PPK – Małe kancelarie też muszą je mieć

0

Już tylko miesiące dzielą podmioty prywatne zatrudniające mniej niż 20 pracowników oraz jednostki sektora publicznego od obowiązku podpisania umów o prowadzenie pracowniczych planów kapitałowych.

Bogdan Bugdalski
dziennikarz, redaktor i wydawca

Fot. Archiwum

Zgodnie z przepisami ustawy z 4 października 2018 r. o pracowniczych planach kapitałowych (Dz.U. z 2018 r., poz. 2215) dla podmiotów nieuwzględnionych we wcześniejszych terminach wyznaczonych do wdrożenia programu PPK w przedsiębiorstwach zatrudniających co najmniej 20, 50 i 250 pracowników i więcej (fazy III, II i I programu) przyszła kolej na podmioty będące jednostkami sektora finansów publicznych oraz wszystkie pozostałe podmioty zatrudniające pracowników, które nie zostały uwzględnione we wcześniejszych fazach wdrażania PPK. Przy czym podmioty sektora publicznego będą musiały podpisać umowy o zarządzanie PPK do 26 marca i umowy o prowadzenie PPK do 10 kwietnia, zaś podmioty prywatne odpowiednio – do 23 kwietnia i 10 maja 2021 r.

W związku z tym zarówno radcowie prawni pracujący w sektorze publicznym, jak i w mikroprzedsiębiorstwach będą musieli odpowiedzieć sobie na pytanie – czy chcą być w PPK, czy też nie. O PPK będą musieli również pomyśleć radcowie prawni zatrudniający w swoich kancelariach pracowników, bo dla nich program oznacza dodatkowe obowiązki i koszty funkcjonowania.

Jak działa PPK? 

Program PPK opiera się na obowiązkowych, comiesięcznych wpłatach środków na indywidualne konta PPK przez pracownika, pracodawcę oraz państwo. Przy czym pracownik pokrywa 2% swojego wynagrodzenia brutto, pracodawca 1,5% tegoż wynagrodzenia, natomiast państwo jednorazową kwotę powitalną w wysokości 250 zł oraz coroczną premię w kwocie 240 zł. Warto dodać, że zarówno pracownik, jak i pracodawca mogą podwyższyć wysokość składki odpowiednio o 2 i o 2,5%. W ten sposób składka pracownika i składka pracodawcy mogą urosnąć każda do 4% wynagrodzenia brutto. W przypadku osób zarabiających miesięcznie brutto poniżej 1,2-krotności minimalnego wynagrodzenia (aktualnie poniżej 3360 zł) składka pracownicza może być obniżona z 2 do 0,5%, ale w takim przypadku składka pracodawcy i tak będzie wynosiła co najmniej 1,5%.

Zgromadzone na rachunku PPK środki mogą być w każdej chwili wypłacone, z tym że jeśli nastąpi to przed ukończeniem 60. roku życia, 30% środków wpłaconych przez pracodawcę wróci do ZUS, natomiast do Funduszu Pracy kwoty pochodzące od państwa. Państwo pobierze też należny podatek od zysku (tzw. podatek Belki). Po 60. roku życia zgromadzone środki będą mogły być wypłacone bez powyższych potrąceń, ale w ratach (w przeciwnym razie trzeba będzie zapłacić podatek Belki). Zaletą PPK jest to, że w trakcie oszczędzania do 25% środków można przeznaczać na leczenie swoje, małżonka lub dziecka i nawet 100% na zakup mieszkania lub domu. I taka wypłata nie będzie opodatkowana.     

Czy to się może opłacać?

– Na rynku nie ma takiego instrumentu finansowego, który na starcie dawałby oszczędzającemu 75% zysku. Pracodawca zasadniczo dokłada ¾ tego, co wykłada pracownik. Czyli do każdej złotówki wyłożonej przez pracownika pracodawca dokłada 75 gr. Oczywiście to jest duże uproszczenie. Dostęp do tych środków jest w pewnym stopniu ograniczony, jednak są to pieniądze pracownika – mówi r. pr. Marcin Cetnarowicz z Kancelarii SSW.

Z wyliczeń Polskiego Funduszu Rozwoju, instytucji, która nadzoruje program PPK, przedstawionych na koniec grudnia 2020 r. wynika, że pracownicy zarabiający 5,3 tys. zł brutto, którzy w okresie 1 grudnia 2019 r.–16 grudnia 2020 r. wpłacali 2% swojego wynagrodzenia (łącznie 1378 zł) do funduszu zdefiniowanej daty FZD 2025 (a więc działającego z perspektywą wypłaty środków w 2025 r.), podwoili swoje oszczędności, uzyskując zwrot na inwestycji w wysokości 1683 zł. W jaki sposób? 1,5% (łącznie 1033 zł) wpłacił im do PPK pracodawca, 490 zł państwo, natomiast stopa zwrotu wyniosła 122%. Zatem łączny stan aktywów pracownika w PPK wyniósł 3061 zł. 

Argumenty na nie

Jest jednak i druga, mniej optymistyczna strona realizacji tego programu – na koniec grudnia 2020 r. spośród blisko 7,4 mln pracowników, którzy mogliby już być w PPK, na tę formę oszczędzania na emeryturę zdecydowało się zaledwie 1,7 mln osób, a więc 30,4% uprawnionych, podczas gdy pierwotnie zakładano partycypację na poziomie 75% pracowników.  

Bezpośredni wpływ na taki wynik miała oczywiście pandemia koronawirusa, bo gdy tylko pracownicy dużych przedsiębiorstw zostali objęci programem, zaczęła się pandemia a wraz z nią spadki na giełdach i część funduszy,
a więc i udziałowców PPK, zaliczyła straty. Zdaniem ekspertów była to sytuacja przejściowa, która w długookresowym oszczędzaniu na pewno zostanie odrobiona, bo już tak się dzieje. Jednak wzmocniła ona obawy co do sensowności oszczędzania w PPK, które po bardzo złych doświadczeniach społeczeństwa z otwartymi funduszami emerytalnymi i tak są duże. 

Trzeba też pamiętać, że obecnie PPK jawi się jako stosunkowo atrakcyjna forma oszczędzania na emeryturę, bo ani Powszechny Program Emerytalny, ani Indywidualne Konto Emerytalne czy Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego nie dają takiej stopy zwrotu. A jakieś wsparcie dla tzw. świadczenia emerytalnego z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych trzeba mieć. Zatem zgodnie z przewidywaniami prezesa PFR uczestników PPK będzie przybywało. Mowa tu oczywiście o pracownikach etatowych, bo przedsiębiorcy są poza gronem osób mogących korzystać z PPK.

Rozterki przedsiębiorców

Dla przedsiębiorców, którzy prowadzą małe firmy, nie przewidziano żadnej taryfy ulgowej – 10 maja muszą mieć podpisane umowy o prowadzenie PPK dla swoich pracowników z wybranym wcześniej funduszem, z którym do 23 kwietnia muszą podpisać umowę o zarządzanie PPK.  

Jeśli chodzi o wybór instytucji finansowej, to jest on duży. Przedsiębiorcy mają obecnie do dyspozycji 20 ofert wiarygodnych instytucji finansowych, których listę i szczegółowe oferty można znaleźć na https://www.mojeppk.pl/lista-instytucji-finansowych.html. W przeciwieństwie do OFE koszty obsługi PPK są oferowane przez instytucje finansowe na stosunkowo zbliżonym niskim poziomie i w ramach jednej instytucji finansowej są one równe dla wszystkich uczestników. Co do zasady jednak pracodawca wybór ten powinien skonsultować z przedstawicielami załogi, dlatego warto przymierzyć się do tego procesu odpowiednio wcześnie. Kiedy?

– Jeżeli mały pracodawca zabierze się za to w połowie marca, to powinien ze wszystkim zdążyć. Większość czynności można dokonać online łącznie z zawarciem umów, które w przypadku najmniejszych pracodawców mają charakter adhezyjny – podkreśla mec. Marcin Cetnarowicz.

W tym miejscu warto zwrócić uwagę na kilka istotnych dla przedsiębiorców kwestii:

1. Każdy pracownik przed 55. rokiem życia staje się uczestnikiem programu PPK domyślnie, a pracodawca ma mu to zapewnić. Pracodawca może pominąć pracownika jedynie wtedy, gdy ten złoży rezygnację z PPK, ale nie może do niej namawiać, bo to jest zagrożone karą. Jeśli jednak pracownicy należą do grupy wiekowej od 55 do 69 lat, to oni muszą wystąpić do pracodawcy o prowadzenie PPK. Pracownicy powyżej 70. roku życia nie mogą być objęci programem.

2. Na pracodawcach ciąży obowiązek stworzenia PPK. Jedynie pracodawcy kwalifikowani jako mikroprzedsiębiorcy, czyli tacy, którzy w co najmniej jednym roku z dwóch ostatnich lat obrotowych spełniali łącznie dwa warunki: zatrudnienie średniorocznie mniej niż 10 osób oraz roczny obrót netto ze sprzedaży lub suma bilansowa nieprzekraczające 2 mln euro – nie muszą tworzyć PPK, jeśli wszyscy pracownicy złożą oświadczenia o rezygnacji z uczestnictwa w programie. Jeżeli wszyscy pracownicy złożą takie oświadczenia przed terminem na zawarcie umowy o zarządzanie PPK, czyli przed 23 kwietnia – pracodawca nie będzie musiał w ogóle wdrażać PPK, jeżeli przed 10 maja – pracodawca nie będzie musiał zapisywać pracowników do PPK i odprowadzać za nich składek.

3. Pracownik ma prawo w każdej chwili swoją decyzję zmienić. Więc jeśli ją zmieni lub w firmie pojawi się nowy pracownik, który zechce przystąpić do PPK, to pracodawca ma mu to umożliwić – czytaj: przejść procedurę rejestracji i uruchomić PPK.

4. Nawet jeśli wszyscy pracownicy zrezygnowali z PPK, to raz na cztery lata pracodawca ma obowiązek ich poinformować o konieczności powtórzenia rezygnacji, bo jeśli tego nie zrobią, to będzie musiał im założyć PPK, z automatu.

Trzeba dołożyć

W związku z PPK koszty pracownicze na pewno wzrosną. O ile? Dla uproszczenia można przyjąć, że o co najmniej 1,2% od wynagrodzenia brutto pracownika w PPK, ponieważ wpłaty do PPK stanowią koszt uzyskania przychodu dla pracodawcy. Ten koszt może być większy, jeśli pracodawca skorzysta ze swojego uprawnienia i podwyższy pracownikom swój udział w składce PPK. Przedsiębiorca musi jednak pamiętać, że choć przyznanie takiego bonusu znajdzie uznanie wśród pracowników, to nie może być ono dyskryminujące.