Ustawa o zarządzie sukcesyjnym – pomost czy koło ratunkowe dla polskich firm rodzinnych?

0
Contract agreement with a group of two businessmen shaking hands in a legal partnership with a scale of justice in the background as a concept of teamwork in business.

Niebawem minie rok, odkąd w polskim porządku prawnym obowiązuje długo oczekiwana ustawa z 5 lipca 2018 r. o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej (Dz.U. z 2018 r., poz. 1629 ze zm., Dz.U. z 2019 r., poz. 1495). Jej niemal jednomyślne uchwalenie przez Sejm nastąpiło w okresie, gdy założyciele firm rodzinnych – pionierzy polskiej przedsiębiorczości – stanęli przed wyzwaniami pierwszej pokoleniowej zmiany w zakładanych przed blisko 30 laty firmach rodzinnych. 

Dynamika tego procesu od strony demograficznej wyznaczana jest przez kilkukrotny wzrost liczby odejść z tego świata przedsiębiorców prowadzących swoje firmy, jaki nastąpił w okresie ostatniego roku. Z tej perspektywy można powiedzieć, że długo wyczekiwane przepisy znalazły się w polskim porządku prawnym w ostatniej chwili. 

Plan awaryjny zabezpiecza firmę rodzinną

Wokół uchwalonych przepisów narosło jednak wiele nieporozumień. Jeden z mitów zakłada utożsamienie rozwiązań przewidzianych ustawą z szeroko pojętą problematyką planowania sukcesji w polskich firmach rodzinnych. Zasadniczy błąd polega na przyjęciu, że sukcesja to proces zmiany pokoleniowej wynikający ze śmierci nestora i przejęcia firmy przez sukcesora jako jednego ze spadkodawców. Nic bardziej błędnego. Proces sukcesji jako międzypokoleniowego transferu wiedzy, władzy i własności dotyczących przedsiębiorstwa rodzinnego przebiega na podstawie sporządzanego za życia nestora i sukcesora planu sukcesji, a zatem opiera się przede wszystkim na czynnościach inter vivos, podczas gdy problematyka nowo uchwalonej ustawy o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej obejmuje problematykę zasadniczo nieoczekiwanej śmierci przedsiębiorcy (tzw. sukcesja z zimnej ręki). Tym samym w ramach rozległej problematyki planowania sukcesyjnego regulacje ustawy odnoszą się jedynie do jej bardzo wąskiego zakresu, jakim jest tzw. planowanie awaryjne. Najkrócej mówiąc, „plan awaryjny” jest jedynie fragmentem ogólnego planu sukcesji i zabezpiecza firmę rodzinną oraz chroni spadkobierców przed sporami na wypadek nieoczekiwanej śmierci nestora. Z tej przyczyny nie sposób ujmować rozwiązań przewidzianych ustawą jako remedium na wszelkie problemy związane z procesem sukcesji (→ szerzej o tym w artykule „Nowe prawo sukcesyjne nie zastąpi rzetelnego planowania sukcesji”).

Drugi z błędów sprowadza problematykę sukcesji do zagadnień odnoszących się jedynie do firm prowadzonych przez przedsiębiorców wpisanych do CEIDG (bo taki jest zakres podmiotowy omawianej ustawy). W chwili obecnej polskie firmy rodzinne prowadzące działalność w szerszym zakresie przybrały formy przewidziane w Kodeksie spółek handlowych. Tym samym proces sukcesji obejmuje z istoty wszystkie firmy rodzinne, a zatem niezależnie od formy prawnej, w jakiej prowadzona jest działalność gospodarcza. 

Na marginesie można wspomnieć, że rozwiązanie prawne ułatwiające sukcesję w spółkach prawa handlowego, choć przewidziane w projekcie ustawy nowelizującej ustawę o zarządzie sukcesyjnym przedsiębiorstwem osoby fizycznej, nie zostały ostatecznie uchwalone i przyjdzie im poczekać na przychylne potraktowanie przez sejm kolejnej kadencji.

Zapewnienie ciągłości funkcjonowania firmy 

Prawidłowe stosowanie przepisów ustawy przez radców prawnych obsługujących firmy rodzinne wymaga szerszej wiedzy na temat procesu sukcesji w firmach rodzinnych. Z perspektywy prawnika wielowątkowy i złożony proces sukcesji sprowadza się do przekazania władzy i własności firmy przez nestora sukcesorowi (albo kilku sukcesorom). Z tego punktu widzenia najlepszym „wehikułem sukcesyjnym” są spółki kapitałowe przewidziane w Kodeksie spółek handlowych. I tak przykładowo w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością proces przekazania władzy (powołanie sukcesora w skład zarządu) i własności (przeniesienie własności udziałów z nestora na sukcesora) jest prosty w realizacji i może być rozciągnięty w czasie w taki sposób, aby w pierwszej kolejności powołać sukcesora w skład zarządu, a dopiero następnie z chwilą, w której sprawdzi się w roli prezesa zarządu, przekazać mu własność udziałów.

Należy zaznaczyć, że rozwiązania przewidziane ustawą wprowadzają całkowicie nowe w naszym porządku prawnym instytucje prawne „zarządcy sukcesyjnego” oraz „przedsiębiorstwa w spadku”. 

Mają one zapewnić ciągłość funkcjonowania firmy pomimo śmierci przedsiębiorcy. Postacią centralną ustawy jest zarządca sukcesyjny, którego główne zadanie polega na zapewnieniu ciągłości funkcjonowania firmy w okresie od chwili śmierci przedsiębiorcy do dnia dokonania działu spadku pomiędzy spadkobierców albo załatwienia formalności związanych z nabyciem spadku lub zapisu windykacyjnego. Ustawa wprowadza nową kategorię przedsiębiorstwa poddanego zarządowi sukcesyjnemu, co znajduje wyraz w oznaczeniu firmy dodatkiem „w spadku”. Przepisy ustawy gwarantują zachowanie ciągłości zawartych przez firmę we wcześniejszym okresie umów czy wymaganych dla jej prowadzenia zgód administracyjnych.

Istotna z perspektywy samego przedsiębiorcy jest możliwość powołania zarządcy sukcesyjnego w drodze zgłoszenia do CEIDG jeszcze za życia. Dzięki temu decyzja przedsiębiorcy o powołaniu zarządcy wpisuje się w szerszy plan sukcesji, a dla pracowników firmy i jej kontrahentów to czytelny sygnał, kto w przyszłości jest typowany na następcę nestora. W tym ujęciu możliwość powołania zarządcy sukcesyjnego za życia przedsiębiorcy określana jest przez doradców sukcesyjnych jako pomost, gdyż dzięki takiemu rozwiązaniu dochodzi do płynnego przekazania pieczy nad firmą w spadku. Tego typu decyzja jest wyrazem odpowiedzialności nestora i jego troski o zapewnienie nieprzerwanego bytu firmy rodzinnej.

Druga możliwość powołania zarządcy sukcesyjnego jest przewidziana w sytuacji, gdy przedsiębiorca nie zdecydował się na zgłoszenie zarządcy za swojego życia. W tej sytuacji przepisy ustawy przewidują możliwość wskazania zarządcy sukcesyjnego przez spadkobierców wskutek decyzji podjętej większością 85/100 (liczoną według wielkości udziałów w spadku). Co istotne spadkobiercy mają na podjęcie decyzji jedynie dwa miesiące (!), a sama czynność wymaga zachowania formy aktu notarialnego i zgłoszenia do CEIDG, czego dokonuje notariusz.

Co do osoby zarządcy sukcesyjnego ustawa nie wprowadza szczególnych wymogów (poza posiadaniem pełnej zdolności do czynności prawnych oraz wyłączeniem z jego kręgu osób objętych zakazem prowadzenia działalności gospodarczej lub objętych środkiem karnym albo środkiem zabezpieczającym w postaci zakazu prowadzenia określonej działalności gospodarczej). Oznacza to, że zarządcą może zostać zarówno ktoś z kręgu rodziny nestora jako sukcesor firmy, jak i osoba spoza rodziny, ale znająca specyfikę działania firmy jako jeden z jej kluczowych menedżerów. Zainteresowani tą funkcją mogą być również profesjonalni doradcy, a wśród nich również radcowie prawni. Zarządcy sukcesyjni w odróżnieniu jednak od syndyków masy upadłości powinni mieć doświadczenie w zarządzaniu działalnością gospodarczą, albowiem głównym założeniem z przyjętych w ustawie jest zapewnienie ciągłości funkcjonowania firmy w spadku i to w perspektywie nawet dwóch lat (a w szczególnie uzasadnionych przypadkach i za zgodą sądu aż pięciu lat).

Umiejętność godzenia racjiNa zakończenie należy odpowiedzieć na pytanie o znaczenie tej przełomowej, bo pierwszej w ciągu kolejnych zapowiadanych regulacji poświęconych problematyce sukcesyjnej dla praktyki radców prawnych obsługujących firmy rodzinne. O tym, że proces sukcesji jest największym wyzwaniem, wręcz transakcją życia dla przedsiębiorców rodzinnych, nikogo już nie trzeba przekonywać. Utarło się wręcz powiedzenie, że firmy rodzinne mają tylko trzy problemy: sukcesja, sukcesja, sukcesja. Obsługa prawna procesu sukcesji dla radcy prawnego z jednej strony jest wyzwaniem, z drugiej zaś może być wyjątkową szansą. O skali trudności związanych z obsługą prawną tych zagadnień może stanowić wymagany zakres znajomości problematyki prawa niemal z każdej jego dziedziny. Poza bowiem znajomością prawa gospodarczego związanego z prowadzoną na co dzień działalnością gospodarczą firmy dochodzi konieczność biegłej orientacji w zakresie prawa rodzinnego i spadkowego, co umożliwi zapewnienie akceptowalnych rozwiązań składających się na ład rodzinny w otaczającej firmę rodzinie. Specyfika obsługi prawnej procesu sukcesji wymaga bowiem umiejętności godzenia racji wynikających z nierozłącznego związku, jaki zachodzi pomiędzy firmą a rodziną. Te dwa światy przenikają się wzajemnie, tworząc związek, który nieraz decyduje o powodzeniu przedsięwzięcia gospodarczego, w które zaangażowana jest cała rodzina. Jednak, jak wiemy, relacje rodzinne mogą być w pewnych przypadkach obciążeniem rodzinnego biznesu, prowadzącym w skrajnych przypadkach do jego upadku. Radca prawny, który posiądzie umiejętność rozwiązywania tego węzła gordyjskiego, stanowiącego splot wzajemnych zależności, posiądzie jednocześnie rzadką, a obecnie coraz bardziej cenioną specjalizację w ramach swojej praktyki. Znajomość problematyki prawnej procesu sukcesji może też przysłużyć się pogłębieniu więzi z dotąd obsługiwanymi klientami, którzy prowadzą firmy rodzinne. Od czego więc zacząć? Skoro mamy wreszcie rozwiązania ustawowe poświęcone problematyce planu awaryjnego, można przedstawić klientowi do rozstrzygnięcia dylemat – czy firma w krytycznej sytuacji ma przejść z góry przygotowanym przez nestora pomostem, czy też ma się zdać na rzucone spadkobiercom koło ratunkowe. Decyzja należy do klienta. Warto mu to zawczasu uświadomić.