Po wyroku Sądu Najwyższego. Czy kancelarie odszkodowawcze mogą spać spokojnie?

0

Sąd Najwyższy oddalił skargę nadzwyczajną Prokuratora Generalnego, bo uznał, że w polskim systemie dopuszcza się umowę regulującą wynagrodzenie pełnomocnika przez jej podniesienie do kwoty zasądzonej przez sąd na rzecz powoda. Jak zauważył sąd, od lat na rynku usług prawniczych są stosowane success fee i regulacje w ustawach korporacyjnych.

Wyrok przed Sądem Najwyższym w Izbie Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych zapadł 3 czerwca 2019 r. (I NSNc 7/19). Sąd oddalił skargę nadzwyczajną Prokuratora Generalnego, zniósł wzajemnie koszty procesu w postępowaniu skargowym przed Sądem Najwyższym i przyznał adwokat A. C.-R. od Skarbu Państwa – sądu okręgowego w B. – 1,2 tys. zł podwyższone o stawkę podatku od towarów i usług tytułem nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej pozwanym z urzędu w postępowaniu skargowym przed SN.

Naruszenie prawa i zasad współżycia społecznego

Prokurator Generalny zaskarżył wyrok sądu okręgowego w B. z 22 lutego 2017 r., zarzucając mu rażące naruszenie prawa materialnego (tj. art. 58 k.c.) poprzez uznanie, że umowa z 27 czerwca 2013 r. oraz umowa z 29 listopada 2013 r. wraz z aneksem do niej o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych na drodze postępowania sądowego są w całości zgodne z prawem oraz zasadami współżycia społecznego. Według PG § 5 tej umowy oraz § 5 aneksu nr 1 do tej umowy, zobowiązujące do świadczenia pomocy prawnej na rzecz pozwanych na drodze postępowania sądowego, a zwłaszcza do „zastępowania przed sądem na podstawie udzielonego upoważnienia przez radcę prawnego”, są sprzeczne z art. 87 k.p.c. i art. 4 ust. 1 ustawy – Prawo o adwokaturze oraz z art. 6 ust. 1 ustawy o radcach prawnych. Z kolei § 2 umowy z 27 czerwca 2013 r. i § 3 umowy z 29 listopada 2013 r., ustalające wysokość wynagrodzenia powoda na 30% plus VAT od świadczeń przyznanych zleceniodawcy wraz z należnymi odsetkami, są – zdaniem Prokuratora Generalnego – sprzeczne z prawem (tj. art. 3531 i art. 388 § 1 k.c. w zw. z art. 487 § 2 k.c.) i zasadami współżycia społecznego z uwagi na brak ekwiwalentności świadczeń.

Dlatego też PG wniósł o uchylenie w całości tego wyroku i orzeczenie co do istoty sprawy poprzez oddalenie apelacji powoda od wyroku sądu rejonowego w B.

Z opisu sprawy przedstawionego przez PG w uzasadnieniu skargi nadzwyczajnej wynika, że P.Z. (powód) zawarł z małżeństwem M. i J. J. pisemną umowę o dochodzenie roszczeń odszkodowawczych w związku ze śmiercią ich syna (najpierw w czerwcu – z J.J., a w listopadzie – także z M.J., bo z umowy NNW po zmarłym synu uposażeni byli oboje rodzice). Powód przekazał pełnomocnikowi procesowemu pozwanych (ustanowionemu z urzędu) posiadane dokumenty dotyczące sprawy. Prawomocnym wyrokiem z 3 listopada 2015 r. sąd rejonowy w G. zasądził od ubezpieczyciela na rzecz rodziców (małżonków J.) kwotę 20 tys. zł wraz z odsetkami ustawowymi. Ubezpieczyciel wypłacił im 20 tys. zł tytułem należności głównej i 11 757,26 zł tytułem odsetek. Powód wystawił fakturę VAT na kwotę 11 734,23 zł, a następnie – w związku z brakiem zapłaty – wystąpił do sądu.

Bez uprawnień

Sąd rejonowy zasądził od pozwanych solidarnie na rzecz powoda kwotę 516,40 zł z ustawowymi odsetkami. Jak podkreśla Prokurator Generalny, w uzasadnieniu sąd I instancji wskazał, że powód, nie posiadając uprawnień pełnomocnika profesjonalnego, nie mógł zobowiązać się do świadczenia pomocy na etapie postępowania sądowego i żądać z tego tytułu wynagrodzenia. Sąd okręgowy w B. zmienił ten wyrok i zasądzoną na rzecz powoda kwotę podwyższył do 11 734,23 zł.

Według Prokuratora Generalnego wyrok ten został wydany z rażącym naruszeniem prawa (tj. art. 58 k.c.), bo zapisy umów zawartych pomiędzy P.Z. prowadzącym działalność gospodarczą a J.J. i M.J. (wraz z aneksem) stoją w sprzeczności z bezwzględnie obowiązującymi przepisami prawa. „Zgodnie z poglądem Sądu Najwyższego adwokaci i radcowie prawni mogą reprezentować strony w postępowaniu przed sądem w sprawach cywilnych tak samo jak wykonywać wszelkie inne czynności z zakresu pomocy prawnej, pełniąc zawód w formach określonych odpowiednio w art. 4a ust. 1 ustawy z 25 maja 1982 r. – Prawo o adwokaturze oraz art. 8 ust. 1 ustawy z 26 lipca 1982 r. o radcach prawnych. Takie natomiast czynności z zakresu pomocy prawnej, jak np. doradztwo prawne, ogólne konsultacje, sporządzanie opinii, przygotowanie projektów umów, redagowanie różnego rodzaju pism, mogą być wykonywane w ramach działalności gospodarczej na podstawie ustawy o swobodzie działalności gospodarczej również przez osoby niebędące adwokatami ani radcami prawnymi (III CSK 245/07)” – podkreślił Prokurator Generalny w uzasadnieniu skargi nadzwyczajnej. Jak dalej zaznaczył, nie można zgodzić się ze stanowiskiem sądu II instancji, który wskazał, że czynności te nie wkraczały w kompetencje fachowego pełnomocnika i tym samym nie prowadziły do naruszenia przepisów.

Prokurator Generalny zakwestionował też wysokość wynagrodzenia powoda. Przyznał, że zgodnie z art. 3531 k.c. strony, co do zasady, mogą ułożyć stosunek prawny według swojego uznania, ale swoboda stron przy zawieraniu umów nie jest jednak nieograniczona. Jej granice stanowią właściwość (natura) stosunku prawnego, ustawa oraz zasady współżycia społecznego. „Nie można zgodzić się z twierdzeniem sądu, że umowy zawarte przez powoda z pozwanymi nie były dotknięte którymkolwiek z ww. uchybień” – czytamy w skardze nadzwyczajnej.

Według Prokuratora Generalnego te postanowienia umowne powinny zostać uznane za niedozwolone zgodnie z art. 3853 k.c. Przepis ten pozwala na uznanie za niedozwolone postanowień, gdy przewidują one obowiązek wykonania zobowiązania przez konsumenta mimo niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania przez kontrahenta. Tymczasem, jak podkreślił PG, w niniejszej sprawie sąd okręgowy uznał, że zawarta umowa stwarzała podstawę pośrednictwa powoda w zapewnieniu stronie pozwanej zastępstwa procesowego. „Pomimo tego że powód nie wykazał, by podejmował jakiekolwiek czynności w toku postępowania sądowego, w którym pozwani byli reprezentowani przez ustanowionego z urzędu pełnomocnika – sąd zasądził na jego rzecz wynagrodzenie w kwocie 11 734,23 zł” – wyjaśnia Prokurator Generalny. Według niego „zapadłe rozstrzygnięcie sądu sprzeciwia się przyjętym w społeczeństwie kryterium uczciwego i lojalnego postępowania”. Wyrok sądu II instancji doprowadził bowiem do tego, że za czynności wykonane przez pełnomocnika z urzędu wynagrodzenie otrzymała również osoba, która przed sądem nie mogła podejmować i nie podejmowała żadnych czynności jako pełnomocnik.

Co więcej w ocenie Prokuratora Generalnego nie można zgodzić się z poglądem SO, że brak jest podstaw do przyjęcia, iż przy zawarciu umowy doszło w szczególności do wyzyskania nieporadności, specyficznej sytuacji życiowej pozwanych. „Jak wynika z akt sprawy, pozwani mają za sobą traumatyczne przeżycia związane ze śmiercią dwóch synów, co niewątpliwie przełożyło się na kondycję psychiczną pozwanej, która choruje na depresję. Pozwany z wykształcenia jest kierowcą mechanikiem i nie ma jakiejkolwiek wiedzy i praktyki prawniczej” – zaznacza PG.

Success fee dozwolone

Sąd Najwyższy oddalił skargę nadzwyczajną Prokuratora Generalnego. Zdanie odrębne zgłosił ławnik. Według SN nie doszło do błędnej wykładni art. 58 k.c.

Co więcej w ocenie SN ustawa o radcach prawnych i prawo o adwokaturze nie zostały naruszone. Sąd przypomniał orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego z 26 listopada 2006 r., w którym TK powiedział, że przepisy o radcach prawnych umożliwiające stosowanie sankcji karnych wobec osób z wyższym wykształceniem prawniczym udzielającym pomocy prawnej, niespełniających wymogów wynikających z ustawy o radcach prawnych i adwokatach, są niezgodne z konstytucją. W tej zaś sprawie prawnik nie wykonywał zastępstwa procesowego, bo nawiązano umowę o pośrednictwo. Umowa zaś o dochodzenie roszczeń nie jest w opinii SN zobowiązaniem się do występowania przed sądem.

W oczekiwaniu na ustawę

W 2018 r. Senat przygotował i przesłał do Sejmu projekt ustawy o świadczeniu usług w zakresie dochodzenia roszczeń odszkodowawczych wynikających z czynu niedozwolonego (druk sejmowy nr 3136), która ma określić prawa i obowiązki stron umowy oraz zasady prowadzenia akwizycji i reklamy usług dochodzenia roszczeń odszkodowawczych. Już 5 lipca 2018 r. w stanowisku przekazanym do ówczesnego druku senackiego nr 862 Prezes KRRP Maciej Bobrowicz sygnalizował potrzebę uregulowania w ustawie działalności kancelarii odszkodowawczych, by przeciwdziałać takim nadużyciom, jak np. niewspółmiernie wysokie wynagrodzenie, wykorzystywanie niewiedzy i niskiej świadomości prawnej ich klientów oraz agresywne pozyskiwanie klientów. Jednak, jak zaznaczył, w proponowanym brzmieniu ustawa nie zapewnia osiągnięcia celów zakładanych przez jej twórców. Nie zapewnia bowiem mechanizmu kontroli ze strony państwa proponowanych zasad dotyczących agresywnego pozyskiwania klientów, nie zawiera sankcji za naruszenie wysokości wynagrodzenia czy agresywne pozyskiwanie klientów, przez co zapewnia bezkarność tym, którzy będą się tego dopuszczać, czy wreszcie projekt nie zawiera mechanizmu kontroli obowiązku ubezpieczeniowego. Zdaniem Macieja Bobrowicza bez szczegółowego unormowania ww. problemów ustawa będzie fikcją legislacyjną.

16 stycznia 2019 r. projekt ustawy został skierowany do I czytania w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. Prace zostały przerwane do czasu uzyskania stanowiska rządu, a to wpłynęło do Sejmu 14 czerwca. Choć sam projekt ustawy rząd uznał za słuszny, to zgłosił do niego szereg uwag. Pytanie, czy parlament zdąży uchwalić nowe przepisy przed końcem kadencji. Czasu zostało niewiele, a po drodze są jeszcze parlamentarne wakacje.