Zagrajmy w prawo

0

Już od trzech lat rozpoczęcie roku szkolnego kojarzy się z pytaniami o Akademię Konkurs Wiedzy o Prawie: czy się odbędzie, jak będzie przebiegała i z jakim zainteresowaniem się spotka? Tym razem jednak wypada zapytać, czy będziemy mieli mistrzostwa w… grze komputerowej?

Jest wielce prawdopodobne, że obok Akademii pojawi się coś więcej. Zacznijmy jednak od tego, że IV edycja Akademii – Konkursu odbędzie się w terminie.

Będziemy ją propagować. Zostajemy przy formie cyfrowej, mimo że w ostatniej edycji uczestniczyło mniej uczniów, ale wspólnie z koordynatorami ds. edukacji prawnej chcemy to robić – zapewnia Leszek Korczak, Wiceprezes KRRP odpowiedzialny m.in. za edukację prawną, potwierdzając w ten sposób to, co już powiedział w maju br. w Sądzie Najwyższym podczas finału III edycji Ogólnopolskiej Akademii Konkursu Wiedzy o Prawie. Wtedy to, zwracając się do uczestników konkursu, ich rodziców i nauczycieli, apelował: Chcę, żebyście [państwo] byli ambasadorami tego konkursu, promowali to nasze przedsięwzięcie. Chcemy utrzymać formułę elektroniczną w pierwszym etapie, bo uważamy, że ułatwiła ona dostęp do konkursu. Będziemy ją doskonalić, ale nie będziemy z niej rezygnować. Serdecznie państwa zapraszam do ponownego uczestnictwa!

Zapowiadanych zmian nie będzie dużo – pierwsza i najważniejsza dotyczy tego, że oficjalna informacja o Akademii Konkursie trafi do szkół o wiele wcześniej, niż było to ostatnio.

– Mamy platformę, potrzebne narzędzia i regulamin. Będziemy mieli więcej czasu niż poprzednio, dlatego IV edycję Akademii – Konkursu na pewno ogłosimy w tym roku. Ale pozostałe daty się nie zmienią: marzec – etap szkolny, kwiecień – etap okręgowy, maj – finał w Warszawie – wylicza mec. Korczak.

Zmieni się, choć w sposób niezauważalny dla uczestników, sposób wyłaniania zwycięzców na etapie regionalnym – już nie będzie się to odbywało centralnie, lecz na poziomie okręgowych izb. A to za sprawą nowej funkcjonalności platformy egzaminacyjnej, która pozwoli koordynatorom na wyłonienie zwycięzców regionalnych i jednocześnie uczestników finału. Oczywiście zadaniem koordynatorów będzie też informowanie, że Akademia Konkurs jest organizowana i zbliża się termin jej rozpoczęcia. – Takie informacje będą też szły przez kuratorów oświaty – zapowiada mec. Korczak.

W nadchodzącym roku szykuje się jednak coś więcej – istnieje duże prawdopodobieństwo, że w 2019 r. uczniowie będą mogli rywalizować w znajomości prawa, uczestnicząc w interaktywnej grze komputerowej! Gra, która obok Akademii Konkursu ma stać się drugim filarem działalności edukacyjnej samorządu radcowskiego wśród młodzieży szkolnej, to pomysł, który od dłuższego czasu towarzyszy mec. Korczakowi. Platforma już jest i działa, dlatego pomysł stworzenia gry komputerowej staje się coraz bardziej realny.

– Wstępne założenia, koncepcja i kosztorys gry już są przygotowywane przez firmę, która stworzyła platformę egzaminacyjną dla Akademii – Konkursu. Na pewno będzie to gra ogólnodostępna – uczestniczący w niej uczniowie uzyskają punkty, które będą uprawniały ich do wchodzenia na kolejne poziomy – mówi Leszek Korczak.

Jego pomysł jest taki, żeby grę wrzucić do sieci, rozpropagować, zachęcić młodzież do grania, a potem osoby, które będą miały najlepsze wyniki, zaprosić na finał w Warszawie. Wynająć laptopy, posadzić młodzież i dać jej np. dwie godziny na granie, czyli rozwiązywanie kolejnych problemów prawnych, i zdobywanie punktów. Trudno jednak stwierdzić, że ostatecznie tak będzie to wyglądało.

– Pomysł na kształt gry oraz jej wprowadzenie mają być dopiero dyskutowane. Chciałbym, żeby koordynatorzy byli współtwórcami tego projektu – żeby włączyli się w dyskusję, jak ta gra ma wyglądać – i to zarówno od strony graficznej, jak i prawnej, intelektualnej – podkreśla.

Pierwsze spotkanie w tej sprawie odbyło się na początku października, a potem powstanie pierwszy model gry.

Trudno przesądzić, czy pomysł spotka się z aprobatą środowiska. Z przeprowadzonej przez nas sondy należy jednak wnioskować, że tak, chociaż dyskusja może być gorąca. O realizacji projektu zadecyduje jednak ostatecznie grudniowa rada budżetowa, która wypowie się, czy ma na to pieniądze, czy nie. Leszek Korczak szacuje wstępnie koszty przedsięwzięcia na 30 tys. zł, ale dokładny kosztorys będzie można określić dopiero po ustaleniu ostatecznego kształtu gry. Jeśli projekt uzyska zielone światło, to inauguracja gry odbędzie się we wrześniu 2019 r.

– Pierwsze pół roku będziemy żyli Akademią – Konkursem, a w drugim półroczu grą. Gra nie będzie zamkniętą całością – kolejne scenariusze mają się pojawiać wraz z upływem czasu. Chcemy, żeby ta gra żyła i była dla młodzieży interesująca – podkreśla mec. Korczak. I dodaje, że rozsunięcie tych terminów pozwoli również na udział w grze i rywalizację młodzieży, która uczestniczyła w Akademii Konkursie, co zapewne przyczyni się do rozpropagowania konkursów KRRP wśród rówieśników.

 

Magdalena Bartosiewicz, koordynator ds. edukacji prawnej OIRP w WarszawieMoim zdaniem pomysł sprawdzi się wśród młodzieży. Łączy on naukę z zabawą i ma szansę sprawić, że prawo przestanie kojarzyć się młodym ludziom z suchymi paragrafami. Moje doświadczenia w edukacji prawnej wskazują na to, że młodzież jest obecnie świadoma wagi wiedzy prawnej w życiu. Nie ucieka przed nią i z reguły bardzo chętnie angażuje się w zajęcia prawa. Naszym zadaniem jest jednak także pokazanie, że prawo może być atrakcyjne. Gra jest jednym z takich pomysłów. Fakt, że będzie można grać w nią online, zwiększy jej dostępność i sprawi, że będzie miała szansę stać się bardzo popularna. Na początku będziemy musieli oczywiście promować ją wśród młodzieży szkolnej, dla której prowadzimy zajęcia z prawa, ale – jak znam życie – w pewnym momencie zacznie być ona popularyzowana przez samą młodzież.

Grzegorz Chycki, koordynator ds. edukacji prawnej OIRP w KatowicachPomysł super, bo gra online z pewnością ucieszy młodzież, a nam przyda się do prowadzenia zajęć w szkołach. Popieram też taki sposób propagowania zawodu radcy prawnego. Obawiam się jednak, że możemy mieć problem z jej popularnością. Nie wiem, jak izba chce dotrzeć do szerszego odbiorcy. Jeśli poprzez Akademię – Konkurs, to nie liczyłbym na większy odzew, bo jej uczestnicy to bardzo wyselekcjonowana, niewielka grupa uczniów, która już teraz interesuje się prawem. Potrzeba zatem poważnej i szerokiej reklamy w internecie lub w telewizji, a na to izby raczej nie będzie stać. Obecnie największą popularnością cieszą się gry strategiczne i jeżeli nasza gra taka będzie, to dla dzieci szkół podstawowych może być zbyt trudna, jeśli jednak będzie kierowana do młodzieży licealnej, to idealna. Jednak na masowy przypływ nowych zainteresowanych bym nie liczył. Jest jeszcze sporo czasu, żeby się do tego przygotować. Nie widzę np. problemu, aby obok Akademii – Konkursu był organizowany konkurs dla młodzieży licealnej. To że już taki istnieje, nie znaczy wcale, że nie możemy mieć własnego lub lepiej, że nie możemy uzgodnić z jego organizatorem np. kwestii patronatu.

Robert Staszewski, koordynator ds. edukacji prawnej OIRP we WrocławiuInicjatywa stworzenia gry edukacyjnej jest konsekwencją szeroko pojmowanej edukacji prawnej, którą prowadzimy jako samorząd. Gra będzie uzupełnieniem działań, które prowadzimy w ramach Ogólnopolskiej Akademii – Konkursu Wiedzy o Prawie oraz lekcji prawa, jakie prowadzimy w szkołach. Dla dzieci i młodzieży będzie więc kolejną płaszczyzną poszerzania wiedzy prawnej, podawanej jednak w formie dla nich przyjaznej, przystępnej i lubianej – bo w trakcie zabawy. Myślę, że ta formuła sprawdzi się bardzo dobrze, bo do młodzieży należy docierać takimi środkami komunikacji, jakimi ona się posługuje. Jeżeli uczniowie będą mieli możliwość poznania prawa poprzez grę komputerową, to na pewno będzie to dla nich ciekawe. Obecnie każdy uczeń dysponuje smartfonem – a nasza gra będzie przewidziana także na aplikację mobilną. Projekt jest na etapie wstępnym – i początkowo odbiorcami gry będzie młodzież, z którą już pracujemy. Ale jeśli pomysł chwyci, to nie wykluczam możliwości rozszerzenia grona graczy na młodzież starszą.

Dr Tomasz Kamiński, wykładowca na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu ŁódzkiegoOd wielu lat stosuję gry symulacyjne, internetowe w edukacji akademickiej i jestem całkowicie przekonany do ich wartości jako narzędzia edukacyjnego. Granie zwiększa zaangażowanie osób uczących się w proces edukacji, a przez to efektywność uczenia się. Jest formą zabawy, sposobem spędzania wolnego czasu, co sprawia, że osoby grające są tak na niej skoncentrowane, że często zapominają, że się uczą. Ma to kluczowe znaczenie, zwłaszcza gdy przedmiot jest trudny, nieobowiązkowy i trzeba do niego zachęcić. Uczenie prawa młodzieży szkolnej poprzez grę to znakomity pomysł i można tylko przyklasnąć autorom tej inicjatywy. Trzeba jednak pamiętać, że gra nie zawsze sprzyja edukacji – można mieć znakomity pomysł, ale jeśli wykonanie będzie złe, jeżeli gra nie będzie angażowała grających, to nic z tego nie wyjdzie. Dlatego jest bardzo ważne – a mówię to również z własnego doświadczenia – żeby zanim się grę wypuści do szkół, po prostu ją przetestować i to na przedstawicielach grupy docelowej. Niech dzieci zagrają i powiedzą, co w niej jest fajne, a co nie, i co należałoby poprawić. Bo może się okazać, że jakieś reguły, fragmenty będą graczy demotywowały. Tego się nie da inaczej sprawdzić.