
Co roku wiele osób wyczekuje tego dnia. To dzień, w którym ogłaszany jest laureat nagrody im. Alfreda Nobla. W jego testamencie z 1895 roku znalazły się fizyka, chemia, fizjologia/medycyna, literatura oraz pokój. „Ekonomiczny Nobel” utworzony został dopiero w 1968 roku i formalnie to „nagroda Banku Szwecji w dziedzinie nauk ekonomicznych im. Alfreda Nobla”. Dlaczego warto przyjrzeć się tej ostatniej nagrodzie?
W 2025 roku, co nie jest większym zaskoczeniem, bo miało już to miejsce wielokrotnie, zostało ogłoszonych trzech laureatów „ekonomicznego Nobla”. Są to Philippe Aghion z London School of Economics, Peter Howitt z Brown University oraz Joel Mokyr z Nortwestern University. Decyzją kapituły finansowa połowa nagrody przypadła tym dwóm pierwszym, a druga połówka powędrowała do tego ostatniego. Wszyscy ci trzej laureaci są bardzo dobrze znani w nauce, bo przyczynili się do lepszego zrozumienia tego, z czego bierze się wzrost gospodarczy, a w szczególności „zidentyfikowania warunków wstępnych dla zrównoważonego wzrostu poprzez postęp technologiczny”. W przeciwieństwie jednak do tych pierwszych Mokyr nie wyprowadza skomplikowanych modeli ekonometrycznych, dzięki którym testuje poszczególne czynniki wzrostu, lecz koncentruje się na prostej analizie faktów. Niemal wszystkie z jego publikacji mógłby przeczytać każdy z nas ze zrozumieniem, ale też zaciekawieniem.
A jest ich wiele. Mokyr jest bowiem bardzo płodnym naukowcem i co więcej dotykał wielu różnych tematów. Zajmował się między innymi przyczynami głodu, jaki panował w Irlandii w latach 1845–1850[1], ale też i historią pracy z domu[2]. Były też książki o historii zmian technologicznych od czasów starożytności (dokonał tam rozróżnienia pomiędzy ulepszeniem a wielkim wynalazkiem)[3] oraz o akumulacji wiedzy i technologii oraz tym, że wzrost to nie tyle wynik nowej idei, lecz to, na ile ona jest udostępniana szerszej społeczności[4]. To, czym jednak wszystkich zaintrygował, to była książka poświęcona przyczynom wzrostu gospodarczego na świecie[5]. Przez wiele stuleci gospodarka na świecie nie podlegała bowiem znaczącemu wzrostowi. Co się stało, że w XVIII wieku wszystkie wskaźniki wystrzeliły?
Nie były to wcale Chiny czy też Indie, w których to krajach uczeni zawsze byli cenieni od wieków, lecz Anglia, od której rozpoczęła się rewolucja przemysłowa. To właśnie ona spowodowała, że miliony ludzi polepszyły swój byt, a część z nich stała się nawet „bogata”. Dlaczego akurat wtedy i tam się to udało? Mokyr nie uważa, że jeden wynalazek przyczynił się do tego, lecz szuka odpowiedzi w warunkach, które umożliwiły ich szeroką komercjalizację. Zauważa on między innymi, że już w XVII wieku nastąpiła zmiana kultury, w której to nastąpiła moda nie tylko na wynalazczość, lecz także wprowadzanie tych nowych pomysłów do codziennego życia. Ale to nie wystarcza, ponieważ niezbędne do tego są również warunki polityczne. Choć w Chinach ceniono zawsze naukowców, to wymagano od nich bezwzględnego posłuszeństwa wobec władzy (nie brzmi to znajomo?). A w Europie przepływ wolnej myśli, ale też konkurencja wśród naukowców, sprawiły, że wzrost gospodarczy właśnie wystartował.
Wielu prawników, w tym radców prawnych, z ostrożnością podchodzi do ekonomii, kojarząc ją z zaawansowaną matematyką. Warto jednak sięgnąć po książki Joela Mokyra – laureata „ekonomicznego Nobla” z 2025 roku, bo mają one niebagatelne znaczenie dla zrozumienia świata ekonomicznego wokół nas.
[1]J. Mokyr, Why Ireland starved, Ruthledge 2006.
[2] J. Mokyr, C. Vickers, N. Ziebarth, The History of Technological Anxiety and the Future of Economic Growth: Is This Time Different?, „Journal of Economic Perspectives” 2015, vol. 29, nr 3, s. 31‒50.
[3] J. Mokyr, Twenty-Five Centuries of Technological Change, Ruthledge 1990.
[4] J. Mokyr, Gifts of Athena: Historical Origins of the Knowledge Economy, Princeton University Press 2004.
[5] J. Mokyr, A Culture of Growth: The Origins of the Modern Economy, Princeton University Press 2018.






















