Perspektywa rozwodu? Sięgnij po mediację

0

Kryzysy małżeńskie, szczególnie te, które zmierzają do zakończenia związku, są bardzo obciążające i wyczerpujące. Mediacja pozwala partnerom – mimo nierównowagi, niezgody, wrogości, oddalenia, bezradności, zniechęcenia, oskarżania i innych trudności związanych z kryzysem – znaleźć wspólną płaszczyznę rozmów. 

Udział w mediacji – dzięki zasadzie dobrowolności – daje małżonkom możliwość samodzielnego decydowania o własnych sprawach. Po ich stronie jest więc zbudowanie odpowiedzialności za to, jak przebiegnie rozstanie i formalne zakończenie związku poprzez rozwód czy separację; jak zatroszczyć się o dzieci, by wspólnie zapewnić im bezpieczeństwo, spokój i możliwość harmonijnego rozwoju. Każda z osób może wyrazić to, co czuje i myśli, a przede wszystkim zostać wysłuchana, jak też poznać perspektywę drugiej strony. Pozwala to partnerom zmęczonym konfliktami zarówno uzyskać, jak i dać zrozumienie temu, co dotąd uniemożliwiały kłótnie i spory. Mediator pilnuje przebiegu procesu rozmów, porządku poruszanych wątków. Gdy wracają silne emocje, a w nich tendencje do oskarżania i wzajemnego obwiniania, stwarza warunki, które sprzyjają wyrażaniu własnych potrzeb i wysłuchaniu tych, które ujawnia druga strona. 

MEDIACJA, GDY ROZSTANIE 
JEST NIEUNIKNIONE

Z mediacji można skorzystać na własny, prywatny wniosek, zawierając umowę o przeprowadzenie mediacji z mediatorem, lub w związku ze skierowaniem sądu, gdy sprawa o rozwód jest już w toku. Można ją wszcząć wtedy, gdy obie strony wyrażą na nią zgodę. Mimo iż sądy do mediacji mogą kierować sprawy rozwodowe (podobnie jak i rodzinne, opiekuńcze), to każdorazowo – zgodnie z zasadą dobrowolności – strony same podejmują decyzję, czy chcą w ten sposób wspólnie szukać możliwości porozumienia. Wiele osób w sytuacji rozstania zgłasza się obecnie do mediacji jeszcze przed złożeniem pozwu rozwodowego. Mogą wtedy przyjrzeć się różnym rozwiązaniom w kryzysie: ustalić, jak godnie się rozstać i współpracować po rozstaniu w roli rodziców, albo skupić się nad tym, jak uratować związek. Jeśli utwierdzą się w tym, że rozwód to słuszna decyzja, sami w mediacji decydują w kwestiach takich jak: nieorzekanie o winie, sposób sprawowania władzy rodzicielskiej, alimenty, spłata wspólnych zobowiązań itp. Zdarza się tak, że ludzie, rozwodząc się, są na to już zdecydowani, mają wspólne przemyślenia i pomysły, są w tej samej fazie pogodzenia się z sytuacją i chcą w mediacji ustalić zasady rozstania, jego formę prawną (rozwód albo separacja) oraz skonstruować plan współpracy w opiece i wychowaniu dzieci. Częściej jednak bywa tak, że jedna ze stron czuje się pokrzywdzona i nie ma w niej zgody na rozstanie, a druga, będąc jego inicjatorem, ma już sprecyzowane cele i plany na swoje nowe życie. Niejednokrotnie jedno z małżonków jest już zaangażowane w związek z nowym partnerem i podjęte decyzje z tym związane, a drugie nie do końca wyobraża sobie, jak odnajdzie się w rzeczywistości po rozstaniu. Mediacja umożliwia zobaczenie tych różnych perspektyw, przyjrzenie się im i w bezpiecznej atmosferze podjęcie decyzji o tym, co jest na dany moment możliwe, w jakim kierunku mogą pójść wspólne ustalenia. Mediator to umożliwia, a niczego nie narzuca, nie doradza, nie stawia diagnoz, nie wydaje opinii, nie poucza i nie podejmuje decyzji za swoich klientów. Strony w mediacji zachowują więc całkowitą autonomię, mając pełną kontrolę nad ostatecznym rezultatem tej współpracy i treścią porozumienia. 

MEDIACJA, GDY DOBRO DZIECKA JEST PRIORYTETEM

Pary uwikłane latami w ciągłe spory, w tym też sądowe, partnerzy skupieni na sobie i rozgrywaniu konfliktów często zapominają o tym, że dzieci wciąż przebywają w ogniu tych walk. Jeśli małżonkowie dochodzą do wniosku, że chcą się godnie rozstać, mogą podczas mediacji skupić się na tym, jak to zrobić bez narażania siebie wzajemnie na dodatkowe stresy i mądrze zadbać o dobro dzieci. Warunkiem tego, by sąd pozostawił władzę rodzicielską obojgu rodzicom w związku z rozwodem czy separacją, jest przedstawienie przez nich przed sądem porozumienia, które zawiera zasady opieki nad dziećmi po rozstaniu. Mediacja daje szansę na jego wypracowanie w drodze współpracy i z nastawieniem na to, aby dobro dzieci było na pierwszym miejscu, a przyjęte przez rodziców postanowienia były realne i wykonalne. W sytuacji nabrzmiałych konfliktów na etapie rozwodu trudno usiąść ze swoimi pociechami, jak gdyby nigdy nic, i powiedzieć spokojnie: „Kochani, nasze drogi rozeszły się w różne strony. Niemniej wciąż jesteśmy waszymi rodzicami i chcemy zrobić wszystko, byście wiedzieli, że macie mamę i tatę, którzy was kochają i na których wciąż możecie liczyć”. Mediacja daje tę przestrzeń i możliwości, by rodzice mogli zastanowić się i zadecydować także w tej kwestii, uzgadniając, w jakiej formie, jak i kiedy przekazać dzieciom informacje o rozwodzie. 

MEDIACJA, GDY WAŻNE SĄ ZROZUMIENIE I WSPÓŁPRACA

Zdarza się, że mediacja rozwodowa, której głównym celem jest przygotowanie planu opieki nad dziećmi i rodzicielskiej współpracy w ich wychowaniu, staje się pierwszą od lat poważną rozmową pary o relacjach, o głęboko skrywanych potrzebach i braku ich zaspokojenia w trakcie pożycia małżeńskiego. Czasem – szczególnie w sytuacjach, gdy żadna ze stron konfliktu nie jest zaangażowana w nowy związek, a para zgłasza się do mediacji z powodu kryzysu – okazuje się, że ludzie zaczynają rozważać powrót do małżeństwa zamiast mówić o rozstaniu. Ze względu na obowiązujące mediatora zasady neutralności i bezstronności podąża on za tym, na co dobrowolnie decydują się strony. Choć takich przypadków w mojej wieloletniej pracy z małżeństwami w kryzysie było mniej niż tych, w których mediacja służyła przygotowaniu do rozwodu, to jednak miały one miejsce. Mediacja pozwalała wtedy małżonkom chcącym się rozstać odkryć, jak ważne są dla nich trwałość małżeństwa, bliskość, rodzina i wspólne wychowanie dzieci. W wyniku rozmów dochodzili do przekonania, że zdecydowali o rozstaniu dlatego, że nie umieli sobie poradzić z eskalującymi konfliktami i głębokim kryzysem relacji, a znajomi, rodzina czy inni doradcy podpowiadali im tylko rozwód. Pamiętam takie mediacje, które doprowadziły do tego, że decydując się na pracę nad odbudową małżeństwa, strony podejmowały decyzję o zakończeniu związków, w które zaangażowały się, odstawiając na bok rodzinę. Czasem ujawniały się problemy osobiste, z którymi sobie nie radziła jedna osoba z pary lub oboje, szukając pocieszenia w kolejnych relacjach. W wyniku mediacji zapadały wtedy postanowienia o skorzystaniu z indywidualnej psychoterapii lub psychoterapii pary. Innymi pomysłami stron na to, jak przeobrazić kryzys w związku w jego odbudowanie, były na przykład decyzje o udziale w warsztatach komunikacji opartej na empatii, dialogu i współpracy czy w zajęciach dotyczących rozwiązywania konfliktów w związkach. 

MEDIACJA, GDY POROZUMIENIE MA WEJŚĆ W ŻYCIE

Mediacja jest szansą na porozumienie przy zminimalizowaniu kosztów emocjonalnych i finansowych oraz czasu i energii poświęconych na rozwiązanie sporów związanych z rozstaniem. Prowadzi do podjęcia postanowień uwzględniających potrzeby obu stron, obopólnie możliwe do zaakceptowania (zasada akceptowalności). Koncentruje się na przyszłości, na ustaleniu tego, co ważne we wzajemnych relacjach, szczególnie – gdy ze względu na współudział w opiece i wychowaniu dzieci po rozstaniu – rodzice nadal będą ze sobą utrzymywać relacje. Uczy porozumiewania się w taki sposób, aby nie wracać do przeszłości, dystansować się do urazów i krzywd, niejednokrotnie też wybaczyć to, co było dotkliwe czy trudne. Mediacja skupia uwagę na tym, na czym obu stronom zależy, by dokonać zmian w kierunku lepszego radzenia sobie z trudnościami w przyszłości. Pozwala podjąć uzgodnienia, które określą warunki rozstania, kontakty z dziećmi, sposób spędzania wakacji i ferii, wydatki związane z potrzebami dzieci, kwotę alimentów itd. Umożliwia decyzje o tym, jak podzielić to, co było wspólne podczas małżeństwa, uzgodnić, co z mieszkaniem czy domem, komu zostanie do dyspozycji samochód, kto weźmie pralkę, kto lodówkę, a kto komplet wypoczynkowy. Efektem mediacji jest zawarte porozumienie, które satysfakcjonuje obydwie strony, jest zgodne z prawem i zasadami współżycia społecznego oraz będzie możliwe do realizacji. Sąd uwzględnia porozumienie małżonków wynikające z ugody mediacyjnej w wyroku orzekającym rozwód lub separację. Ugoda zawarta w mediacji, po jej zatwierdzeniu przez sąd, ma moc prawną ugody zawartej przed sądem. Ugoda, którą zatwierdzono przez nadanie jej klauzuli wykonalności, jest tytułem wykonawczym (art. 18315 k.p.c.).