jak wynika z badań niemieckich i amerykańskich, jest głównym powodem tego, że nasi klienci rezygnują ze współpracy z nami. Negocjacje zaś są jednym z pięciu kluczowych kompetencji prawników profesjonalnych – wynika z kolei z badań American Bar Association.

Jak zatem odnaleźć się na coraz bardziej konkurencyjnym rynku?

Radcowie prawni są i pozostaną elitą profesjonalnych prawników. Chcemy zatem im dać możliwość nabycia tych ważnych umiejętności. Niebawem dostępne będą dla wszystkich radców i aplikantów szkolenia e-learningowe oraz seminaria na ten temat. Zaprosiliśmy do współpracy najlepszych ekspertów i największe autorytety w Polsce!

Czyli praktyczna pomoc w rozwoju kariery…

Tak jest to w mojej ocenie jedne z najważniejszych zadań samorządu. To co możemy dać radcom prawnym, to nie tylko ochrona ich zawodowej pozycji, ale także informowanie społeczeństwa o naszych zawodowych kompetencjach. Budujemy unikalny wieloelementowy program wsparcia radców prawnych. Informacje o tym co robimy publikowane za pomocą mediów społecznościowych dotarły w lipcu po raz pierwszy do ponad miliona osób.

Po raz pierwszy w historii samorządu rozpoczęliśmy telewizyjną kampanię wizerunkową: „niebieski to kolor wolności”. Ma ona promować nasz zawód. Przez kilka tygodni telewizyjne spoty – które obejrzało blisko 5 mln, informowały o naszych kwalifikacjach i kompetencjach jednocześnie promując Rejestr Radców Prawnych – www.rejestrradcow.pl. Ale to dopiero początek…

Czego jeszcze mogą spodziewać się radcy prawni?

Istotnym jest, by te umiejętności, o których wspomniałem, nabywali już nasi aplikanci. I to w najbardziej nowoczesny i efektywny sposób. Wkrótce każda izba radców prawnych będzie mogła uczyć aplikantów negocjacji poprzez gry i symulacje. Opracowuje je specjalnie dla Krajowej Rady Radców Prawnych jedna z najlepszych firm w Polsce. I to dopiero początek zmian… Szykujemy jeszcze kilka niespodzianek: np. tworzymy, wspólnie z okręgowymi izbami, pierwszą w Polsce sieć centrów mediacji. Niebawem wystartuje newsletter KRRP – nowa forma komunikowania o naszych działaniach, ale i wsparcie w konkurowaniu na rynku. Inne projekty na razie niech zostaną tajemnicą…

Panie Prezesie, Ministerstwo Sprawiedliwości przedstawiło właśnie projekt zmian w kpc. Co o tym Pan sądzi?

Ośrodek Badań, Studiów i Legislacji pracuje nad ich oceną. Będziemy walczyli a raczej będziemy mocno przekonywali rządzących, że wszelkie propozycje zmian. procedury cywilnej są dla zwykłych obywateli. Wydaje się, że jest to racjonalna argumentacja wychodząca naprzeciwko społecznym potrzebom. Jesteśmy też otwarci na propozycje zmian płynące od radców prawnych. Na mój apel pojawiło się wiele postulatów i propozycji – za które teraz wszystkim bardzo dziękuję. Niebawem Krajowa Rada Radców Prawnych, Naczelna Rada Adwokacka oraz Stowarzyszenie Sędziów IUSTITIA powołają do życia Społeczną Radę Kodyfikacyjną. To praktyczne spełnienie jednego z zasadniczych elementów zawartych w deklaracji przyjętej podczas Kongresu Prawników Polskich. Wkrótce będziemy mogli przedstawić jej skład i program.

Coś optymistycznego na zakończenie?

Udało mi się zbudować świetny zespół koleżanek i kolegów – razem możemy, a co najważniejsze chcemy, zmieniać świat…

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiał BK