Wolność umiera po cichu

0

Piszę ten felieton 1 września i nie mogę (jak wiele innych osób) uwolnić się od pytania, jak to się stało, że miliony normalnych ludzi stanęły po stronie Hitlera i stały się zatwardziałymi faszystami. 

To samo pytanie padło wiele lat temu – w 1967 r., w szkole w Palo Alto w Kalifornii. Uczniowie jednej z klas podczas lekcji też nie mogli tego pojąć. Lekcje historii prowadził młody, charyzmatyczny nauczyciel Ron Jones. 

To, co stało się później, nieodwracalnie zmieniło życie wielu ludzi. Eksperyment trwał zaledwie pięć dni… 

Pierwszego dnia Jones wprowadził kilka „reguł porządkowych”: uczniowie mieli siedzieć prosto, ręce trzymając założone na plecach, a stopy postawione płasko na podłodze. Do nauczyciela mogli zwracać się wyłącznie „Mr. Jones”. Na pytania musieli odpowiadać maksymalnie w trzech słowach.

Drugiego dnia oznajmił uczniom, że powołał „ruch społeczny”, który nazywa się Trzecia Fala. Ruch miał faworyzować „dobro ogółu”, zastępując demokratyczne zasady, które „nadmiernie preferują” potrzeby jednostki. Mottem ruchu stało się hasło: „Siła przez dyscyplinę, siła przez wspólnotę, siła przez działanie, siła przez dumę”. Uczniowie mieli skandować hasła. Ustalony został gest pozdrowienia (bardzo podobny do faszystowskiego).

Trzeciego dnia uczniowie otrzymali legitymacje członkowskie ruchu Trzecia Fala. Troje uczniów otrzymało legitymacje „uprzywilejowane”, oznaczone czerwonym znakiem ×. Mieli oni informować o nieprzestrzeganiu zasad przez innych. Zabroniono gromadzenia się więcej niż trzech członków grupy. Jones otworzył możliwość przyjmowania nowych członków, zachęcał uczniów, by werbowali kolegów spoza klasy. Na koniec trzeciego (!) dnia było to ok. 200 osób. Pojawiły się samoistne inicjatywy członków ruchu Trzeciej Fali – zaczęto „spontanicznie” donosić na uczniów, którzy łamią zasady ruchu. Jak później stwierdził Jones, blisko połowa uczniów szpiegowała innych. Osoby „oporne” zostały izolowane, tj. usunięte z klasy do biblioteki szkolnej. Samorzutnie, z inicjatywy uczniów, powstała „ochrona osobista” Jonesa. Jones zaobserwował też, że uczniowie – członkowie Trzeciej Fali byli bardziej skupieni i chętni do nauki.

Czwartego dnia Jones oznajmił uczniom, że Trzecia Fala jest częścią ogólnokrajowego ruchu politycznego. W szkole odbędzie się zgromadzenie wszystkich zwolenników Trzeciej Fali. Zostanie ogłoszony program polityczny nowej partii. Przedstawiony zostanie również kandydat na prezydenta.

W piątek – piątego i ostatniego dnia – Jones oświadczył wszystkim zgromadzonym uczniom, że ruch Trzeciej Fali był fikcją!

Oto, jak o tym pisze po latach: 

Myśleliście, że zostaliście wybrani. Że jesteście lepsi niż osoby znajdujące się w tej chwili poza salą. Oddaliście własną wolność za wygodę dyscypliny i poczucie wyższości. Zdecydowaliście się przedłożyć wolę grupy i wielkie kłamstwo ponad własne przekonania. Zapewne myślicie w duchu, że tylko kontynuowaliście dobrą zabawę, że mogliście zrezygnować w każdej chwili. Ale dokąd zmierzaliście? Jak daleko byście zaszli? (…)Dowiedzieliśmy się, jak tworzy się zdyscyplinowane środowisko. Jak buduje się zmanipulowane społeczeństwo. Jak ślubuje się wierność takiemu społeczeństwu? Jak wymienia się rozsądek na zasady. Tak, wszyscy bylibyśmy dobrymi Niemcami. Założylibyśmy mundury. Odwrócilibyśmy głowy, gdy nasi przyjaciele i sąsiedzi byliby przeklinani i prześladowani. Zamknęlibyśmy drzwi.

Zdarzenie to przedstawiono w filmie fabularnym nakręconym w 2008 r. w Niemczech pod tytułem „Die Welle” („Fala”). W 2010 r. w San Francisco wystawiono musical „The Wave” („Fala”).

Eksperyment został opisany szczegółowo w filmie dokumentalnym z 2010 r. „Lesson Plan: The Story of the Third Wave” („Plan lekcji: Historia Trzeciej Fali”), autorstwa Philipa Neela, jednego z uczestników wydarzeń. Jest dostępny w wersji polskojęzycznej w internecie i robi wstrząsające wrażenie.

Powstała też książka pt. „The Wave”, która jest lekturą obowiązkową w Niemczech oraz wielu szkołach w Izraelu i USA. Pytanie „Dlaczego?” jest nadal aktualne. Dlaczego ludzie gotowi są złamać wszelkie zasady i stanąć po stronie zła?

„Potrzeba przynależności jest jedną z podstawowych potrzeb ludzkich, żeby ją uzyskać, gotowi jesteśmy przekroczyć granicę między dobrem a złem. Świadomie robimy rzeczy, które są moralnie naganne, tylko dlatego, że grupa tego oczekuje” – tłumaczy w filmie światowej sławy psycholog dr Philip Zimbardo. – „Ludzki umysł ma też zdolność usprawiedliwienia każdego zachowania”.

Erich Fromm w swoich badaniach pokazał, że „zwykły” człowiek, mając wybór między „bezpieczeństwem” a „wolnością”, zawsze (!) wybierze „bezpieczeństwo”.Obietnice przynależności do grupy, porządku i bezpieczeństwa zawsze były atrakcyjne. Działają. Szanowny Czytelniku tego felietonu – jeśli nie wierzysz – obejrzyj ten film i odpowiedz sobie na pytanie: czy to wszystko, o czym piszę, to prawda. A potem sprawdź koniecznie, czy wokół Ciebie nie dzieje się to, co na filmie…