Co aplikant o sądzie wiedzieć powinien?

0

Dla aplikantów radcowskich pierwszego roku od lipca rozpocznie się nowy etap szkolenia zawodowego. Pierwszoroczniacy uzyskają uprawnienia do zastępowania radcy prawnego przed sądami. Dla wielu aplikantów pierwsza wizyta w sądzie będzie wielkim przeżyciem, dlatego warto poznać kilka reguł, jakimi rządzi się sąd i sala rozpraw.

Doświadczeni już radcowie prawni jednogłośnie wskazują, że udział aplikantów w rozprawach sądowych w zastępstwie radców prawnych to niezbędny element kształcenia młodych prawników. Praca zawodowa radcy prawnego wiąże się przecież ściśle z występowaniem przed sądami w imieniu swoich klientów.

Pierwsza wizyta w sądzie, jak i wiele kolejnych, z pewnością będą dla aplikantów stresującym przeżyciem. – Pamiętam swoje zdenerwowanie podczas pierwszej samodzielnej wizyty w sądzie w zastępstwie mojego patrona – mówi aplikantka trzeciego roku z Warszawy. – Jednak od tamtej pory, z każdą następną wizytą było coraz łatwiej. Dzisiaj mogę śmiało powiedzieć, że traktuję wizyty w sądzie z dużym spokojem. Nie zapominajmy, że przecież każdy radca prawny miał w swojej karierze „pierwszą wizytę” w sądzie jeszcze jako aplikant. Nie mam też wątpliwości, jak cenne jest to doświadczenie w kontekście przyszłej samodzielnej pracy radcy prawnego.

Przed pierwszą wizytą w sądzie warto wiedzieć, komu tak naprawdę przysługuje uprawnienie do zastępowania radcy prawnego w sądzie, czym różni się upoważnienie od substytucji, a także poznać trochę teorii na temat funkcjonowania sądów, sal rozpraw i tego, jak się w sądzie zachować, a nawet jak się ubrać.

Przywilej zastępowania radcy prawnego

Zgodnie z ustawą o radcach prawnych, po sześciu miesiącach aplikacji radcowskiej aplikant radcowski może zastępować radcę prawnego przed sądami, organami ścigania, organami państwowymi, samorządowymi i innymi instytucjami, z wyjątkiem Sądu Najwyższego, Naczelnego Sądu Administracyjnego, Trybunału Konstytucyjnego i Trybunału Stanu.

Poza tym, aplikant radcowski może także sporządzać i podpisywać pisma procesowe związane z występowaniem radcy prawnego przed sądami, organami ścigania i organami państwowymi, samorządowymi i innymi instytucjami – z wyraźnego upoważnienia radcy prawnego, z wyłączeniem apelacji, skargi kasacyjnej i skargi konstytucyjnej.

Nie należy również zapominać, że aplikant radcowski może zastępować każdego radcę prawnego, a nie tylko tego, który sprawuje funkcję jego patrona.

Na mocy ustawy Prawo o adwokaturze, aplikant radcowski może także zastępować adwokata na takich samych zasadach jak radcę prawnego, jeżeli adwokat jest wspólnikiem w spółce adwokacko-radcowskiej, z wyjątkiem spraw, w których adwokat występuje w charakterze obrońcy w postępowaniu karnym i w postępowaniu w sprawach o przestępstwa skarbowe. Zapis ten koresponduje z regulacją ustawy o radcach prawnych mówiącą o tym, że aplikant adwokacki może zastępować radcę prawnego na takich samych zasadach jak adwokata, pod warunkiem że radca prawny jest wspólnikiem w spółce adwokacko-radcowskiej.

Z historii

Jeszcze kilka lat temu ustawa o radcach prawnych przewidywała rozróżnienie, w jakich sądach i po jakim czasie aplikanci mogą zastępować radców prawnych prowadzących sprawy swoich klientów. Po sześciu miesiącach szkolenia aplikanci mogli zastępować radców tylko przed sądami rejonowymi i wskazanymi instytucjami, a dopiero po upływie 1,5 roku szkolenia także przed innymi sądami (np. okręgowymi czy apelacyjnymi). Wyjątkiem zawsze było jednak objęte zastępowanie radców przed Sądem Najwyższym, Naczelnym Sądem Administracyjnym i Trybunałem Konstytucyjnym. Do katalogu wyłączeń w obecnym stanie prawnym dołączono również Trybunał Stanu. Sytuacja uległa zmianie po nowelizacji ustawy kilka lat temu.

Upoważnienie czy substytucja?

Warto wiedzieć, czym tak naprawdę jest instytucja przewidziana w ustawie, pozwalająca aplikantowi na „zastępowanie” radcy prawnego przy wykonywanych różnego rodzaju czynności sądowych, która często mylona jest z instytucją „substytucji”. „Substytucja” i „zastępstwo” wydają się być synonimami – w rzeczywistości jest inaczej. Udzielenie dalszego (substytucyjnego) pełnomocnictwa sprawia, że substytuta oraz mocodawcę łączy identyczny stosunek, jaki łączy tegoż mocodawcę z ustanowionym pierwotnie pełnomocnikiem. Wystawienie substytucji oznacza zatem, że strona ma dwóch (lub więcej) równorzędnych pełnomocników procesowych. Wynikają z tego dalsze konsekwencje, zarówno procesowe (np. w zakresie doręczeń), jak i materialnoprawne (np. w zakresie odpowiedzialności).

Sprawa wygląda natomiast odmiennie w przypadku upoważnienia aplikanta do zastępowania radcy prawnego w czynnościach procesowych. Zastępca nie uzyskuje statusu pełnomocnika procesowego. Działa jedynie za pełnomocnika (w jego imieniu) i nigdy – jak substytut – nie wchodzi w jego miejsce. Zastępca zastępuje radcę prawnego, który udzielił mu upoważnienia i jakkolwiek jego czynności wywołują skutek wobec strony, to jednak nie dlatego, że jest jej pełnomocnikiem, lecz dlatego, że działa w imieniu pełnomocnika. Należy również zaznaczyć, że między stroną a zastępcą radcy prawnego nie powstaje węzeł prawny, jaki zazwyczaj poprzedza udzielenie pełnomocnictwa procesowego, w związku z czym zastępca w zasadzie nie ponosi wobec strony odpowiedzialności obligacyjnej – ponosi ją wyłącznie wobec swego mocodawcy. Nie oznacza to jednak, że za niewłaściwe i nienależyte wykonywanie swoich obowiązków aplikant nie może zostać pociągnięty do odpowiedzialności, np. dyscyplinarnej.

Wchodzimy do sądu

Zgodnie z Regulaminem urzędowania sądów powszechnych, budynek sądu powinien posiadać, w miarę możliwości, co najmniej dwa odrębne wejścia: jedno dla sędziów i pracowników sądu oraz drugie dla innych osób. Przyjęło się, że wejściem dla pracowników wchodzą również profesjonalni pełnomocnicy, w tym aplikanci radcowscy, po okazaniu ważnej legitymacji. Dzięki temu unikają oni każdorazowej kontroli osób i bagażu. Przy wejściach do sądów zainstalowane są bowiem urządzenia umożliwiające taką kontrolę.

Po wejściu do sądu należy znaleźć właściwą salę rozpraw, której numer będzie wskazany w zawiadomieniu o terminie rozprawy lub ogłoszony na poprzednim posiedzeniu sądu. Choć sprawa wydaje się oczywista – zdarza się w rozbudowanych gmachach sądów, że odnalezienie sali rozpraw jest trudniejsze niż odbycie samej rozprawy.

Wokanda

Gdy odnajdziemy salę rozpraw, istotne będzie dokładne zweryfikowanie wokandy. Sekretariaty poszczególnych wydziałów sporządzają wokandę przed terminem posiedzenia lub rozprawy w formie papierowej lub w postaci elektronicznej. Przed salą, w której odbywa się posiedzenie jawne lub rozprawa, umieszcza się egzemplarz wokandy w formie papierowej, chyba że wokanda sporządzona jest w postaci elektronicznej i wyświetlana na monitorze umieszczonym przed salą.

Zweryfikowanie wokandy jest bardzo istotne – poza stałymi elementami wokandy wskazuje się na niej również zaistniałe zmiany planowanego czasu rozpoznania danej sprawy oraz zaznacza numery spraw rozpoznanych w danym dniu, niezwłocznie po zakończeniu każdej z nich. Na wokandzie będzie znajdować się również, bardzo często, informacja o zmianie sali, na której odbędzie się rozprawa.

Co zawiera wokanda?

Wokanda zawiera imiona i nazwiska sędziów, asesorów sądowych oraz ławników, sygnatury akt spraw wyznaczonych do rozpoznania w danym dniu, oznaczenie godzin, na które sprawy wyznaczono, imiona i nazwiska, nazwy lub firmy stron lub uczestników postępowania nieprocesowego. W postępowaniu karnym i w sprawach o wykroczenia podaje się ponadto sygnaturę akt oskarżyciela publicznego.

W razie wezwania na posiedzenie lub rozprawę świadków, biegłych i tłumaczy na wokandzie wskazuje się ich imiona i nazwiska wraz z oznaczeniem godziny, na którą są wezwani.

W sprawach opiekuńczych osób małoletnich, rozpoznawanych przy drzwiach zamkniętych, nie podaje się na wokandzie danych małoletniego.

Z uwagi na ochronę moralności, bezpieczeństwa państwa i porządku publicznego oraz ze względu na ochronę życia prywatnego lub inny ważny interes prywatny, a szczególnie dobro małoletniego pokrzywdzonego przestępstwem, należy odstąpić od podania na wokandzie imion i nazwisk stron lub uczestników postępowania nieprocesowego lub wezwanych osób. W takiej sytuacji podaje się wyłącznie ich inicjały lub nie zamieszcza się żadnych danych identyfikujących te osoby.

Na sali sądowej

Nawet doświadczonym prawnikom zdarza się po przekroczeniu progu sali sądowej nie pamiętać, po której stronie stołu sędziowskiego należy usiąść. Tym bardziej nie od razu musi wiedzieć o tym aplikant. Warto wiedzieć, że przewodniczący posiedzenia zajmuje miejsce środkowe za stołem sędziowskim, a pozostali członkowie składu orzekającego zajmują miejsca obok przewodniczącego, przy czym drugi sędzia po lewej stronie przewodniczącego. W razie wyznaczenia sędziego dodatkowego lub sędziów dodatkowych, zajmują oni miejsca także za stołem sędziowskim. To samo dotyczy ławnika bądź ławników dodatkowych. Jeśli chodzi o protokolanta, zajmuje on miejsce przy stole sędziowskim po lewej stronie sądu. Prokurator, oskarżyciel inny niż prokurator, powód, wnioskodawca lub przedstawiciel społeczny zajmują miejsca przed stołem sędziowskim po prawej stronie sądu, a oskarżony, pozwany i inni uczestnicy postępowania – po lewej stronie sądu. Interwenient uboczny zajmuje miejsce obok strony, do której przystąpił. Wobec powyższego aplikant będzie miał do wyboru dwa miejsca – po prawej lub lewej stronie sądu – w zależności od tego, w czyim imieniu będzie występował w danym posiedzeniu.

Dobre maniery

Nie tylko przez szacunek dla sądu na rozprawie należy zachować odpowiednią postawę. To, kiedy można usiąść, a kiedy należy wstać określają szczegółowe regulacje Regulaminu urzędowania sądów powszechnych, a nawet poszczególne przepisy procedury karnej czy cywilnej.

Wszyscy obecni na sali rozpraw, nie wyłączając uczestniczących w posiedzeniu lub rozprawie prokuratora (oskarżyciela publicznego) i protokolanta, powstają z miejsc w czasie wejścia sądu na salę, odbierania przez sąd przyrzeczenia, ogłaszania wyroku oraz w czasie opuszczania sali przez sąd. W czasie posiedzenia lub rozprawy, każda osoba powstaje z miejsca, gdy przemawia do sądu lub gdy sąd zwraca się do niej. W uzasadnionych przypadkach, a zwłaszcza gdy przemawiają za tym względy zdrowotne, długotrwałość wypowiedzi lub konieczność prawidłowego utrwalenia dźwięku albo obrazu i dźwięku, przewodniczący posiedzenia lub rozprawy może zezwolić każdej osobie na pozostawanie w pozycji siedzącej, gdy przemawia ona do sądu lub gdy sąd zwraca się do niej.

Zwracając się do sądu nie można zapomnieć o zachowaniu należytej powagi i używaniu takich określeń jak „wysoki sądzie” czy „proszę wysokiego sądu”. I tutaj sprawa nie jest tak oczywista – nawet po kilkudziesięciu wizytach w sądzie nie każdy aplikant potrafi przestawić się ze zwrotu „proszę pani” czy „proszę pana”.

Należy pamiętać, że przewodniczący składu orzekającego w celu zachowania porządku na sali rozpraw może używać młotka i krążka rezonansowego, jeżeli znajdują się na wyposażeniu sądu.

Istotne jest również, że w razie naruszenia przez adwokata, radcę prawnego, rzecznika patentowego, aplikanta adwokackiego, aplikanta radcowskiego lub aplikanta rzecznikowskiego, występujących jako pełnomocnicy procesowi lub obrońcy w sprawie, obowiązków wynikających z przepisów postępowania sądowego, sąd lub prezes sądu zawiadamia o tym dziekana okręgowej rady adwokackiej, dziekana okręgowej izby radców prawnych lub dziekana okręgowej rady rzeczników patentowych.

Aplikant w todze?

Nie. Aplikantowi nie przysługuje jeszcze prawo do występowania w określonym stroju urzędowym – tak jak radcom prawnym, adwokatom czy prokuratorom.

Jak wiadomo, kolor żabotu oraz obszyć togi różni się w zależności od wykonywanego zawodu prawniczego. Znajomość tych różnic również będzie pomocna aplikantowi w odpowiednim zachowaniu się w sądzie. Przypomnieć warto, że toga sędziów i ławników będzie miała fioletowy żabot. U sędziów Sądu Najwyższego tego samego koloru jest też kołnierz i mankiety togi. Dodatkowo, sędzia przewodniczący rozprawie nakłada na kołnierz togi łańcuch z wizerunkiem orła. Toga prokuratora posiada wykończenia w kolorze czerwonym. Radca prawny będzie w todze z niebieskim żabotem, adwokat z zielonym, a radca Prokuratorii Generalnej Rzeczpospolitej Polskiej z błękitno-szarym.

Jeśli nie w todze, to w czym?
Dress code aplikanta

Brak uprawnienia aplikantów do używania stroju urzędowego nie zwalnia go z obowiązku zachowania dobrego smaku i dopasowania stroju do obowiązującego w miejscu takim jak sąd właściwego dress codu.

Branża prawna jest specyficzną i wymagającą wyjątkowego poszanowania obowiązującego dress codu. Dress code dla branży prawnej należy do najbardziej sformalizowanego – stąd obowiązują zasady, których przestrzeganie jest koniecznością zawodową także dla aplikantów.

Dress code to zbiór reguł dotyczących zasad doboru garderoby do okoliczności w określonym miejscu i czasie. Dress code jest elementem szerszego pojęcia, które nazywamy etykietą, czyli ustalonymi zasadami (normami) zachowania, zarówno w sytuacjach towarzyskich, jak i zawodowych. Łatwiej zaufać i powierzyć stanowisko w pracy osobie o nienagannej elegancji niż tej, która przyjdzie na rozmowę kwalifikacyjną w brudnych butach lub zmiętej koszuli. Wystarczy dobra wola i odrobina staranności, aby zapobiec wpadkom i nadać swojemu wizerunkowi nienaganny kształt.

Odpowiedni strój to wizytówka każdego z nas. Dress code jest bardzo pojemnym określeniem, ale w tym przypadku oznacza strój dopasowany do rangi pełnionego zawodu (zawód zaufania publicznego) oraz pełnionej funkcji, okoliczności i miejsca. Inny strój będzie obowiązywał aplikanta w małej kancelarii, inny w wielkiej korporacji. Niezmienne pozostaną jednak zasady tego, w jaki sposób aplikant powinien ubrać się idąc do sądu reprezentować klienta kancelarii, w której pracuje. W tym wypadku aplikanci mają zadanie utrudnione bardziej niż radcy – aplikant nie jest uprawniony do zakładania togi, tak jak radcy prawni czy adwokaci, więc jego strój na sali sądowej może odegrać ważną rolę, nawet w merytorycznym przebiegu rozprawy.

Według specjalistów od wizerunku słowem kluczem przy określeniu dress codu prawników powinna być „klasyczna elegancja”. Jej „mowa” umacnia podświadomy przekaz, który ma służyć budowaniu niczym niezakłóconego wizerunku osoby godnej zaufania, rzetelnej i kompetentnej, jaką jest prawnik.

Z historii

Nawet historyczne ujednolicenie strojów prawników występujących przed sądem w postaci togi, która zakrywa ubranie prawnika służyła między innymi temu, aby zróżnicowany ubiór nie odwracał uwagi od treści przekazywanych komunikatów. Dodatkowo toga była też wyznacznikiem społecznego statusu i zawierała informacje o konkretnej roli procesowej.

Wszystkie zasady dress codu biznesowego, który dotyczy radców prawnych, w takim samym stopniu powinny określać także aplikanta, który konsekwentnie buduje swój wizerunek, wspinając się po kolejnych szczeblach kariery. Specjaliści od wizerunku mawiają, że należy dobierać strój stosownie do stanowiska, które chce się zajmować, a nie tego, które się zajmuje. Wdrożenie się od początku do ścisłych zasad doboru ubioru – w związku z zawodem, który się wykonuje – jest niezbędne, pomimo że zbudowanie właściwej garderoby jest zadaniem niełatwym, wymaga czasu i może się okazać raczej kosztowne.