Nikomu niczego nie narzucam

0

Rozmowa z mec. Elwirą Szurmińską-Kamińską, sekretarzem KRRP

 

Pani Mecenas, przez wiele lat piastowałem funkcje sekretarza – w różnych redakcjach, w różnym czasie – i za każdym razem znaczyło to coś innego, chociaż zakres podstawowych obowiązków był podobny. Jaki jest ten zakres w przypadku sekretarza KRRP?

Zadania sekretarza KRRP określone zostały w Regulaminie działalności samorządu radców prawnych i jego organów, w par. 52. Zgodnie z nim sekretarz odpowiada za wykonywanie uchwał Krajowej Rady Radców Prawnych i Prezydium Krajowej Rady, sprawowanie nadzoru nad pracą Biura Krajowej Rady oraz zgłaszanie prezesowi KRRP odpowiednich wniosków – to podstawowy zakres obowiązków. Do zadań sekretarza należą również:

sporządzanie protokołów posiedzeń Krajowej Rady i Prezydium KRRP – oczywiście nie robi tego samodzielnie, ale nadzoruje proces ich przygotowania i czuwa nad tym, by odpowiadały one przebiegowi posiedzenia;

nadzorowanie sprawozdawczości Krajowej Rady i Prezydium – regulamin wyraźnie określa, jakie sprawozdanie i w jakim terminie muszą przygotować poszczególne agendy; przekazywanie informacji o pracach Prezydium i Krajowej Rady poszczególnym organom samorządu radcowskiego;

opracowywanie projektów uchwał Krajowej Rady i Prezydium, a także analizowanie odwołań od uchwał Rad Okręgowych Izb Radców Prawnych, dla których Prezydium KRRP jest organem odwoławczym drugiego stopnia. Obowiązek ten oznacza nie tylko analizę odwołań dotyczących wpisów na listę radcowską, skreśleń i innych uchwał osobowych, ich referowanie na posiedzeniu Prezydium, ale również – po rozstrzygnięciu – zredagowanie tekstów rozstrzygnięć wraz z uzasadnieniem, a to pochłania dużo czasu i wymaga przygotowania merytorycznego.

W zakresie obowiązków sekretarza mieści się również załatwianie skarg, wniosków dotyczących pracy KRRP oraz współpraca z sekretarzami poszczególnych izb okręgowych.

Wyrazem tej współpracy są takie spotkania sekretarzy, jak to kwietniowe w Krakowie?

Oczywiście. Takie spotykania odbywają się raz w roku. Ich formuła jest taka, że spotykamy się w wybranej Izbie, która współfinansuje wydatki związane z ich organizacją, natomiast koszty delegacji i noclegów sekretarzy pokrywają ich macierzyste Izby. Spotkania mają charakter roboczy i są doskonałą okazją do poznania się, wymiany doświadczeń oraz wypracowania jednolitych stanowisk w kwestiach uchwał podejmowanych przez Izby. W Krakowie chcieliśmy przede wszystkim ustalić sposób przyjmowania uchwał dotyczących rozkładania na raty należności ze składek, umorzenia składek, odroczenia ich spłaty. Co do rozstrzygnięć, w tych sprawach decydują organy kolegialne poszczególnych Izb – Prezydium lub Rada OIRP, problem polegał na tym, że w tym zakresie różna była praktyka w Izbach.

Czy te rozbieżności w pracach Izb są tak duże, że trzeba je ujednolicać?

Izby mają samodzielność w podejmowaniu uchwał, ale organem odwoławczym jest Prezydium lub Krajowa Rada Radców Prawnych, a następnie otwiera się droga sądowa poprzez Wojewódzki Sąd Administracyjny i Naczelny Sąd Administracyjny. Mamy też nadzór Ministra Sprawiedliwości, któremu są przesyłane uchwały Izb. Z tych powodów zależy nam na ustaleniu jednolitych zasad przy podejmowaniu uchwał.

Jaka jest moc takich ustaleń?

Sekretarz KRRP nie sprawuje nadzoru nad sekretarzami OIRP, więc te ustalenia mają raczej charakter koleżeńskiej umowy, która służy uporządkowaniu, usystematyzowaniu i wprowadzeniu jednolitej praktyki. Bo każda Izba jest autonomiczna w swoim działaniu, a zakres zadań sekretarza KRRP jest nieco odmienny niż sekretarzy w Izbach. Są to więc raczej dobre praktyki, które warto brać pod uwagę. Te spotkania zawsze przebiegają w dobrej atmosferze. Staram się, by poza służbowymi łączyły nas również kontakty koleżeńskie, żebyśmy się znali, bo to znacznie ułatwia pracę. Samorząd to nasza wspólna sprawa i budowanie tych koleżeńskich relacji na każdym szczeblu jest podstawą jego istnienia.

Co obecnie jest Pani najważniejszym zadaniem?

Są to wyzwania stałe i cykliczne. Do stałych zadań należy na przykład przygotowanie posiedzeń Prezydium KRRP i Krajowej Rady. W grudniu, przy okazji posiedzenia KRRP, odbywają się spotkania świąteczne. W styczniu taką imprezą jest spotkanie z aplikantami, którzy najlepiej zdali egzamin na aplikację radcowską. Zawsze staramy się nadać wysoką rangę każdemu wydarzeniu – w tym roku spotkanie z aplikantami, którzy otrzymali najlepszy wynik odbyło się w biurze Rzecznika Praw Obywatelskich z udziałem dr Hanny Machińskiej, zastępcy RPO, oraz przedstawiciela Ministra Sprawiedliwości. Aplikanci otrzymali pamiątkowe dyplomy i książki. Cykliczną imprezą jest też finał konkursu Kryształowe Serce Radcy Prawnego, który połączyliśmy z uroczystym posiedzeniem Krajowej Rady – impreza odbyła się w marcu. Wiosną rozpoczęliśmy cykl wyjazdowych posiedzeń Prezydium Krajowej Rady, które zainicjowaliśmy w ubiegłym roku, więc to nowość tej kadencji. Robimy je w poszczególnych Izbach, a towarzyszą im spotkania z Radą OIRP, radcami oraz aplikantami, co jest szczególnie ważne teraz, na etapie opracowywania nowego programu aplikacji. Staramy się spotkać również z władzami miasta, w którym gościmy. W kwietniu takie posiedzenie odbyło się w OIRP w Łodzi. Byliśmy w OIRP w Poznaniu, Rzeszowie i w Toruniu. Obecnie szykujemy się do posiedzenia w Białymstoku. Raz w roku robimy też wyjazdowe posiedzenie Krajowej Rady poza Warszawą, co – nie ukrywam – jest związane z niższymi kosztami. W zeszłym roku byliśmy w Kołobrzegu – to posiedzenie współorganizowała Izba koszalińska, a w tym roku w czerwcu Rada spotka się w Toruniu. Takie wyjazdowe posiedzenia są okazją do pogłębienia wzajemnych relacji, rozmów koleżeńskich oraz poznania pracy Izby i charakteru miasta. Dlatego zamierzamy jeździć nie tylko do dużych Izb, ale również do małych. Chcemy być wszędzie, dowiedzieć się, jakimi sprawami te Izby żyją. W bezpośredniej rozmowie radcy i aplikanci są bardzo otwarci i jasno wyrażają swoje postulaty, dzięki temu zyskujemy wiele informacji, które możemy później wykorzystać w pracy.

Istotnym zadaniem sekretarza KRRP jest nadzór nad funkcjonowaniem Biura KRRP. To trudne zadanie?

To bardzo ważne zadanie, na które składa się nie tylko nadzór nad pracami Biura, ale również wykonywaniem funkcji pracodawcy wobec jego pracowników, w związku z tym, iż prezes scedował na mnie obowiązki pracodawcy. W zakresie moich kompetencji jako pracodawcy leżą m.in. wyrażanie zgody na urlopy, rozliczanie nadgodzin, ale także tworzenie struktury organizacyjnej Biura, którą ostatecznie uchwala Prezydium KRRP, zawieranie umów o pracę z pracownikami, premiowanie pracowników, tworzenie budżetu Biura KR i zabezpieczenie kwot na wynagrodzenia – to również moje obowiązki. Czyli jako sekretarz zajmuję się organizacją posiedzeń Prezydiów i Krajowej Rady, a jako pracodawca – Biurem.

Od tej kadencji wiele się w tym Biurze zmieniło…

To prawda. Pierwszym moim zadaniem było przyjrzenie się pracy Biura i dostosowanie jego funkcjonowania do potrzeb Prezydium. Struktura Biura była bardzo rozbudowana, praca podzielona na sekcje. Uznałam, że nie ma takiej potrzeby, że wystarczą samodzielne, jednoosobowe stanowiska przypisane do zadań konkretnych członków Prezydium. Ze względu na to, że wszyscy jesteśmy z różnych miejscowości i dniem do wspólnej pracy jest środa, a Biuro musi pracować stale, utworzyłam stanowisko dyrektora Biura, którego zadaniem jest nadzorowanie i koordynowanie jego pracy. Zlikwidowałam umowy zlecenia, bo uważam, że tylko umowa o pracę gwarantuje właściwe relacje przełożonego i pracownika oraz pewność zatrudnienia pracowników. Jednocześnie wprowadziłam system motywacyjny, polegający na podzieleniu wynagrodzenia na część stałą i premiową. Obecnie Biuro funkcjonuje bardziej ekonomicznie – mamy wysoko wykwalifikowaną kadrę ludzi młodych i kompetentnych.

To na koniec jeszcze jedno pytanie – czy Biuro zmieni lokalizację?

Obecna siedziba w Al. Ujazdowskich jest znamienitym miejscem, ale jednocześnie bardzo kosztownym i mało funkcjonalnym, więc cały czas rozglądamy się za nowym miejscem. Pracujemy nad wyborem nowego lokalu i jest to na pewno jeden z priorytetów obecnej kadencji. Umowa najmu opiewa na okres trzech lat, więc mamy jeszcze trochę czasu. Chcemy, by to miejsce było reprezentacyjne, funkcjonalne i bardzo dobrze skomunikowane, bo musimy pamiętać o tym, że do Izby przyjeżdżają członkowie komisji z różnych części kraju. Niewątpliwie jednak kwestia lokalizacji powinna zostać rozstrzygnięta do końca 2018 roku, bo nową siedzibę trzeba będzie odpowiednio przygotować, zaadaptować do naszych potrzeb. Tego nie da się zrobić z dnia na dzień.

Rozmiawiał: Bogdan Bugdalski