Wywiad z Panią ukaże  się już w nowej formule „Radcy Prawnego”.  Jakie były przesłanki do dokonywanych właśnie zmian?

Analizując rynek czasopism w ogóle, a w szczególności rynek czasopism dedykowanych do określonych grup zawodowych, można zauważyć, że zmianie ulegają nie tylko szaty graficzne tych pism – stając się coraz bardziej atrakcyjne i wykorzystujące najnowsze możliwości techniczne – ale także forma podania treści. Coraz większą rolę gra formuła elektroniczna. Większość osób, także radców prawnych, korzysta z urządzeń multimedialnych. W szczególności telefon staje się „zastępcą” komputera. Jest mniejszy, wygodniejszy w użyciu. Łatwiej, zamiast „dźwigać” czasopismo w wydaniu papierowym,  przeglądać je w telefonie, czy też tablecie. Trzeba było dostosować  wydawnictwo Krajowej Rady Radców Prawnych do potrzeb członków naszego samorządu. Wystarczy też zerknąć na tendencje europejskie, czy też światowe. Prasa tradycyjna jest w odwrocie i choć nikt nie twierdzi,  że zostanie całkowicie wyeliminowana, to jednak – najbardziej prawdopodobna – jest marginalizacja jej roli na rzecz prasy elektronicznej. Popatrzmy też na elektroniczne wydania „Rzeczpospolitej”, czy „Dziennika – Gazety Prawnej” a więc tytułów chętnie kupowanych przez radców prawnych. W coraz większym stopniu są one czytane w wersji elektronicznej

Samorząd radców prawnych to największy samorząd prawniczy w Polsce. Liczy ok. 40 tys. osób.  Z czasem coraz liczniejsza grupa radców prawnych deklarowała chęć zapoznawania się z czasopismem poprzez sieć internetową. Dlatego spadał nakład „Radcy” drukowanego aż…

Aż podjęliśmy decyzję, że ta formuła pisma będzie decydująca, bez problemów dostępna na internetowej stronie dwumiesięcznika. Mieliśmy opinie, że coraz mniej radców prawnych chce czytać wersję papierową pisma. Może powiem mocniej: w ogóle nie chce czytać w tej formule uznając, że jest anachroniczna i niewygodna  Doprawdy, nieliczne osoby pozostawały wierne wersji papierowej. Dlatego nie mogliśmy pozostać obojętni wobec opinii środowiska.

Dziś decydujące znaczenie ma także szybkość i dostępność informacji.

I wersja elektroniczna pisma te kryteria spełnia.  Zapewnia ona bowiem możliwość opublikowania większej ilości tekstów, dla których często brakowało już „papierowego” miejsca. A także zdjęć i filmów ilustrujących ważne wydarzenia dla naszego samorządu. Będziemy mogli odetchnąć pełną piersią i publikować istotne informacje, nie oglądając się na kończącą się już kartkę papieru. Wpisujemy się także w ten sposób w nowoczesny sposób działania, który – już od lat – jest cechą charakterystyczną samorządu radcowskiego. Tradycja i nowoczesność idą bowiem z sobą w parze. A nawet się wspierają,  o czym coraz bardziej jesteśmy przekonani.

Czyli, jest Pani sobie  w stanie wyobrazić, że przynajmniej niektórzy pasażerowie np. komunikacji  miejskiej, wpatrujący się w swe telefony i tablety sięgają także po „Radcę Prawnego”?

Jestem nie tylko w stanie sobie to wyobrazić, ale także mieć pełne przekonanie, że będą wśród nich nasi czytelnicy. Ale, mówiąc już jak najbardziej serio, wykonaliśmy krok, który był konieczny, by utrzymać więź z Czytelnikami, i mieć nadzieją, na ich coraz większy udział przy redagowaniu pisma. Zdaję sobie także sprawę, że krok nie łatwy i – być może – dla wielu wciąż kontrowersyjny.

Dyskusja wokół zawodów prawniczych, jest – oględnie mówiąc– dość gorąca.  „Radca Prawny” to możliwość zabierania głosu w najbardziej istotnych kwestiach. Zarówno przez redakcję jak i  Czytelników.

Przede wszystkim  Czytelników. „Radca” ma być forum wymiany poglądów, oczywiście także agorą sporów. Przy tak dużej liczebności samorządu można sobie bez trudu wyobrazić, że są w nim reprezentowane wszystkie możliwe poglądy. Rozmawiajmy więc i polemizujmy. Będzie to sprzyjać integracji samorządu, o którą coraz trudniej przy tej ilości członków. Być może elementem scalającym będzie nieustanny powrót do źródeł, czyli do kodeksu etyki radcy prawnego. Chcemy aby, w praktyczny sposób, był on obecny na łamach. Tym bardziej, że wzrasta liczba skarg na radców i związanych z tym postępowań dyscyplinarnych. Kolejnym tematem, który wzbudza emocje to koszty zastępstwa procesowego oraz koszty sądowe, które ograniczają dostęp do wymiaru sprawiedliwości wielu obywatelom. Będziemy monitorować i zabierać głos we wszystkich kwestiach  decydujących o kondycji zawodu radcy prawnego.

Czyli, „Radca” bliżej radców…

Zdecydowanie. Uznajemy, że elementem konsolidacji radców prawnych jest wspólne czasopismo, które pozwala zorientować się i w  wydarzeniach, które dzieją się w poszczególnych izbach, ale -przede wszystkim – dać wiedzę o najistotniejszych kwestiach z punktu widzenia całego samorządu. Obserwujemy dynamiczny rozwój social media, większość  osób ma albo facebooka albo tweetera  i w ten sposób szuka i dociera do informacji. Przygotowany przez Facebooka raport wskazuje, iż social media są pomocne w pozyskaniu nowych klientów i umacniają świadomość marki danej kancelarii. Dlatego, w tym „towarzystwie” musi się znaleźć „Radca Prawny” Stąd konieczność przemodelowania  pisma.

A co z tymi, którzy jednak są odporni na korzystanie z internetu. Jak dotrą do nowego „Radcy”?

Dla tradycyjnych tradycjonalistów pozostanie oczywiści wydanie papierowe. Po pierwsze: każda z okręgowych izb radców prawnych otrzyma pewną  liczbę egzemplarzy wydrukowanego „Radcy” . Wizyta w siedzibie rady będzie więc mogła być okazją nie tylko do załatwienia sprawy, ale także interesującej –mam nadzieję – lektury. Ale to nie jedyna możliwość. Osoby, które chcą otrzymywać papierową wersję zarówno „Radcy Prawnego” jak i kwartalnika „Radca Prawny – zeszyty naukowe” mogą  przesłać zamówienie do redakcji.  Roczna prenumerata wynosi 35 zł za tytuł a w przypadku zamówienia obydwu pism,  60 zł rocznie. Te kwoty zostały skalkulowane, po burzliwej dyskusji kolegium redakcyjnego,  po kosztach druku i wysyłki. A koszty, które są ponoszone w związku z samym tworzeniem pisma  KRRP bierze na siebie.

A tak konkretne: jaki będzie ten nowy „Radca”?

Chciałabym powiedzieć, że atrakcyjny i mądry, ale opinię wydadzą Czytelnicy. Dziś popatrzmy na ten numer, który teraz Państwo czytają. Zmieniła się szata graficzna, jest nowoczesna i przyjazna. To wydanie jest akurat związane z 35 leciem naszego samorządu. Wpadliśmy na pomysł, by oddać łamy wszystkim dotychczasowym prezesom KRRP, ale nie tylko. Także, a może przede wszystkim, radcom, którzy ten samorząd tworzyli w trudnych początkach lat 80. Dotarliśmy do wielu z Państwa, dzięki którym jesteśmy w tym eksponowanym miejscu  naszej wspólnej zawodowej drogi. Mogę obiecać, że tę tendencję będziemy kontynuować . Staraliśmy się odrobić w redakcji naszą lekcję: obejrzeliśmy wiele pism wydawanych w całej Europie przez samorządy prawnicze i wydaje się, że nasz nowy „Radca” plasuje się w czołówce. Ale, przede wszystkim, jesteśmy ciekawi Państwa opinii o nowej edycji „Radcy” i sposobach  dystrybucji.

Dziękuję z rozmowę

Rozmawiał P.N.

 

Mec. Jowita Pilarska – Korczak, red. nacz. dwumiesięcznika „Radca Prawny” ukończyła Wydział  Prawa i Administracji na Uniwersytecie Gdańskim ( 1990 – 1995). Aplikacje radcowską odbyła w latach 1997 – 2001 w OIRP Zielona Góra. Egzamin radcowski zdała w 2001. Przez 13 lat pracowała w Kancelarii rp. Macieja Bobrowicza, od 2008 roku prowadzi własną kancelarię. W samorządzie radców prawnych pełniła funkcję wicedziekana VII i VIII kadencji oraz dziekana IX i X kadencji.