Za błąd klienta odpowie bank

0

Choć oczywiste wydaje się, że odpowiedzialność za wskazanie w przelewie błędnego numeru rachunku bankowego spoczywa na zlecającym przelew – zdarzają się sytuacje, w których za taką pomyłkę zapłaci bank.

Z odpowiedzialnością banku za błąd klienta popełniony przy wprowadzeniu do systemu bankowości elektronicznej przelewu zawierającego niewłaściwy numer rachunku kontrahenta możemy mieć do czynienia, kiedy ten sam bank uniemożliwi klientowi jego anulowanie. To wniosek, jaki płynie z wyroku Sądu Apelacyjnego w Krakowie z 13 grudnia 2018 r., wydanego w sprawie I AGa 322/18. 

Wszystko zaczęło się od tego, że żona powodowego przedsiębiorcy, upoważniona do rachunku męża, zleciła w godzinach wieczornych przelew na kwotę 140 000,00 zł, który miał być wysłany do wierzyciela ich firmy. W zleceniu wskazany został jednak błędny numer rachunku bankowego. Bezpośrednio po złożeniu zlecenia błąd został zauważony. Małżonkowie natychmiast podjęli próbę anulowania zlecenia przelewu na stronie internetowej banku. Zadzwonili także na infolinię i skontaktowali się z działającym w imieniu banku swoim doradcą osobistym. Strony ustaliły, że spotkają się następnego dnia rano w oddziale banku, jeszcze przed jego otwarciem. Tak się stało i powodowy przedsiębiorca zlecił ustalenie, gdzie znajdują się środki ze spornego przelewu, a także czy istnieje możliwość cofnięcia transakcji. Okazało się to niemożliwe. Zarówno powód, jak i bank podejmowali próby odzyskania skierowanych błędnie pieniędzy. To również okazało się niemożliwe, bo rachunek, na który trafiły środki, był zajęty przez komornika. Pomimo uzyskania nakazu zapłaty przeciwko podmiotowi, na którego rzecz dokonano błędnego przelewu, przedsiębiorca nie odzyskał swoich pieniędzy – egzekucja okazała się bezskuteczna. Do zapłaty odszkodowania wezwał więc – działający jego zdaniem w sposób niewłaściwy – bank, który uniemożliwił mu anulowanie niewłaściwego przelewu.

Choć sąd okręgowy rozpatrujący sprawę w I instancji nie opowiedział się za stanowiskiem przedsiębiorcy, bieg sprawy zmienił sąd apelacyjny, zasądzając na jego rzecz odszkodowanie.

W uzasadnieniu sąd wskazał, że zarówno wypłata środków pieniężnych na rzecz osoby nieuprawnionej, jak i dokonanie przelewu bez zlecenia posiadacza rachunku (uznano bowiem, że powód skutecznie cofnął wprowadzone zlecenie), stanowi nie tylko nienależyte wykonanie zobowiązania przez bank, ale też naruszenie przez pracowników banku ogólnego obowiązku należytej staranności wobec każdej osoby, z którą nawiązują kontakt w ramach swojej działalności zawodowej. Obowiązek ten wynika z charakteru działalności oraz jej specyfiki związanej z dysponowaniem środkami pieniężnymi. Nie ulega bowiem wątpliwości, że dokonując wypłaty z rachunku, bank powinien sprawdzić, czy czyni to na rzecz osoby uprawnionej, a także czy dysponuje zleceniem pochodzącym od posiadacza rachunku. Tym samym naruszenie tego obowiązku stanowi winę w rozumieniu art. 415 k.c. i może stanowić podstawę odpowiedzialności na podstawie art. 430 k.c. Jak podkreślił sąd, w tych okolicznościach może dojść do zbiegu odpowiedzialności banku – kontraktowej i deliktowej.

Jak wyjaśniono w uzasadnieniu orzeczenia – o ile istnieje możliwość składania zleceń w formie elektronicznej poza godzinami pracy banku, a w związku z tym momentem otrzymania zlecenia jest początek najbliższego dnia roboczego, to teoretycznie jest i musi być możliwość anulowania zlecenia w przedziale czasowym pomiędzy wprowadzeniem zlecenia do systemu a otrzymaniem zlecenia przez bank, a więc w okresie oczekiwania na przyjęcie zlecenia przez bank. Zdaniem sądu odwoławczego zasady doświadczenia życiowego wskazują, że sposób konfiguracji narzędzia informatycznego służącego realizacji operacji finansowych w formie elektronicznej pozwala na takie ukształtowanie, przy którym możliwa jest opcja anulowania transakcji w okresie jej oczekiwania na przyjęcie. Podkreślono przy tym, że powód przez kilkanaście godzin, pomiędzy złożeniem zlecenia a jego otrzymaniem przez pozwany bank, czynił opisane powyżej starania dla anulowania transakcji.

Sąd apelacyjny stwierdził też, że pomiędzy bezprawnym działaniem banku a szkodą powoda zachodzi adekwatny związek przyczynowy i także na tej podstawie zasądził na rzecz przedsiębiorcy stosowne odszkodowanie.