Sprawdź, ile możesz zarabiać

0

Wyłaniające się z kolejnych raportów dane o zarobkach zawodów prawniczych powodują zazdrość przedstawicieli innych profesji, ale i wyraźną irytację w środowisku – bo choć liczby mówią same za siebie, to faktem jest, że o publikowanych w nich zarobkach większość radców może tylko pomarzyć.

Ile może zarobić radca prawny? Blisko 14 000 zł brutto – tyle przynajmniej wynosiło w 2016 r. średnie miesięczne wynagrodzenie oferowane prawnikom w Polsce zarówno przez przedsiębiorstwa, jak i kancelarie prawne. W stosunku do roku poprzedniego oferowane pensje wzrosły o blisko 1500 zł. Więcej, bo ponad 19 tys. zł mogli zarobić tylko przedstawiciele wyższej kadry zarządczej – wynika z „Raportu Płacowego Antal 2016”, opracowanego przez firmę Antal HR & Legal, monitorującą wynagrodzenia oferowane specjalistom i menedżerom w Polsce. Wbrew pozorom nie są to kwoty odosobnione – na podobne wskazuje „Raport płacowy 2017” przygotowany przez firmę Hays Poland na podstawie przeprowadzonych rekrutacji. Tu najczęściej oferowane kwoty brutto oscylowały w granicach od 13 000 (prawnik wewnętrzny) do 25 000 (dyrektor działu prawnego). Trzeba mieć jednak na uwadze, że są to kwoty średnie.

Ekstraklasa, czyli z życia wyższych sfer

W rzeczywistości płace prawników są bardzo zróżnicowane, a ich rozpiętość może sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych i zależą przede wszystkim od umiejętności i miejsca zatrudnienia – przykładowo prawnik w kancelarii może zarobić od 3000 do 18 000 zł. Joanna Januszkiewicz, konsultant w Antal HR & Legal, wylicza:

W przypadku kancelarii młodsi prawnicy oraz ci, którzy mają na swoim koncie prestiżowe staże lub pierwsze zawodowe doświadczenia, mogą liczyć na wynagrodzenie rzędu 5000–8000 zł brutto. Ich bardziej doświadczeni koledzy, którzy posiadają już uprawniania zawodowe dostają propozycje oscylujące w granicach 8000–12 000 zł brutto. Z kolei starsi stażem prawnicy, pracujący już w pełni samodzielnie i nadzorujący pracę młodszych członków zespołu otrzymają od 12 000 zł do 35 000 zł brutto.

I dodaje, że jeśli chodzi o firmy zatrudniające prawników wewnętrznych, wynagrodzenia są nieco niższe, co w pewnym stopniu rekompensuje krótszy czas pracy i możliwość osiągnięcia tego, co dziś nazywamy work life balance. Te różnice w widełkach płacowych uwidaczniają się jednak dopiero na stanowiskach menedżerskich, gdzie średnie wynagrodzenia oscylują między 12 000 a 20 000 zł brutto.

Skąd biorą się takie rozbieżności w wysokościach stawek? Regułą jest, że międzynarodowe kancelarie i korporacje z reguły płacą więcej niż rodzime firmy – dowiadujemy się z raportu Antala. Znaczenie ma także lokalizacja firmy – najwięcej pracy i największe zarobki oferuje Warszawa, ale także takie ośrodki, jak Kraków, Poznań, Wrocław czy Trójmiasto, chociaż nie zawsze jest to regułą, bo niektóre korporacje oferują takie same zarobki w całej Polsce. Na wysokość wynagrodzenia wpływa także rodzaj spraw, którymi dany prawnik się zajmuje.

Joanna Januszkiewicz podkreśla:

Działy transakcyjne, zajmujące się obsługą fuzji i przejęć, zagadnień z zakresu prawa bankowego czy nieruchomości, oferują swoim pracownikom wynagrodzenie wyższe, niż np. działy procesowe. Preferowana forma współpracy w kancelariach to umowa „business to bussiness” w oparciu o działalność gospodarczą.

Te różnice potwierdza również raport Hays Poland, z którego wynika, że np. prawnik zatrudniony w kancelarii może liczyć na kwotę brutto od 8000 do 25 000 zł (najczęściej 15 000), a prawnik in house od 8000 do 20 000 zł (najczęściej 13 000 zł).

 

Klasa średnia – standard dla wybranych

Nieco niższe stawki radców prawnych można znaleźć w raporcie firmy Sedlak&Sedlak, prowadzącej portal wynagrodzenia.pl. Zgodnie z nim średnie miesięczne wynagrodzenie radcy prawnego to 7200 zł brutto. Co drugi radca prawny otrzymuje pensję 4866–10 628 zł, co czwarty może liczyć na pensję wyższą, i – niestety – tyleż samo osób na wynagrodzenie poniżej 4866 zł brutto.

Grzegorz Poręba, redaktor portalu wynagrodzenia.pl, wylicza:

Pensje zatrudnionych na stanowisku radcy prawnego uzależnione były m.in. od stażu pracy. Mediana ich zarobków po 2–3 latach to 4429 zł, natomiast po 4–5 latach pensje te wzrastają do kwoty 5645 zł. Osoby pracujące na tym stanowisku 6 lat i więcej zarabiały 8076 zł miesięczne. Wynagrodzenia pracowników sfery budżetowej i komunalnej wyniosły 6146 zł. Więcej zarabiali radcowie prawni zatrudnieni w firmach prywatnych – 7500 zł. Jeszcze wyższe pensje otrzymywały osoby zajmujące stanowiska eksperckie. Mediana ich zarobków to 12 120 zł miesięcznie.

Podkreśla jednocześnie, że badaniu zostali poddani tylko prawnicy zatrudnieni na etat na podstawie umowy o pracę.

 

Rzeczywistość jest szara

Jak widać prezentowane przez wynagrodzenia.pl stawki płacowe różnią się od tych z raportów Antala czy Hays Poland, chociaż różnice te dotyczą górnych kwot oferowanych zarobków. Skąd się to bierze? Przede wszystkim z rodzaju próby – firma Antal bada wynagrodzenia osób, które mają co najmniej dwuletnie doświadczenie oraz pracują w średnich i dużych firmach zarówno polskich, jak i międzynarodowych, Hays Poland bazuje na kwotach oferowanych nowozatrudnionym pracownikom w najważniejszych sektorach gospodarki, natomiast firma Sedlak&Sedlak bada szerokie grono radców prawnych – a wszystkie pokazują stawki osób pracujących na etacie. Trudno więc zarzucić raportom jakiekolwiek wady, ale nie sposób nie zauważyć, że nie oddają one w pełni sposobu funkcjonowania rynku usług prawniczych. Trzeba bowiem pamiętać, że na blisko 3,9 mln osób zarejestrowanych i deklarujących prowadzenie działalności gospodarczej 51 063 to osoby prowadzące działalność w zakresie usług prawnych (PKD 69.10.Z), z czego 44 793 to osoby fizyczne (dane GUS z 30 czerwca 2017 r.). Oczywiście w tej liczbie obok radców prawnych są adwokaci, notariusze, rzecznicy patentowi i inni, ale radcowie mają w tej grupie znaczący udział. Zdecydowana większość z nich prowadzi jednoosobową działalność gospodarczą i ich zarobki (czytaj: zyski) w zasadzie nie są badane. Aplikanci i radcowie prawni to również osoby, które pracują na podstawie umów cywilnoprawnych, a te trudno ująć w jakiekolwiek ramy.

Nic więc dziwnego, że po publikacjach danych z raportów płacowych, a zwłaszcza podaniu górnych widełek zarobków, na stronach internetowych pojawiają się gorące komentarze. Tak było, gdy w kwietniu 2017 r. „Rzeczpospolita” w tekście „Ile zarabiają prawnicy” opublikowała dane z raportu Sedlak&Sedlak uzupełnione własnymi badaniami i informacjami:

(…) Liczby, które Pan podaje dotyczą może 5–10% grupy zawodowej adwokatów! (…). Młody adwokat w mieście bez przemysłu, bez biznesu zarabia przez pierwsze 3 lata na koszty prowadzenia działalności, następnie jak mu już zaczyna „iść biznes”, po pracy po 12 godzin dziennie wyciąga do 2 tys. na rękę. Porada prawna w małych miejscowościach kosztuje 30 zł brutto, w średnich około 50 zł (…). Arys (24.04.2017, 12:21)

Stawki brane z topowych, warszawskich kancelarii, poza stolicą jest średnio, dramatycznie i makabrycznie. Pozdrawiam rocznik 2016 radców prawnych. radcunio (25.04.2017, 19:12)

Serio? Podajcie dane tych kancelarii, bo człowiekowi się aż oczy otwierają, jak bardzo daje się wykorzystywać za niecałe 2000 miesięcznie na rękę (a są tacy, co mają gorzej). aplikantka (26.04.2017, 13:43)

Jeszcze więcej cierpkich komentarzy wywołała stosunkowo krótka informacja w „GazeciePrawnej.pl” pt. „Ile może zarobić prawnik”, pokazującej wyniki raportu płacowego Hays 2015 (niemal identyczne jak dzisiejsze):

Jaki jest cel takich artykułów? Wyprowadzenie z równowagi prawników czy nastawienie do nich negatywnie klientów (…)? W Katowicach wygląda to tak, że jak aplikant na III roku aplikacji zarabia 2500 zł na rękę (z czego część „w kopercie”), to jest naprawdę dobrze. Niejednokrotnie nawet na koniec aplikacji w kancelariach zarabia się ok. 1500 zł na rękę. (…). Świeżo upieczony radca prawny/adwokat (z 4–5-letnim doświadczeniem w obsłudze prawnej) może liczyć na 3000 zł netto, o ile nie zdecyduje się założyć własnej kancelarii, gdzie (jeżeli nie uzbierał sensowych klientów) z trudem wiąże koniec z końcem i śle listy „kochane pieniążki przyślijcie rodzice”. Anna (2015.02.03, 15:57)

Ale bzdury. Jestem wspólnikiem w kancelarii zatrudniającej 12 aplikantów. Płacimy najwięcej w mieście (powyżej 100 tys. mieszkańców), ale i tak nie dościgamy liczb, jakie tu są wskazane. U nas aplikant dostaje 2500–3000 zł na rękę plus opłata za aplikację. dadaPAN (2015.02.04, 16:18)

 

Gdzie jest prawda?

Ta jak zwykle leży pośrodku. Trudno dyskutować z przytoczonymi tu danymi, ponieważ ani firmy monitorujące ranek pracy, ani internetowi komentatorzy nie mają powodu, by fałszować rzeczywistość. Nie jest tajemnicą, że radcowie prawni w doskonale prosperujących kancelariach i przedsiębiorstwach mogą liczyć na zarobki sięgające 20 000 zł, ale nikogo nie może dziwić, że są radcowie, dla których pensja poniżej tych 5000 zł brutto jest pensją wysoką. Jest bowiem bardzo mało firm czy kancelarii prawnych, które mogą sobie pozwolić na zatrudnienie pracownika bez pewności, że będzie on w stanie utrzymać swój etat. A o to bardzo trudno.

Miałem przyjemność rozmawiać z przedstawicielami wielu kancelarii zarówno radcowskich, jak i adwokacko-radcowskich i zazwyczaj w tych mniejszych stosowany model zatrudnienia był taki sam – minimalne wynagrodzenie, etat, chociaż nie zawsze, plus godziwy udział w dochodach z prac zlecanych przez klientów, których w większości przypadków radca prawny musiał sobie znaleźć sam, oczywiście wspierając się marką i prestiżem kancelarii. W innych przypadkach mógł liczyć naprawdę na niewiele.